niewydolność
bolę. stłuczeniem jestem
w boga kolanie, przy oku limem, wybroczyną pod skórą rozlaną...
ktoś w końcu mnie zauważy,
więc mnie chowa.
mnie w żebrach połamanych,
więc głębiej.
mnie w zrostach nerwowych,
więc bardziej.
mnie
jakby nie było.
i mówi, że to nic takiego.
te plecy zdarte o miłość
zbyt bardzo, te noce potłuczone, wyszlajane ze szemranymi modlitwami i to jak oddaje się,
byle łobuzowi, byle kochał najbardziej,
byle gdzie -
to tylko świat
i trochę niezdarności.
Komentarze (2)
Dzięki za wejście w tekst :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania