Poprzednie części: Niewymawianka
Niewymawianka
witając żegnaj - usłyszał świat. zaniemówił i upadł.
leży teraz w bezruchu, ani go podnieść, ani wgnieść w błoto
i tak bezwładny czeka na dzień i noc, a gwiazdy? są jego całą wiecznością - doznaję olśnienia.
walczę
a ty czytelniku policz lśniące punkty na niebie - są niczym drobinki piasku,
gdzie brud i złoto miesza się w jeden znak,
i sypię go w oczy wszechświatowi,
by oślepić ten blask ciszą i złem.
bo widzę, że jest głuchy i niemy,
a ja wciąż noszę jego pokręconą duszę,
jak pamiątkę po świecie, którego nie ma.
Komentarze (12)
Ten piasek aż szczypie... PoZdrówka Ewa.
Serdeczności
Podoba mi się ale czemu ten piasek "błotny" ? Nie mógłby być: żółty, złoty, itp. Błotny piasek kojarzy się z szarzyzną, brudem.
Zmienić?
zingara Nie wiem. To Ty musisz wiedzieć. Jeśli nie zmienisz będę się zastanawiał nad sensem bo na tę chwilę nie rozumiem.
piliery Błotny jest tu celowy, bo wiersz opowiada o świecie, który leży w błocie. Nawet gwiazdy są w nim brudne, ale gdy dodamy złoty piasek to już nie będzie wyboru między cynizmem a nadzieją, ale stwierdzenie, że jedno nie istnieje bez drugiego.
zingara Takim śladem też szło moje przemyślenie. Tyle, że piasek błotny jest matowy i nie może odbijać światła. Jak to napisałem - wróciłem do Twojego wiersza i zauważyłem, że zmieniłaś i powiem: jest pięknie.
piliery dzięki Tobie - dziękuję :)
lotnego piasku
Ciekawe
Bardzo ładne 5 😁😊
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania