Niezałatwione

Niezałatwione sprawy

wiszą jak kurtki w korytarzu:

brat – kulę miał po lewej,

matka – ostatnio biegła,

syn – miał cztery lata

i białą koszulkę,

która pod gruzami zbladła.

 

Powietrze, którym oddychali w ostatniej chwili, wciąż tu jest.

 

Nie da się załatwić wojny.

Nie da się jej oddać jak stary piec na złom.

Można tylko iść.

Z tym wszystkim.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • piliery 10 miesięcy temu
    Wiersz podoba mi się i w formie i w treści. Z jednym wyjątkiem: "białej koszuli, która pod gruzami zbladła"
  • Maciek Paleta 10 miesięcy temu
    Są dziesiątki tysięcy odcieni bieli.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Maciek Paleta Oczywiście. Tyle, że pod gruzami, z bieli niewiele zostanie więc może jedynie zszarzeć, zczernieć, zbrązowieć itp.:(
  • Maciek Paleta 10 miesięcy temu
    piliery

    Jasne, dzięki
  • Maciek Paleta 10 miesięcy temu
    Może to pył był brudny,
    a nie koszulka biała.

    Może gdy świat się sypał,
    ona się nie poddała.

    Może była tak jasna,
    bo śmierć ją przytuliła…

    A gdzie dotkęła czulej,
    biały ślad zostawiła.

    Światło, szukało żywych,
    utknęło w martwej ciszy.

    A pył strzeże historii,
    której nikt nie usłyszy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania