Motomrówko, tak, wiersz jest dokładnie o tym. Ta tolerancja maleje wraz z rozmiarem miasta. I oczywiście celebryci mają o wiele łatwiej. Jest jeszcze jedna kwestia - ujawniają się kolejni mężczyźni, a kobiety wciąż milczą. Rzadko kiedy zabierają głos, boją się wyjść i zamanifestować swoją inność. Trudno mi uwierzyć, że lesbijek jest mniej niż gejów, skłaniałabym się bardziej ku temu, że one bardziej cierpiałyby po swoim "ujawnieniu się".
Pozostaje pytanie : czy my, ludzie zamierzamy coś z tym zrobić? I czy w ogóle chcemy...
Myślę, że masz rację, wszystkie bardziej wyzwolone i niezależne kobiety nazywane są lesbijkami, jeśli drażnią je kretyńskie umizgi niektórych prymitywów, tym bardziej lgnie do nich to przezwisko. I dopóki słowa "lesbijka", "pederasta", czy ogólnie "gej", będą używane jako przezwiska, nie ma co mówić o jakiejkolwiek tolerancji, bo w słowach tych nie ma nic obraźliwego. Dziwne, że świat nie może dorosnąć do czegoś, co trwa od wieków. I nie mam tu na myśli patologii w więzieniach, koszarach, czy kampusach, nie myślę teź o płarnych usługach, (nie ma wtedy mowy o "niewyborze"), mówię wyłacznie o prawdziwej naturze.
Bardzo ciekawie to napisałaś, Enchanteuse, ten "niewybór" jest świwtnym słowem.
O "kobietach wyzwolonych " nie myślałam, Dobrze, że Ty poruszasz ten temat. Właśnie, homoseksualizm trwa od wieków pod tą czy inną nazwa lub/i formą, całkowita zgoda. Mowa tu zarówno o ludziach, jak i o zwierzętach.
Dziękuję za obszerny komentarz i ocenę :))
Niedobór jak niewypał cykający w nas. Czy ukrywać przed światem, czy wyjawić swoje uczucia. Jesteś inny więc nie możesz, bo miasto cię ukamienuje. Jesteśmy otwarci na inność, ale tylko przed publicznością, a kiedy kurtyna opada znów jesteśmy nietolerancyjni. Pozdrawiam 5
Komentarze (21)
Ciężkie bywa to Twoje pisanie... ale bardzo dobre. 5
Podpisuję się pod riggsem, 5 :)
Dla mnie wiersz o "odmienności" seksualnej, którą, mimo wszechobecnej, szczodrej "tolerancji", ciągle najlepiej ukrywać, jeśli nie jest się celebrytą.
Karola , Riggs, miło , ze tak myślicie, ale do bycia "dobrym" to mi jeszcze daleko :). Ciężkie, pewnie dlatego ,że mi samej ciężko się wyrazić :P
Motomrówko, tak, wiersz jest dokładnie o tym. Ta tolerancja maleje wraz z rozmiarem miasta. I oczywiście celebryci mają o wiele łatwiej. Jest jeszcze jedna kwestia - ujawniają się kolejni mężczyźni, a kobiety wciąż milczą. Rzadko kiedy zabierają głos, boją się wyjść i zamanifestować swoją inność. Trudno mi uwierzyć, że lesbijek jest mniej niż gejów, skłaniałabym się bardziej ku temu, że one bardziej cierpiałyby po swoim "ujawnieniu się".
Pozostaje pytanie : czy my, ludzie zamierzamy coś z tym zrobić? I czy w ogóle chcemy...
Myślę, że masz rację, wszystkie bardziej wyzwolone i niezależne kobiety nazywane są lesbijkami, jeśli drażnią je kretyńskie umizgi niektórych prymitywów, tym bardziej lgnie do nich to przezwisko. I dopóki słowa "lesbijka", "pederasta", czy ogólnie "gej", będą używane jako przezwiska, nie ma co mówić o jakiejkolwiek tolerancji, bo w słowach tych nie ma nic obraźliwego. Dziwne, że świat nie może dorosnąć do czegoś, co trwa od wieków. I nie mam tu na myśli patologii w więzieniach, koszarach, czy kampusach, nie myślę teź o płarnych usługach, (nie ma wtedy mowy o "niewyborze"), mówię wyłacznie o prawdziwej naturze.
Bardzo ciekawie to napisałaś, Enchanteuse, ten "niewybór" jest świwtnym słowem.
O "kobietach wyzwolonych " nie myślałam, Dobrze, że Ty poruszasz ten temat. Właśnie, homoseksualizm trwa od wieków pod tą czy inną nazwa lub/i formą, całkowita zgoda. Mowa tu zarówno o ludziach, jak i o zwierzętach.
Dziękuję za obszerny komentarz i ocenę :))
Tajemniczy nastrój jest w tym tekście powoduje, że wiersz jest naprawdę ciekawy.
Dziękuję Ci, Isiu :)
Niedobór jak niewypał cykający w nas. Czy ukrywać przed światem, czy wyjawić swoje uczucia. Jesteś inny więc nie możesz, bo miasto cię ukamienuje. Jesteśmy otwarci na inność, ale tylko przed publicznością, a kiedy kurtyna opada znów jesteśmy nietolerancyjni. Pozdrawiam 5
Bardzo trafne podsumowanie :)
Dzięki Pasjo :)
Bardzo trafne podsumowanie :)
Dzięki Pasjo :)
Oczywiście duża piątka :)
Kamienie na szaniec + ładne słowotwory. Wiersz dobry, zjadliwy z nutką Francji. 5
Przepraszam Buczyborze, ale gdzie Ty tu widzisz nutkę Francji? ;)
Enchanteuse Tak mi do głowy przyszło. Francja to czasami ciemny kraj.
No tak, w sumie jeśli wspomnieć chociażby Joannę d'Arc... Dzięki za odwiedziny :)
Bylam, za bardzo dobre uznalam.
Dziękuje za bycie i ocenę :)
Czytałam ten tekst dwa razy, bo za pierwszym razem nie zrozumiałam. I przeczytam go pewnie jeszcze raz
Dziękuję Ci za bycie i ślad, Amy :)
Miło, że Ci się podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania