Niewidzialność
Gasiliście iskrę i szukaliście marności,
by na siłę zabić chęć do życia.
Byłam zlepkiem beznadziei -
beznadzieja płakała w małym pokoju,
byłam kłębkiem nerwów -
kłębek leżący na zimnej podłodze.
Byłam smutna i zniszczona
przez świat, który nie chciał mojej egzystencji.
Chciałam tylko, by ktoś mnie docenił, dostrzegł -
jednak w niej znalazłam swoją ostoję:
niewidzialność.
Ukryłam się przed okrutnym światem,
który nie chciał mnie widzieć.
To, co schowałam w głębi, to skarb.
Zbierałam go przez lata, aby dobrze go ukryć
przed natarczywymi oczami
tych, którzy wcześniej nie chcieli patrzeć.
Teraz jest tylko mój,
a w tym, że go nie widać, odnalazłam spokój,
bo tylko ja wiem, że jest.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania