Niewinni
Zamknięci w morzu chaosu
marzą o spotkaniu u szczytu schodów,
o zapachu siana,
i nocy bez pilnowania.
Zgłębiając tajemnicę czerwonych murów
marzą o życiu bez łachudrów,
o ciepłym ubraniu,
i wygodnym spaniu.
Dryfując między cienką linią życia
pragną choć kropli picia.
Wznosząc cherlawe ręce
mówią:
Nie zostawiaj nas w udręce!
My nic nie zawinili
a w piekle skończyli.
Komentarze (4)
Całkiem niezły wiersz, choć rymy nieco toporne.
Ale dobrze się czyta.
Dziękuję, będę starała się poprawić.
może być
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania