niewydolność
bolę. stłuczeniem jestem
w boga kolanie, przy oku limem, wybroczyną pod skórą rozlaną...
ktoś w końcu mnie zauważy,
więc mnie chowa.
mnie w żebrach połamanych,
więc głębiej.
mnie w zrostach nerwowych,
więc bardziej.
mnie
jakby nie było.
i mówi, że to nic takiego.
te plecy zdarte o miłość
zbyt bardzo, te noce potłuczone, wyszlajane ze szemranymi modlitwami i to jak oddaje się,
byle łobuzowi, byle kochał najbardziej,
byle gdzie -
to tylko świat
i trochę niezdarności.
Komentarze (21)
To ciężki tekst o przemocy. czuć może być odebrany jako przemoc fizyczna i nie udana miłość. Modlitwa nie pomaga w tym. Podoba się !
To nie miał być wiersz o przemocy. No ale tak już bywa w pisaniu, że czytanie nie zawsze zgodne jest z zamysłem autora. Może to i lepiej.
Dzięki za wejście w tekst :)
a dasz znać w skrócie o co w nim chodziło :)
Ledwo, bo nie umiem i nie lubię xD bardziej tutaj chodzi o ból, który się maskuje... albo dlatego, że nie chcemy być uznanym za słabego, lub albo i dlatego, by z jakiegoś powodu chronić tego kto nas krzywdzi. Pokrótce to jakoś takoś.
Ból we własnej osobie. Opisany szczegółowo. Miałem taki przebłysk w pewnym momencie że to on jest peelem tutaj.
Tragedia umniejszona do niezdarności... Tak częste w tych czasach. Gdy ludzie mówią o depresji. Ale nie swojej, a cudzej. Że to nic, że da radę. Że będzie lepiej.
Łobuz kocha najbardziej... Ból jest tym łobuzem.
Ciężki wiersz.
Bo jest, więc te przebłyski to trafne.
Dobrze wiedzieć, że ktoś chce i potrafi wejść w tekst na tyle, by zobaczyć więcej niż tylko to co chce. Dziękuję.
Roma a ile to czasie kosztuje...
I dobrze. Trzeba. Bo podawać na tacy... Nie.
Wymagasz. I to bardzo mi się podoba.
JagVetInte to dobrze o Tobie świadczy :) raz jeszcze dziękuję :)
Ujmuje mnie dystans podmiotu do "bolenia", pobłażliwy cień uśmiechu nad własną niewydolnością.
Bardzo mnie cieszy to, że to takie moje moje pisanie potrafi kogoś ująć. To bycie w wierszach trochę inaczej.
Dziękuję pięknie :)
Roma Zdaje mi się ,że tu opisałaś w sposób zawoalowany zjawisko Algofilia, ale na podłożu jak się nie ma czego się chce, to po cichu zgadza się z tym co jest , nawet z tym bolesnym.
Jednak nie chcę wnikać w głąb tematu, bo może inne były twoje intencje.Pozdrawiam.
realista moje intencje były inne, ale hmmm... może i coś w tym jest.
Dzięki za ciekawe spojrzenie.
Również pozdrawiam.
realista
O. A gdyby tak kogos kopnac w tylek? To tez dziala?
Bo jestem ciekawa
Bettina . Nie jestem masochistą, więc nie wiem jak to działa.
Romciu,
Co za oczy.
Co za styl myslenia podparty klasą.
To może teraz coś o mnie, skoro o Tobie już tak wiele?
Romanie.
Bettina xD choćby i.
Baj, baj, baw się dobrze :)
Roma
A co urwalo ci nogẹ?
😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania