Niewiara
czy wychylić mam twarz
i spojrzeć w słońce
czy świat upadł już
powtarza mi upiór
że znajdę gruz i suchy jar
każda kość będzie świętą
ziemię ucałuje łza
lecz która pierwsza się wyrwie
skoczy w otchłań
sięgnie dna
czy wygrzebię powód
by napełnić oczy wiarą
by otworzyć serce
i nauczyć się kochać świat
jego resztkę w małej piąstce
otworzę oczy
wyjdę na jałową ziemię
jestem pewna
że nie spotkam ciebie
świat upadł już
Komentarze (3)
Hmm, lekka odwrotność zestawiając tytuł z treścią. Pewność, że coś niezaistnieje również jest zarazem wiarą w to. Wiara nie musi mieć założenia istnienia lub zaistnienia. Równie dobrze można wierzyć w niezaistnienie.
Plusuję bo wywował pewne refleksje.
Dziękuję. Tak, wiara w jedno właściwie automatycznie powoduje niewiarę w drugie. Pozdrawiam!
Kupuję, bo dobre w prostej metaforze, jedynie to:
"nauczyć się kochać świat
jego resztkę
w małej piąstce"
Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania