Niewystarczające
Nie wystarczam do pierwszego
brakuje mnie; tak często
nie zostaje na dłużej.
Nie wystarczam by czekać
kiedy przyjdę; szkoda nawet
lakieru na krześle.
Nie ważne co zrobię - gdzie
sięgniesz wzrokiem; zabraknie
mnie dla ciebie.
Nie wystarczam do pierwszego
brakuje mnie; tak często
nie zostaje na dłużej.
Nie wystarczam by czekać
kiedy przyjdę; szkoda nawet
lakieru na krześle.
Nie ważne co zrobię - gdzie
sięgniesz wzrokiem; zabraknie
mnie dla ciebie.
Komentarze (26)
Nieważne- razem
Jak to delikatne ująć? No, słaby tekst. A może proza lepiej co wychodzi?
Wychodzi na to, że tylko słabe teksty budzą jakiekolwiek zainteresowanie:)
Materazzone, po czym stwierdzasz? Aż tyyyle masz komentarzy?
MartynaM po prostej zasadzie i nie tylko na swoim przykładzie. Pod wielością słabych tekstów jest grom komentarzy. Może pod 2/10 naprawdę dobrych jest więcej niż jeden czy dwa. Może to przykra prawda o czasach. Łatwiej, przyjemniej i prościej napisać, że słabe lub jeszcze gorzej. Nie chodzi mi o to, że nie można krytykować bo należy ale czemu jak już jest coś dobre to mało kto doceni?
Materazzone, dlaczego, skoro potrafisz ocenić ktory wiersz jest dobry, sam takich nie piszesz?
MartynaM "budzą jakiekolwiek zainteresowanie" Duże? „jakiekolwiek" równa się "byle jakie" :)
MartynaM z moją zdolnością samooceny to choćbym samego Miłosza przewyższał to i tak byłoby to słabe. Ciężko powiedzieć, chyba sęk tylko w tym, że nie zawsze wychodzi dobrze ale bez przesady bo myślę, że kilka naprawdę udanych prac popełniłem.
Niemniej nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci. Piszę żeby się pozbyć natrętnych myśli lub na kiblu z nudy.
Tak, aby komuś dokopać...
Materazzone, to dobrze że się starasz, w gruncie rzeczy dla siebie to robisz, nie dla mnie przecież.
Pozdrowionka
MartynaM co wam się tak przypomniało do tekstu sprzed epoki żarcia widelcem zaglądać?
Swoją drogą, jeden z największych moich baboli, a tutaj szukanie w nim poezji? Nie dogodzisz.
Proporcjonalne do wiedzy na temat poezji, poczucie cudzego wstyd u czytającego gwarantowane. Delikatniej nie potrafię ;)
Ciekawa zależność między wiedzą autora, a wstydem czytelnika.
No i gdyby tak oprzeć tą poezje na wzorach, wiedzy, jakiś sztywnych zasadach to po co by była?
"Ciekawa zależność między wiedzą autora, a wstydem czytelnika."
Materazzone
Nie mam na myśli o wiedzy autora — mówimy o tekście, który wywołuje poczucie cudzego wstydu u czytelnika. Poczucie tego wstydu będzie proporcjonalnie większe u czytelnika z większą wiedzą na temat poezji. Czytaj ze zrozumieniem.
o nim pseud kurde, a już sądziłem, że nieciekawy z Ciebie człowiek. Dobrze się mylić.
Owszem, masz rację źle zrozumiałem pierwszy komentarz . Mimo wszystko osobiście nie jest mi wstyd, że coś nie wyszło, że słabe, że marne i bez polotu. Trudno, następnym razem może będzie lepiej. Trzeba ćwiczyć, próbować, szukać i robić masę baboli bo inaczej nic, nigdy spod pióra nie wyjdzie.
Krytykę też trzeba przyjąć i iść dalej.
Materazzone "Mimo wszystko osobiście nie jest mi wstyd, że coś nie wyszło, że słabe, że marne i bez polotu"
W takich właśnie okolicznościach często występuje zjawisko "cudzego wstydu" --- upraszczając, ktoś wstydzi się za ciebie, gdyż Ty jesteś "bezwstydny". Oczywiście, proszę na mój post patrzeć z przymrużeniem oka ;)
*wstydu
A nie miałeś spać?
Wiersz o kasie! Pomysłowy. Bo tu kasa jest postacią mówiącą. Kasa ma głos.
"Tu mówi kasa".
W pierwszej strofie - ogólnie - wypłata (od pierwszego do pierwszego), w drugiej - może emerytura - ta wyczekiwana przez kogoś siedzącego na krześle pod oknem, ale - to też możliwe - krzesło może stać w bogatej firmie, a na krześle może siedzieć sam szef wszystkich szefów, i wiercić się, spoglądając na stan konta na internetowej stronie banku - gdzie ten nowy przelew:
"On czeka, kiedy przyjdę; szkoda nawet lakieru na krześle" - drwi sobie kasa z szefa wszystkich szefów, emeryta, dyrektora i pracownika małej i dużej firmy.
Kasa trzyma ludzi w swoich łapach. A może - szponach:
I mówi:
Nieważne co zrobię - gdzie
sięgniesz wzrokiem; zabraknie
mnie dla ciebie.
Zabraknie na chleb.
Zabraknie na dobre i złe inwestycje.
Albo - zabraknie, bo po prostu chce się mieć więcej.
Różne można podejść do wiersza i nie jest to wiersz banalny.
Trzy Cztery; niebanalny to jest Twój komentarz. Z niczego zrobić coś, to już SZTUKA!
Dzięki. Wiersze są m.in. po to, żeby ruszyć głową. Słyszałaś o tzw. czytaniu aktywnym?
Wiersz, a też cała książka, ale i nawet jeden wers wiersza, czy jedna linijka prozy mogą służyć za trampolinę, można się odbić i popłynąć do świata przemyśleń, skojarzeń.
A jak wygląda ten świat - zależy od nas.
Trzy Cztery, ze to o kasie, raczej wszyscy wiedzieli. Ja się skupiłam na nieporadnosci sformułowań i na orcie.
To mnie zatrzymało.
Można trochę poprzesuwać przecinki, ale wiersz jest całkiem, całkiem.
Pomysłowy, aktualny. Kasa jest dzisiaj na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o temat dnia. I co mówi ta kasa?
Materazzone przyjrzał się temu, napisał, podchodząc do tematu przekornie. Dał głos pieniądzom. I to jest fajne.
Trzy Cztery dziękuję Ci bardzo za tak obszerną recenzje. Zgodzę się z Twoją analizą co do samej treści i muszę podziękować za obronę tekstu bo sam bym go nie bronił. Najlepszy to on nie jest. Z orto zawsze leżałem i leżeć będę bo tak jest wygodnie :)
Materazzone, może i nie jest najlepszy, ale - całkiem, całkiem (tak go oceniłam). Mnie spodobało się, że dałeś głos wypłacie.
A poza tym - ostatnia strofka jest nawet uniwersalna. Mogą to być słowa wypowiadane przez jakiekolwiek upragnione "dobro". Tak może nawet powiedzieć... kobieta do mężczyzny (lub ktokolwiek w konkretnej relacji):
Nieważne co zrobię - gdzie
sięgniesz wzrokiem; zabraknie
mnie dla ciebie.
Oczywiście - można dopracować, jak wszystko. Tu np. powinno być "gdzie nie sięgniesz wzrokiem" ('gdzie nie sięgniesz", "gdzie nie spojrzysz" - tak to jest ułożone w j. pol.):
Ale u Ciebie, w przypadku tej przerzutni, trudno dodać to "nie", więc ten błąd staje się takim..."nibybłędem".
Masz wers "nieważne co zrobię - gdzie", który dobrze się broni, i drugi, też dobry: "sięgniesz wzrokiem; zabraknie". One mówią coś pojedynczo, a oprócz tego - łączą się w jedną wypowiedź, już razem.
Dobra przerzutnia.
I - naprawdę bardzo ładna cała strofka.
(I lakier na krześle fajny).
Dla tych kilku rzeczy warto było zajrzeć.
Marerazzone↔Chyba większości nie wystarcza, a czasami... tak ' wystarcza", że aż przytłacza.
Wtedy lepiej, gdy nie wystarcza i oddychamy z ulgą:)↔Pozdrawiam?:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania