niewydolność

bolę. stłuczeniem jestem

w boga kolanie, przy oku limem, wybroczyną pod skórą rozlaną...

 

ktoś w końcu mnie zauważy,

więc mnie chowa.

mnie w żebrach połamanych,

więc głębiej.

mnie w zrostach nerwowych,

więc bardziej.

mnie

 

jakby nie było.

i mówi, że to nic takiego.

 

te plecy zdarte o miłość

zbyt bardzo, te noce potłuczone, wyszlajane ze szemranymi modlitwami i to jak oddaje się,

byle łobuzowi, byle kochał najbardziej,

byle gdzie -

 

to tylko świat

i trochę niezdarności.

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • RGorecki 3 godz. temu
    To ciężki tekst o przemocy. czuć może być odebrany jako przemoc fizyczna i nie udana miłość. Modlitwa nie pomaga w tym. Podoba się !
  • Roma
    To nie miał być wiersz o przemocy. No ale tak już bywa w pisaniu, że czytanie nie zawsze zgodne jest z zamysłem autora. Może to i lepiej.

    Dzięki za wejście w tekst :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania