(nie)wypalone piece
*inspiracja powieścią "Empuzjon" - Olgi Tokarczuk
miejsce w którym nie ma kobiet nie słychać prawie nie widać
a jednak na rozdrożach można je napotkać
boginie opite deszczem pachnące igliwiem sośniny i ziemią
zajmujące się magią i mocą tajemną
gdzieś w Sokołowskiem w polskim Davos
a może w bliżach lub w dalach cieniem się objawiają
i z ruin podnoszą pobłądzenie
empuzy wierne były i są tej jedynej demonicznej Hekate owianej tajemnicą
jej powiernice kradły smolarzy w objęcia oplatały kapłanów
odczyniających czary przy stalowych retortach tam
gdzie miękki dotyk gałęzi bukowych odurzał
a pieszczota mchem po policzkach mrowiła aż po podbrzusze
trzy dni i trzy noce zachodziły wypały w uzdrowisku
przy czuwaniach kobiet nad życiem
a raz w roku wystygały piece i przychodził czas na krwawą ofiarę
i ucztę z rozkochanych przez służebnice Absolutu zadymionych mężczyzn
czy ostatnim widzeniem przed śmiercią były głębokie oczy bogini czy strach ich czerni
empuzy były są i będą w kotlinie i Górach Suchych
nie każdemu jest je dostrzec i nie wszyscy którzy ujrzą przeżyją
Komentarze (8)
Zmysłowe i niebezpieczne. Bardzo na tak.
Jak tu mamie wiersza nie pochwalić?
Łukaszenkow podoba mi się to chwalę
Poncki dziękuję za zajrzenie. Zmysłowość często bywa niebezpieczna
Pozdrawiam
Empuzy to nie boginie. To zjawy. Ewentualnie boginki (ale słowiańszczyzna słabo tu pasuje).
"Empusa (mitologia) Empusa ( gr. Έμπουσα Empousa, łac. Empusa) – w mitologii greckiej bogini strachu" …
Pozdrawiam
Pasja Zdaje się że wikipedia źle tłumaczy (zdarza się to w wikipedii często - zbytnio upraszcza) bowiem empuz było więcej i podlegały boginii ciemności Hekate - były jej widmowymi wysłanniczkami. To uwaga w sumie nieistotna dla tego, interesującego wiersza - nie zmienia jego rzeczywistej wartości a tym bardziej konstrukcji.
piliery być może upraszcza. Tak, wiem, że ich było więcej i były pod egidą Hekate. Niemniej były jakimiś tajemniczymi zjawami strachu.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania