Niewidzialny

niebieskie słońce oczu

zlewa się z zachmurzonym niebem

w jedną plamę przeszłości

od której daremnie uciekam

goniony przez bezlitosny czas

 

białe dłonie

mleczna droga na szlaku

do starego zamku

wieża wymurowana z błędów

zardzewiałym kluczem

zamykam bramy piekła

 

opalone zgrabne nogi

jak dwa patyki

układam stos

nowej Joannie D’arc

palenie zabija

może spłonę na popiół

posypię głowę na znak pokoju

 

za mgłą przesuwam

niewyraźną postać

piec tak dawno wygaszony

parowóz odjechał ze stacji szczęście

po torach donikąd

zaraz zniknę na zawsze

w tłumie obcych twarzy

 

jestem tylko jedną

drobiną pyłu w kosmosie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Bogumił 28.07.2019
    Niebieskie słońce oczu? Według mnie bez sensu.
  • Misiu M 28.07.2019
    wszystko zależy Bogumile od interpretacji
  • IgaIga 28.07.2019
    Strasznie dużo dopełniaczówek. Ale potencjał ma.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania