Niezależność
Ileż to razy mówiono mi,
że mam siedzieć cicho…
Ileż to razy mówiono mi,
że moje zdanie się nie liczy…
Ileż to razy ignorowano
moje wypowiedzi, żeby tylko
zrobić mi na złość…
Ale wszystko ma swój koniec.
Wszyscy, którzy mieli czelność
w taki sposób odzywać się do
kobiety popamiętają swojego
czynu. I choćby mieli mi moje czarne
jak węgiel włosy
powyrywać, dostaną za swoje.
Bo czeka to każdego, ale
ich dopadnie powoli i boleśnie.
Będzie męczyć ich poczucie
winy i ból, którego
nie zaznał jeszcze żaden śmiertelnik!
Bo w końcu mam na imię Śmierć.
Lubię czasem pokazać komuś kto tu rządzi.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania