Niewinna
Niewinna
Nie, ja nie jestem nerwowa, czasem wyniosła, ale to pozory. Większość znajomych uważa, że nawet bywam za poważna. Ubieram się niezależnie od pory roku, to kwestia czasu. Nic nie poradzę, że poranki są takie krótkie, jakby ktoś nagle obudził dwie kukułki w zegarze. Ja się nie spóźniam, to czas mknie szybciej od moich myśli. Jestem w łazience, szukam majtek, a tu jeszcze skarpetka mi uciekła, przecież to dzieje się niezależnie ode mnie. Jak widzę skrzywione miny ludzi kiedy przyjeżdżam do pracy, wykąpana z mokrą głową - nie, ja nie jestem próżna, szanuję ich czas, tylko mój wciąż mnie opuszcza, jakby tykał szybciej niż moje usprawiedliwienia.
Poszłam do fryzjera, trzymałam się za portfel, bo wyprawa do galerii to koszta. Prosiłam grzecznie, aby pani zrobiła mi fryzurkę codzienną, taką, którą sama utrzyma się na włosach. Wiecie, co mi powiedziała, że mam obudzić się wcześnie rano, umyć włosy i popatrzeć do lustra. Poszukać szczotkę i suszarkę i to będzie fryzurka, taka o jakiej marzę na co dzień. Oby jej ręka uschła, za tą cenną radę i podcięcie skasowała mnie dwieście, myślałam, że zemdleję. Już więcej z jej usług nie skorzystam.
Raz w życiu uderzyłam męża, tak naprawdę, to nie była jego wina. Ale, najgorzej jak w afekcie jest blisko rodzina, człowiek jakoś traci kontrolę, bo ktoś bliski, taki zawsze wybacza i zapomina. Nawet policjant, który przyjechał wezwany na interwencję, to był mój znajomy z dzieciństwa, oczywiście, że poparł moje zadanie, przecież nie uwierzy, że ja pobiłam męża. To nic, że lekko go szturchnęłam, stał zbyt blisko mojego pola rażenia. Ja nie jestem agresywna, to wszystko zależy od pory roku. Nie znoszę braku słońca, dlatego moje myśli są pochmurne i wtedy robię się smutna. Dobrze, wypiłam trochę na zgodę, no może więcej, ale zrobiła się wojna. Czy ja znowu jestem winna? Raczej nieprzewidywalna, tak sądzę. Tak też potwierdził policjant, znajomy z dzieciństwa. Codziennie tylko praca, zakupy i sprzątanie.
Zapisałam się na wycieczkę. Pojechałam szalona i uśmiechnięta, jakbym wyrwała się z kajdanek, z uwięzi, do której byłam przypięta. Urocze chwile, poznałam nowe twarze, imion nigdy nie pamiętam, ale czy to ważne. Było miło, zwiedzanie i wspólne zdjęcia. Potem kolacja i dyskoteka. Owszem piłam, nawet nie kontrolowałam ilości, zabawa i muzyka włączyła moje poczucie szczęścia. Ktoś opowiadał o swojej życiowej roli, że pomaga i jest uduchowionym ideałem, jakaś krucjata pomyślałam. Nie panuję nad emocjami w takich chwilach. Wiem ile wysiłku wkładam w swoje życie, czasem zasypiam w ubraniu zmęczona. A tutaj zobaczyłam Chrystusa, który opowiada ewangelię. Pękłam, moja wewnętrzna duma przerodziła się w walkę. Chyba uderzyłam w stół, albo zrobiłam coś więcej, bo szybko skończyła się impreza. Na pewno, to nie była moja wina, pogoda się popsuła, wiał halny, a wiadomo, że taki wiatr przynosi zawirowania emocji. Tak opowiadali miejscowi, wiem, że wypiłam, ale coś pamiętam.
Nie znoszę chamstwa, najgorszy jest taki cham inteligentny, bo prosty, da się opanować.
Poznałam takiego inteligenta, uprawiał ze mną seks, przez komunikator Messenger. Wykorzystał i potem napisał, że jestem infantylna i drętwa. Pomyślałam, że nowa technologia jest dla mnie ratunkiem. Gdybym miała go w zasięgu ręki, znów poczułabym się winna, a przecież nie jestem agresywna. Mam o sobie dobre zdanie, nawet znajomi to potwierdzą.
No, może raz, zdenerwował mnie mąż koleżanki. Sam zrobił dla mnie drinka, ja się nie prosiłam.
Płakał mi do rękawa, że jego żona jest niedobra i już go nie kocha, chyba ma kochanka. Sam był święty, nawet jego znajomi to potwierdzą. Szczególnie ci od drinka, których wypijał codziennie kilkanaście. Ale, ja go nie osądzam. Nawet się z nim napiłam, a nie powinnam. Pogoda była piękna, ciepły letni wieczór i grała muzyka. Nagle poczułam falę silnego napięcia, lekko go uderzyłam, nie chciałam i nie byłam pewna. Ale, wciąż narzekał na moją koleżankę, a ja nie jestem wredna. Nie lubię zapłakanych mężczyzn, którzy nigdy nie trzeźwieją i twierdzą, że świat i kobiety to piekło.
Ktoś musiał mu wyjaśnić na czym polega miłość małżeńska. Letni wieczór dobiegł końca, pojechałam taksówką do domu. Ale, jeszcze taksówkarz zaczął żądać, coś więcej niż zapłata pieniężna. Była ciemna noc, ciepła i letnia. Fala napięcia jeszcze we mnie wzrosła. Nie powinnam pić w samochodzie, od tego robi się niedobrze. Ale, ja jestem spokojna, lubię spacery w lesie i kocham zwierzęta. Jednak uległam, musiałam uspokoić napięte mięśnie. Inteligent był nawet szczery, napisał, że skoro nie chcę, być jego kochanką, to mogę zostać fanką.
Fan club otwarty! Pomyślałam, że do klubu dołączy jeszcze taksówkarz. Pogoda była piękna, ciepła noc latem, spędzona w lesie powinna mnie uspokoić. A co tam, raz zapomnę o swojej dumie i ściągnę majtki. Przecież nie jestem święta, tylko chciałabym się uspokoić. Wrócić do domu i spokojnie zjeść kolację, może obejrzeć serial.
Komentarze (205)
https://youtu.be/PZNi9Q0Idnw?si=H3OvvTBRoI2aOWFx
Bardzo ją lubię Joannę ale już odeszła
🌻
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Wzajemnie pozdrawiam. I tak długo jeszcze będziesz usłużny i miły? Chociaż raz napisz coś od siebie. Żeby zostawić ślad własny a nie te marne uprzejmości które.... też mogą być w sumie od tego nie umrę:)
Wczoraj dzwonił do mnie taksówkarz zagadywał że zbiera orzechy dla ptaków bo lubi karmić i że był wcześniej sam na grzybach. To już trwa szesnaście lat jak w koło mnie krąży coraz to lepszym samochodem. Czasem zajeżdża mi drogę i patrzę na jego .... raczej on patrzy na mnie i widzę jak jego twarz pęcznieje od gorącego powietrza albo od krwi która się w nim gotuje. Kiedyś mi pomagał myślałam że bezinteresownie:) naiwna idiotka:))
Jego żona dzieci i wnuki... mają się dobrze. Dom ogród pieniądze oszczędności itd. ale w tym wszystkim wciąż nie daje mi spokoju. Jakby potrzebował czegoś co wypełni jego dobrobyt albo pustkę. Seks na boku i powrót na kolację do żonki. Jakie to banalnie prawdziwe. Ilu jest takich jemu podobnych?! Ja już tylko wzdycham uśmiecham się do lustra. I tak bardzo się cieszę że wyjechałam. Ale tutaj bywa podobnie. Ostatnio.... kurcze to nie ma końca a ja się starzeję. :) dochodzę do wniosku że tylko dystans i unikanie kontaktu zdarzeń ma sens ale... chyba nie ma ale.
Ja chyba nigdy w życiu nie jechałam taksówką..bałbym się tak sama.Raz jedyny we Włoszech jechałam uberem ale z mamą i z synem więc luz.
bałabym się *
najmniejsza O naiwności nieodgadniona
Idąc tym śladem dojdziesz tam gdzie ona
Bo kto z kim przestaje
Takim samym się staje
Wszak miłe złego peany
Ale koniec zawsze opłakany
To tak ku przestrodze
Abyś nie stała na jednej nodze.
realista czyli dobrze że mąż ja bije? I że wyśmiewają obrażają mężczyźni. Może jej pomożesz w tej drodze krzyżowej? Może staniesz w obronie zamiast pisać z kim ma przystawać? Może ona woła o pomoc ale nikt nie słyszy ty także bo dla Ciebie co jest priorytetem? Aby nie stała na jednej nodze?! A jak ma stać twarzą do słońca do oprawcy aby mógł ją mocniej uderzyć? No JAK? Odpowiedz!!!! Nie musi mnie słuchać. A ja mam prawie mówić i pisać i nie obrażam nikogo w swojej twórczości. Chyba że kłamców despotów i chamów. Tego mi nikt nie zabroni. Nie należę do ciebie jak i ona nie należy do ciebie. Nie wiesz dokąd doszłam. Straciłam zdrowie aby ratować i opiekować się moim mężem ale tego nie wiesz. Oceniasz, tworzysz podziały. Jaka jest rola kobiety twoim zdaniem? On ma prawo ją poniżać i bić a ona? Gdzie w tym wszystkim jest ona? Bóg jej pomoże? Ty jej pomożesz? Nie ty będziesz tylko się przyglądał i osadzał z pozycji fotela, gdzie masz ciepło w nóżki i gdzie nikt nie sprawdzi to czego nie robisz. Bo nie robisz tylko oceniasz.
Marzena . To jeszcze jesteś w >tym pogardzanym kraju< ha ha ha. Mentalność mrówki pod ogonem słonia. Znalazła się adwokatka katoliczki, aby ja doprowadzić do kompletnej pustki i wyrwać to, co ją trzyma przy życiu – Boga. Jesteś ostatnią userką , która mogłaby kogokolwiek pouczać .„Nie znoszę głupich bab!!!. Są jak wrzody na dupie. Nie do usunięcia”.
No to się roznegliżowałaś , bez gry wstępnej.
Jak opisujesz takie bzdety, to świadczy że chcesz się lansować niestety.
MIAŁAM MAŁE DZIECI. bo moje zrozumiały
i SĄ SZCZĘŚLIWE CHYBA, BO BEZE MNIE”” >>
Tak są szczęśliwe, że nie widza wyrodnej matki , która je porzuciła . Powodu znęcania się nad mężem (wzywanie policji) nie będę przytaczał. Lepiej ci wychodzi zdejmowanie mjtek
""Owszem piłam, nawet nie kontrolowałam ilości, zabawa i muzyka włączyła moje poczucie szczęścia. A co tam, raz zapomnę o swojej dumie i ściągnę majtki. Przecież nie jestem święta, tylko chciałabym się uspokoić."". No dalej wciągaj niewinną do >piekła kobiet<.
realista pisałam o psach jełopie 😂😂😂😂wyrwij jeszcze z kontekstu swoją owłosioną dupę to będę miała większy ubaw ja pierdole jakie zjeb
Odjeb się od moich dzieci bo kurwa no bo kurwa zrobię ci jatkę albo nie
Zapomniał że to cię w chuj podnieca psycholu
Zapomniałam*😂😂😂
realista to postać literacka mam nadzieję że ty też dobrze grasz swoją rolę zjeba nad zjebami i biegasz w stringach z polską flagą po ulicy, a może z gołą dupa jak cię buk stworzył ach ile bym dała aby ujrzeć twoją naturalność męskość i atrybuty którymi tak emanujesz w esejach. Ach chyba kurwa i ja się podniecam tobą skarbie
Marzena Nie zasłaniaj się psami, bo te też >SĄ SZCZĘŚLIWE CHYBA, BO BEZE MNIE<
Ciebie nawet drażni najbliższa przyjacóiółka :>>Marzena 4 min. temu
Pulinaaa ależ ty jesteś nudna🙈😉😘❤️<<. Z kim do ludzi. Wystaw majtki na maszcie , ku publicznej wiedzy; "swoją owłosioną dupę to będę miała większy ubaw ja pierdole jakie zjeb"
realista kocham cię wiesz o tym kochanie
Ostatnio miałeś przerwę wzwód nie jest ważny liczą się uczucia twoje zbawienne słowa jak balsam dla mojego ciała dla ud którymi otaczam twoje ramiona, przepraszam że o tym piszę Kochanie wybacz
Odpisz kiedy......
Marzena Nie nazywaj mnie >>Ach chyba kurwa i ja się podniecam tobą skarbie<< jak przed chwilą wyzywałaś mnie >ja pierdole jakie zjeb<.Jesteś wulgarna sz.....
realista mówiłeś że tak lubisz, przepraszam przestanę dzisiaj będę pielęgniarka inaczej się ubiorę zmienię ton i głos na łagodny jak chcesz kochanie? Jak tak jak zawsze?
realista ja wulgarna sz.......ta? Teraz już przesadziłeś. ❤️ Wybaczam Ci serce.
realista od kiedy jesteś taki obraźliwy? Wcześniej ci to nie przeszkadzało. Wiesz że dużo przeklinam ale mam dobre serce i nie tylko. Już sama nie wiem co myśleć o tobie. Zawsze się gubię kiedy jesteś blisko. Ale jest w tym jakiś porządek i bałagan to co lubię najbardziej haos naszych myśli i pragnień. A później znów wracamy na ziemię na podłogę tak lubię. Znasz mnie...
Marzena Nie znam cię , nigdy cię nie znałem i znać nie chcę ,Jesteś cyniczną manipulatorką.
Sperma od licznych użytkowników poczyniła ci nieodwracalne zmiany w mózgu, że mylisz swoje fantazję z faktami.
realista dziękuję za pozytywny odbiór sperma powiadasz a czuja? Twoja? :))
Czyja
realista nażryj się gówna, bez tego nie jesteś sobą chory pojebie xD
realista wpadłeś w pułapkę własnych osadów i mnie w to mieszasz??!!! Sperma też mi problem 😂 a skąd masz takie wieści??? Chyba jednak mnie znasz
realista realista wpadłeś w pułapkę własnych osadów i mnie w to mieszasz??!!! Sperma też mi problem 😂 a skąd masz takie wieści??? Chyba jednak mnie znasz
Marzena jemu chleb na myśli, bo to zwykły faszystowski pedał
Smerfowa Stonoga no ale ja mu dupy nie dałam a on wie ile mam spermy w sobie 😂
Marzena jego marzeniem życia jest połknąć spermę adolfa, nie spełni się i stąd ma takie jazdy
Smerfowa Stonoga może jest gdzieś zamrożona?? 😂
Marzena jeśli to prawda, odda za nią wszystkie skarby rodzinne xD
Albo zróbmy zbiórkę i niech chłopa trochę radości, ja oddam swoją
Chłop ma*
Może twoja też mu podpasuje:))
Marzena wolę w kiblu spuścić, niech szczury mają radochę xD
A dlaczego nikt nie robi plagiatu tekstów realisty
Smerfowa Stonoga oj nie marnuj dobrodziejstwa
Marzena a kto chce się podszywać pod upośledzonego popierdoleńca?
Smerfowa Stonoga myślę że ma wielu zwolenników
Marzena nie tutaj
Smerfowa Stonoga ok, czyli ma lepiej niż inni, gościu nie do podróbki
Marzena może załatwić psią spermę, powiedzieć realiście, że to adolfa i odda nam za to swoje nieruchomości?
Smerfowa Stonoga a weź pójdziesz do więzienia albo kara w sądzie chcesz wykorzystać pieski fuj
Może lepiej wybierzemy się do zoo
Marzena, zleci się specjaliście to zadanie, realista musi tylko przełknąć
I prosimy stróża aby nam dał trochę od orangutanów
Smerfowa Stonoga znasz kogoś
Marzena Jak się zapłaci dolę to się znajdzie xD
Smerfowa Stonoga ech on Znówu mnie za zaczepia a ja dzisiaj tyle czasu mu poświęciłam
Smerfowa Stonoga . Marzena wróciła do swoich: >>swoją owłosioną dupę to będę miała większy ubaw ja pierdole jakie zjeb<< Tym razem w roli "zjeba" zatrudniła klona SS.
realista ble mało zabawne wymyśl coś lepszego
realista obciągnij psu fiuta i wyobraź sobie że to adolfa xD
realista napisz wszystkim jak bawiliśmy się ostatnio było super
Dajmy ludziom nasza radość jak u Wojaczka
W tobie realisto ta radość rosła pamiętam
Marzena idę po kebaba i zaraz będę. A ty realisto, wielbicielu psich kutasów czekaj grzecznie na dalsze mieszanie ciebie z błotem
Smerfowa Stonoga uważaj na siebie
realista a byłeś w wojsku? Robiłeś pompki
Smerfowa Stonoga Inni mają podobne zdanie o tobie:
Smerfowa Stonoga ty opowiejski psie stul te morde!
realista a ja chyba jestem dobra?
Marzena .Pewien reżyser o pewnej "aktorce" swej kochance, napisał >spluwaczka<
Powinnaś wiedzieć kogo miał na myśli. Bo w tym środowisku o miłości się nie mówi.
realista miłość jest w innym miejscu wiem o tym
realista skąd masz to zainteresowanie spermą adolfa, po ojcu czy jak?
Marzena spedalony ryj brunatnego gnoja zaczyna szczekać. Nie uduś się bogumił xD
Smerfowa Stonoga .Zaśpiewaj sobie tram tam tam, urodziłem się cham, nie chodziłem do szkoły bo byłem cham, więc w całym życiu jestem cham. Teraz modlę się do zbuka- buka, bo od niego do smerfa płynie zboczona nauka. O swoim ojcu adolku SS napisałem sam , bo oczernia ojca tylko tylko poroniony płód smerfowa stonoga a obecnie CHAM.
realista pies ciebie jebał chory kutasiarzu
Smerfowa Stonoga . Jak się tu zaprezentowałeś ""wielbicielu psich kutasów "", twoje pochodzenie jest >pies ciebie jebał chory kutasiarzu<. czyli jesteś psim synem jak cię zidentyfikowała przyjaciółka marzycielki >>
>>Smerfowa Stonoga ty opowiejski psie stul te morde!<< A te sława dotycza ciebie:
>>pies ciebie jebał chory kutasiarzu<<
realista robicie mi sztuczny bajzer
realista jak już się dowiedziałeś że nie spełnisz marzeń o obciąganiu adolfowi to co zrobisz z resztą życia?
https://youtu.be/kjpymIIAqYY?si=Y00ky5gJyzkNkmBb
Jak ciebie czytam to aż się cieszę że fryzurę robię sobie sama( mam znajomą fryzjerkę która rok uczyła się na moich włosach do zawodu więc wiem co jak zrobić) i że nigdy nie byłam pijana, bo ja nie piję! Wóda brzydzi mnie i piwo tak samo! i że nigdy nie było u mnie w domu żadnego policjanta z ( nastoletniego wieku ,3 ostatnie lata podstawówki) jeszcze by tego brakowało!.Raz wezwałam dzielnicowego po tym jak mąż skoro czyli do mnie bo odmówiłam picia piwa z nim,ja piwa nie piję...i agresji nie znoszę.Atak nie był normalny bo chyba miał wcześniej coś wzięte więc wezwałam policję .Najpierw rzucił moja szklanka z piwem i ziemię ,krzycząc ,,nie pijesz ? no to nie"! a potem skoczył do mnie i zaczął mnie dusić sąd zlewem plecami do komory. Te ataki furii jego nie były normalne ale jego brat i matka mają tak samo ,raz że to jakieś niezrównoważenie psychiczne a dwa w jego wypadku chyba jeszcze dodatkowo jakieś prochy Cieszę się również że ja nie jestem agresywna jak ty ani nie prowadzę żadnych znajomości z obcymi facetami .Po co to komu?.Małżeństwo to wierność zresztą nie widzę żadnego sensu żeby kogoś poznawać po co ci to ? do czego ?.Nie rozumiem ciebie ani trochę.!
nad zlewem *
najmniejsza . Jeżeli jeszcze nie przejrzałaś na oczy, z kim masz do czynienia, to powinna ci po ostatnich wpisach Marzeny zapalić się ostrzegawcza czerwona lampka. Masz klasyczny przykład ;"Gdzie diabeł nie może tam babę pośle"
realista kochanie do mnie też tak mówiłeś ale nie szkodzi nie jestem jedyna ale zawsze twoja
Wracasz nawet nad ranem, nie szkodzi jesteś mężczyzną to twoja wola
Ja tylko czekam czekam aż znów zrobisz to ze mną nie zasnę bez ciebie nie w tym życiu
Ja nie szukam przygód one same do mnie przychodzą albo w jakiś sposób je przyciągam. Teraz jestem bardziej odporna, nie reaguję nerwowo. No czasem. I obecnie nie mam męża jestem wolna. To znaczy mam przyjaciela. Może troszkę więcej ale bez specjalnych zobowiązań. Nie do końca, bo obecność drugiej osoby to odpowiedzialność, tak uważam. Jeśli coś jest prawdziwe dlaczego o to nie dbać. Masz patologię w domu. Bywa. Chcesz być diametralnie inna. Możesz chociaż to niełatwe. Ja nie piję alkoholu nie utożsamiaj mnie z podmiotem lirycznym. :) Pewnie że piszę na faktach ale mam też prawo do własnej fantazji. Ciekawe ile ty stosujesz sztuczek w swoich tekstach. Zapowiadasz się do roli świętej Madonny. To nie jest obraza twoich uczuć skoro ci z tym dobrze ale widocznie jest dobrze bo jak czytam co piszesz to nasuwa się jeden wniosek. Może jesteś ofiarą która nie potrafi zrezygnować ze swojej roli. Jest na to specjalny termin psychologiczny. Istnieją też ośrodki dla kobiet które są molestowane bite stłamszone wykorzystywane itd. Znałam kiedyś sołtysa w mojej wiosce. Grał rolę niezłomnego obrońcy i aktywisty.
Cała wiejska społeczność wiedziała kim jest naprawdę. Znęcał się nad swoją żoną i rodziną. Każdy zamykał usta. Żona odeszła syn ją przygarnął. Później ja musiałam słuchać że skoro jestem wolna to on jest dobrą partią. Wymiotowałam już od tych rozmów nie wiedziałam dokąd uciec. Od ludzkiej nienawiści, od braku szacunku od tolerowania obojętności. To był stary brzydki dziad. Ja mu nie wróg ale.... Mam tych wspomnień całe szafy szuflady piwnice do których nie zaglądam. Nie potrafię ufać. Zawsze mam z tyłu głowy lampkę. Nie tylko ja oczywiście. A ty. Nie jesteś agresywna. Nic w tym złego ale możesz być asertywna. Skoro pozwalasz w ten sposób się traktować to musisz z tym żyć i nie narzekać:) bo albo to lubisz albo już się uzaleniłaś od przemocy albo szukaj. Nikt za ciebie tego nie zrobi.
Czasem jak czytam w jaki sposób piszesz, mam wrażenie że to pisze dziecko. Nie współczesne ale takie ze wsi, gdzie jeszcze pali się w piecu i nie ma przystanku i gazu a może nawet prądu. Naiwność to dobra cecha czy zła? Bo jesteś skrajnie naiwna a nawet głupia w tym swoim zamkniętym na bodźce zewnętrzne światku. Sama się ograniczasz, sama budujesz mur imitacje wiary która to ma wynieść cię ponad ale jak? Upodlenie kobiety następuje w niej w jej duszy, pozwalasz na to. Nawet jeśli ci się wydaje że jest inaczej. Pozwalasz aby cię wyśmiewać obrażać a nawet bić. Nie widzisz tego. Jak pomoże modlitwa? Z czego cię wyzwoli, na chwilę zapomnisz kim jesteś i ubierzesz pseudo sukienkę niewinnej sierotki. To ja ciebie nie rozumiem. Ale wiem jedno, że sama wytrwałam w związku który mnie w pewien sposób przygniótł. Czasem nawet chciałam za to medal. Zabawne jakie jesteśmy pełne poświęceń i zarazem głupie do granic możliwości. Straciłam coś i ty tracisz siebie powoli. Ale wyboru dokonujemy sami, same.
realista wiem co odpiszesz.
Marzena ale się dziś unioslas..
Mam dużo wolnego już mi się nudzi dosłownie:)
Kurcze zapaliła bym trawkę tak trochę aby wyluzować na godzinkę:) więcej nie mogę i nawet nie chcę palenie mi szkodzi
Nie pal,no chyba że w piecu albo kominku🥰zimno bardzo.Czekam już na wiosnę i promienie slonca
Pulinaaa ja mam słońca pod dostatkiem tutaj w górach można się opalać pod kocykiem. Oczy mnie bolą a w domu ponad dwadzieścia stopni. Ukrop.
Marzena jak Ci zazdroszcze😍😍😍marża mi się góry i kocyk
Marzą
Pulinaaa to praca
Marzena zabierz mnie że sobą 😉🤗
Zapaliłabym*
Ostatnio słucham o dobroczynnych właściwościach marihuany. Kiedyś nawet lekarz nam zalecał. Dla mnie i dla męża mówił że sam sieje w doniczkach w domu. Dla relaksu i że ma całą piwnicę alkoholu od pacjentów. No alkohol to zawsze. Przecież to taka polska tradycja:))
Moja sąsiadka wdała się w romans z alkoholikiem. Obserwowałam cyrk na kółkach. Powtórka z rozrywki. :) Ale już jest dobrze poznała kogoś. Mam nadzieję 🙂
Ja nikogo nie poznaje,wolę spokojny oddech i czekam za wiosną
Pulinaaa ależ ty jesteś nudna🙈😉😘❤️
Marzena wybacz mi ,ale jestem wierna...sama sobie;)
Pulinaaa i dobrze ja też:) jak zawsze od urodzenia
Pulinaaa po jaki gwint kogoś poznawać, ledwo się pozbyłam,,dobrych" znajomych i znów mieliby wrócić, znów układać moje życie według ich zasad, a po co mi następni realista to co innego, pewnych faktach nie wyrzuca się z głowy na śmieci
Faktów*
Marzena nie zapraszam do mojego życia już znajomych ,którzy byli jak coś chcieli
Pulinaaa oczywiście dlatego nie mam znajomych uciekli jak potrzebowałam...
Dawno temu. Nie jestem z tego powodu smutna
realista proszę nie ujawniaj na forum co nas łączy, wiesz jaka jestem wrażliwa i bezbronna wobec ataku demonów dronów ach przepraszam miało być realistów którzy nam.nie wierzą w naszą miłość i to ci mi powiedziałeś
Nie powinnam być wylewna ale powiedziałeś i nie mogę zapomnieć no nie mogę!!!!
Wybacz że tutaj o tym piszę wybacz i pomódl się za mnie daj więcej na mszę
Niech Bóg mi pomoże w tej miłości abym nie zbłądziła i w tobie pokładam nadzieję że mnie nie opuścisz skarbie. Nic nie powiem twojej rodzinie ja nie rozbijam małżeństw. Nie możesz stracić honoru!!?? A może możesz dla mnie
Odpisz czekam niecierpliwie ❤️❤️🙊🙊🙊🙊
realista możesz mnie obrażać najdroższy wiem że to dla mojego dobra, dla zbawienia duszy
Ciało nie jest ważne, te siniaki nie szkodzi wybaczam ci, to minie
Ale moje uczucia moja miłość do ciebie do Boga niech krwawi twarz a ja wytrwam przy tobie
Przy Bogu przy twoje miłości niezmiennej
Aczkolwiek zasłaniasz twarz i piszesz inaczej ale ja wiem wiem jaki jesteś
Wiem kiedy płaczesz nad moim losem. To nic kochanie. Wszystko się zagoi moje ciało jest jak niebosklon wiotkie odbija się od ścian od twoich mebli
Przepraszam nie chciałam cię obrazić tej obraz zawsze tak wisiał
Wiem to twoja matka nie powinnam
Wybacz wróć
Zamknę usta i nadstawię policzek to nie boli. Nie boli kochanie.
realista proszę nie zostawiaj mnie na pastwę wilków wilkołaków i magii
Sam mówiłeś że czarujesz że to przejdzie ale ta krew była taka gęsta
Marzena. Hipokrytko –Idź precz szatanie ze swoim diabelskim śpiewem. A kysz!!!
realista wiem zabroniłeś mi pisać mówić prawdę
Wiem to grzech i zapłacę za swoje winy
To moja wina!!!!!
Ty jesteś....
To moja wina, więcej nie będę
Wybacz pomódl się za mnie
realista
Literatura
Literatura
marzena
Samael
Samael
marzena
a gdybym biegła naga na ulicy
będziesz szydził
zranione stopy krwawym śladem
pieką
włosy w gałęziach
wyrwane szałem rozpaczy
będziesz chronił
dotykał ran i blizn świeżych
oszczędzisz drwin
pamiętam ciało drżało zimne
oddech zanikał
krzywd naszych obraz
w tym bólu ptaki śpiewały
zarumienione
nadejściem wiosny
pisklęta wypadały z gniazd
bezbronne nie kwiliły
ust miękki dotyk
na dłoni złożony, jak lato
w sadzie rozgrzane czerwienią
małej porzeczki słodko,
kwaśnej
wystarczy smak jabłek
traw kołysanie
namaszczenie Dawida
melodia cytry
marzena marzena
Wiersz · 20 stycznia 2020
anonim
Zaloguj się aby skomentować to opracowanie
Wywrota
Muzyka
Lifestyle
Podróże
Kino
Teatr
Sztuka
Technologie
Obyczaje
Literatura
Wiersze klasyków
Aktualności
Lodówka
Wasza twórczość
Czytelnia
Opublikuj tekst
Śpiewnik
Polscy wykonawcy
Zagraniczni wykonawcy
Lista przebojów
Najbardziej lubiane
Zyskujące popularność
O Wywrocie
Historia Wywroty
Współpraca
Artykuły sponsorowane
Podstawy
Kontakt
Zasady i warunki
Polityka prywatności
YouTube Facebook Instagram
© Wywrota
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Co tu się dzieje🤯🤯🤯
Pulinaa. Chorągiewka obiera taki kierunek, skąd wiatr powieje.
Nie dziwota, że nie poznajesz najbliższej przyjaciółki rozmarzonej Marzenki.
Tylko na opowi znalazły swą przystań takie obrotowe monstra.
Co swoją miłość wyrażają przez bicie i maltretowanie własnego męża, doprowadzając go do rozstroju zdrowia a może nawet utraty życia , za aprobatą przyjaciela policjanta
realista
Literatura
Literatura
marzena
tak...po prostu
tak...po prostu
marzena
czy to prawda że raki chodzą do tyłu
pytałam uśmiechnięta gdy
wróciłeś zmęczony
szukałeś najlepszej kolacji
dla mnie
jadłam pełna świeże białe mięso
taka pełna i pewna twoich dłoni
które zawsze zapalały latarkę
gdy w nocy zbudziłam się wystraszona
mówiłeś - dobranoc kochanie
zawsze, choć zimna odpychałam
najczulsze spojrzenia
moje grzechy śpią na poduszkach
płaczesz, chowasz do szuflady
zdrady jakby miłość
z głodu oślepła spragniony dotyku
czekasz, jak upośledzony błazen
samotnie grający na scenie
dziś widzę
podwójny dzień trzy słońca
i dwa księżyce
dotykam ciepłej ziemi
ciało pozbawione złudzeń
pamięta jak
ukradłeś dla mnie sprzed szkoły
wszystkie czerwone róże
czy można kochać śmierć ból
tęsknotę
wiesz jak lubię, odpowiedz kochanie
zrozumiem, znasz mnie
wciąż widzę nadzieję
w twoich wiecznie rozbawionych oczach
których już nie mam
p.s. obiecuję zawsze uśmiechać się do
naszych dzieci
marzena marzena
Wiersz · 26 maja 2020
anonim
Zaloguj się aby skomentować to opracowanie
poldi75
poldi75
Odezwij się do mnie na priv mam trochę miodu na twe uszy
realista przecież to było kilka lat temu, pamiętasz mój wiersz dla męża sam mówiłeś że skoro nie żyje to powinnam przestać chciałam przestać!!!!!!!!!
realista nie mam przyjaciolek
Pulinaaa ja też
Pulinaaa Słusznie , bo mieć taką namolną "przyjaciółkę" to gorzej niż 10 prawdziwych wrogów.Strzeż się fałszywych przyjaciół! Fałszywy przyjaciel jest gorszy od wroga! Działa potajemnie i sprytnie. Przywdziewa rozmaite maski, wyciąga do Ciebie pomocną dłoń, która prowadzi jednak do Twojej zguby lub ośmieszenia. Widzisz to po plagiatach Marzeny.
realista mialam takich kilku nawet po 15 lat a sie okazli gnojarstwem.
Zawsze bylam dla nich ,ale kiedy mi sie w jakjes sytuacji noga podwinela nie bylo po njch sladu.Niech spierd..
Pulinaaa . Poznałaś prawdę o fałszu Marzeny, więc wytłumacz czytelnikom skąd taka namolna narracja niedopieszczonej marzycielki , która swojego wydumanego kochasia równała z błotem;
>>Marzena wczoraj o 19:49
Szpilka jestem ofiarą ale co z tego. Będę podpinać pod własne doświadczenia to normalne. Nikt nie będzie mi mówił która ramka do mnie pasuje. A baby są i będą wredne!!!<<
realista jak mi smutno
realista jestem dopieszczona nie kłam
realista niektóre są podobne do ciebie masz coś z kobiety
Fuck🤯🤯🤯😱🤯🤯😱🤯🤯
oczy
realista ja płaczę
Kochanie pamiętasz te wiersze
realista wszystkie dla Ciebie wszystkie napisałam dla ciebie
😪
Pulinaaa dlaczego płaczesz
Marzena bo mi smutno dziś przez cb
Pulinaaa https://youtu.be/B8zpYyW5IpU?si=wbdM1xy031kE95NT
Mnie nie. Wszystko jest dobrze. Nawet lepiej niż myślisz ❤️ czasami piszę poważnie właśnie teraz
Marzena nic z tego nie rozumiem ale niewazne
Pulinaaa
Literatura
Literatura
marzena
MUSZKI (dla dzieci)
MUSZKI (dla dzieci)
marzena
Raz pan muszek, który miał na imię Ropuszek
chciał ściągnąć ze stołu okruszek
przyglądał się głodny i mlaskał
oj głodnym, ja głodnym do diaska
lecz latać nie mogę, bo brzuszek
mam wielki
skrzydełka zbyt małe by unieść
me wdzięki
Więc pani muszka, która miała na imię Ropuszka
rozłożyła skrzydełka szeroko
mój kochany zdobędę, choć wysoko
już lecę po tego okruszka
wnet połkniesz i zmieścisz do brzuszka
Oj muszko, jam wdzięczny i kłaniam się nisko
bo widzisz to moje brzuszysko
powinno już dawno mi zmaleć
lecz jestem łakomczuch, jem smalec
i mięsko i różne łakocie
po stokroć dziękuję ci w pocie
bom grubas i latać nie mogę
oj pomóż mi muszko, mam trwogę
muszę odchudzić mój brzuszek
chcę znowu polecieć jak muszek
jak kiedyś, gdy moje skrzydełka
poniosły mnie w locie do piękna
gdzie trawy i kwiatki złociste
gdzie ogród, owoce i liście
ach pragnę być muszkiem
okruszkiem, leciutkim
jak piórko maluszkiem
Więc nie zjem dziś tego
okruszka, och zdziwiła się
muszka
Więc schudniesz mój drogi
Ropuszku
polecisz znów ze mną
do bluszczu
gdzie wiją się pąki zielone
och weź mnie, weź szybko
za żonę
Wiersz · 21 marca 2020
Marzena widziałam przez chwilę kogoś w Twoich wierszach...chyba jestem odklejke wybacz niewazne
Odklejona
Pulinaaa uspokój się
Pulinaaa wszystkie wiersze to JA na różnych etapach życia, z różnymi doświadczeniami, z różnym nastrojem.
Marzena ja jestem spokojna
Pulinaaa mam nadzieję 🙂
Marzena, pulina to pierdolona plagiatorka, olej wykręta...
Smerfowa Stonoga a skąd wiesz
Marzena Bo rozmawiałem z autorką tekstu który, wstawiła jako swój
Smerfowa Stonoga cóż mam powiedzieć
Marzena a co myślisz o plagiatorach?
Smerfowa Stonoga to chyba niedozwolone i mój brat mnie ostrzega mam w rodzinie prawników i prosił abym zastanowiła się nad własnością intelektualną
Marzena nie o to pytałem
Smerfowa Stonoga nie rozumiem po co to robią nie myślałam o tym problemie, może dlatego że mnie nie dotyczył
Ale byłabym wściekał gdyby ktoś wykorzystał moje teksty
Marzena, zwykłe gówno ludzkie...
Wściekła*
Smerfowa Stonoga ludzie tacy są, całą Afryka kręci rolki które powstają w Europie, naśladują wszystko i wszystkich zabronisz im?
Marzena głód ich wykończy
Naśladują i robią sobie z nas parodię a czasem chcą zaimponować no cały cyrk
Marzena co mają bambusy afrykańskie do tekstów na opowi?
Smerfowa Stonoga tego nie wiesz, już powstają tam zmiany minęło dziesięć lat i niektórzy nie wierzą że to ich kraj, poza tym Afryka jest ogromna o nie wszędzie jest bieda
Smerfowa Stonoga a czym się różnimy?
Napisz czym się różnimy
Marzena jak tego sama nie widzisz to ci nie wytłumaczę
Smerfowa Stonoga różnimy się? Owszem dla nich plagiat to pikuś dla.nas to tragedia
Bo co takiego się stało rozumiem jeszcze jak u chodziło o kasę
Więc można się zabezpieczyć jest własność intelektualna
Marzena tu nie chodzi o autora, ale odbiorców. Pewnie można lepić chatę z gówna i wniej mieszkać też, tylko po co?
Marzena, bo jeśli chcesz tutaj afrykańskie standardy wprowadzać, to mi ciebie trochę żal
Smerfowa Stonoga oni potrafią się śmiać z siebie a my? Byle gówno urasta do rangi cierpienia, oni naprawdę cierpią a my? Za dużo mamy w dupie. Jak to zrozumiałam przestałam przejmować się pierdołami, czego oczekujesz ode mnie?
Aids leczy ich cierpienie... Od ciebie oczekuję żebyś się nim nie zaraziła ;)
Martwisz się o odbiórcow a co takiego im się stało? Żyją czy umarli z głodu. Pobaniaczyli i poszli do swoich zajęć jeść napchać brzuszki zastanawiać się nad sensem życia albo czy jest światło w ich życiu
Smerfowa Stonoga no przecież nie śpię z każdym
Smerfowa Stonoga masz na to dowod tepy pedale.Przyjdz z dowodem pozbien pierdol.Nudzi Ci sie na forum to wypierdalaj
Marzena, nie zrozumiałaś co miałem na myśli
😀😀
Smerfowa Stonoga FRAJER
Smerfowa Stonoga napisz swoją myśl
Pulinaaa możesz sobie popisać, a i tak na ciebie sram ;)
Marzena, miałem na mysli standardy intelektualne
Smerfowa Stonoga zaczyna się 😂😂😂😂
Smerfowa Stonoga gon sie palo
Smerfowa Stonoga acha, cóż to nie jest dobre, byłoby mi w chuj przykro jakby ktośmoe wykorzystał
Ktoś mnie
Marzena jak chcesz nas porównywać do dzikusów, co marzą o naszym standardzie życiowym popadasz w analfabetyzm wtórny
Smerfowa Stonoga gowno masz i w dupie byles ,jestes kolejnym tepakkem bez dowodow.Poczytaj juz wam dalam podpowoedz a pozniej pierdol swinio krytyczna.To nie jest zandego autorarwa Pani anny wiec wypierdalaj
Marzena mu sie nudzi to sie w innych zaczyna cymbal
Smerfowa Stonoga ja tak z ciekawości czasem tak sobie tylko myślę. Nie można ich kultury porównać do naszej. Wiem o tym. To lata świetlne
Pulinaaa jest tępa idiotko, wysłałem jej link do pracy. Jedyne co sobą reprezentujesz to plagiatorskie gówno i tak zostanie na opowi. Żadne twoje wyzwiska tego nie zmienią, a robisz to dlatego że nie masz żadnego argumentu na obronę
Marzena no właśnie, jak chcesz ich standardy to się wyprowadź do Afryki, a zobaczysz jak szybko wrócisz do Europy
Smerfowa Stonogaa Ty masz??udowdnij mi tepa palo ze to jest jej autorstwa to wtedy pogadamy, bo ja wiem ze nie !wiec zamknij morde
Smerfowa Stonoga nie myślę aby tam pojechać i zostać, poza tym mam alergię na ukąszenia dosyć poważną
Pulinaaa no już plagiatorska kurewko, nie unoś się tak xD
Smerfowa Stonoga o ty maly smerfowy dupku!
Pulinaaa, produkuj się gównojadzie dalej xD
Smerfowa Stonoga jestes planktoniarzem
Pod innym nickiem zegnam
Pulinaaa do budy plagiatorska suko xD
Smerfowa Stonoga ty opowiejski psie stul te morde!
Smerfowa Stonoga suka moge byc dla swojego faceta jak mamy dobry seks w lozku!żegnam
Pulinaaa ty jesteś tania dziwka tylko, żadna kobieta...
Pulinaaa a namiętnie to jedynie pies ciebie może posuwać ;)
Smerfowa Stonoga 🤣
Smerfowa Stonoga 🤣
Ostatni ten był ostatni zanim poznałam ciebie.....
Literatura
Literatura
marzena
Mary of Magdala
Mary of Magdala
marzena
Uwierzyłam w fałszywego bożka
awatar pod wieloma postaciami
mamił, mącił, zabrał moje serce
zabawiał się duszą w żłobie
napawał zaufaniem, miłością
łechtał podniebienie czarne
lepkie, połykał moje słowa
jego twarz jak kamień
usta jak studnia, pusta
dłonie, używał do kłamstw
głaskał, zatrzymując oddech
mlaskał, upojony łzami
z mojego ciała
na ucztę, na ołtarz,
wypełnił ściany
niewinnością mojej krwi
ośmieszył
rzucił na bruk
Mario Magdaleno
złych demonów Pani
pomóż, niech Bóg
mi odpuści
wybaczy.
marzena marzena
Wiersz · 6 stycznia 2020
anonim
Zaloguj się aby skomentować to opracowanie
Wywrota
Muzyka
Lifestyle
Podróże
Kino
Teatr
Sztuka
Technologie
Obyczaje
Literatura
Wiersze klasyków
Aktualności
Lodówka
Wasza twórczość
Czytelnia
Opublikuj tekst
Śpiewnik
Polscy wykonawcy
Zagraniczni wykonawcy
Lista przebojów
Najbardziej lubiane
Zyskujące popularność
O Wywrocie
Historia Wywroty
Współpraca
Artykuły sponsorowane
Podstawy
Kontakt
Zasady i warunki
Polityka prywatności
YouTube Facebook Instagram
© Wywrota
Wszelkie prawa zastrzeżone.
ChatGPT po raz kolejny
O kurde
Żaden Chat pojebie Vces
https://youtu.be/GbRNdhB_KmY?si=41SHYoDX9BcH7cX3
Zesraj sie ChatGPT
Myślałam że tylko mi odbija Vces 🤪😍😍
Tobie odbija ChatGPT
Vcesd ja używam ChatGTP tylko do tłumaczeń z polskiego na niemiecki. Aczkolwiek on też popełnia błędy. Wszystko inne jest moje własne i wysrane prze mnie, napisane, wymyślone itd. Masz jakiś problem?
Nie po prostu nazywam cie ChatGPT
Dlaczego
Taka ksywa
🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania