Nieważne
Nie mów mi
że
będzie dobrze
nie lubię
kłamstwa
Przecież znów
nadeszły
stęsknione
ciepła
wieczory
Nie chcę już
wierzyć
w rzeczy
których
nie potwierdza
życie
Wszystko
Ci wolno
zadecydowałeś
szkoda
Tracę kontakt
z rzeczywistością
własny świat
jest
lepszy
On nie istnieje
istnieć
nie może
Wizja
nazbyt piękna
rozpadłoby się
na
kawałki
Żyję
we własnym
piekle
lęku
Jednak
czas
zmienia
inny
punkt widzenia
Akt
destrukcji
tymczasowej
Wniosek
było
mi(nę)ło
Przyznam
źle
razem
ale bez siebie
gorzej
Komentarze (5)
Dwie ostatnie strofy szczególnie przypadły mi do gustu - mimo minimalizmu w słowach, mówią bardzo wiele. Prawda jest taka, że człowiek składa się w dużej mierze ze sprzeczności, przez co często przychodzi mu toczyć walki z samym sobą, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą silne emocje. Tym razem dałabym tak 4,5, ale w ostatecznym rozrachunku i tak wychodzi 5. ;)
Nie bez powodu rozdzielam te słowa właśnie w ten sposób. Każde z nich ma być wymowne - dla każdego inaczej. Dzięki :)
Napiszę tak, dobry wiersz, napisany w stylu, który do mnie osobiście przemawia. Poezja jest taka niesforna, że każdy rozumie ją inaczej. Ja lubię tego typu wiersze?? Hm... słowa, bo każdy może skleić z nich co che. Nietypowe użalanie, o miłości, rozsypanie... Dobre! :) Pozdrawiam :)
Taka spacja przy każdym wyrazie z osobna pozwala na chwilę refleksji. Dziękuję za opinię. :)
Przykry tekst o rozterkach serca. Z jednej strony żal za złe chwile, z drugiej wdzięczność i tęsknota za tymi dobrymi, taka zwykła potrzeba miłości. Fajnie to ujęłaś w takich prostych słowach, zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania