Niezapowiedziana
Przyjdę do Ciebie kiedyś
Wybudzę ze snu rzeczywistości
Pokażę nieufność świata
Harmonijność cieni i mroków
Taniec przy melodiach cierpienia i łez
Uchylę okno do kawałka nieskażonej fałszem duszy
Zatrutej pustkowiem uczuć i emocji
Melancholii woń tam zamieszkującą poczujesz
Smak rozkładających się niespełnionych marzeń
Obietnic wysłuchanych i przyrzeczeń niespełnionych
Zetrę granice dzielące nasze nieobecności
Będziemy jednością w egzystencjalności mojego ja
Zgubisz się w labiryntach chęci i pragnień
Zakrztusisz się kurzem skrywającym łkania
Utopisz we łzach zebranych z pereł pętli cisnących krtań
Dotknie Cię ból wydrapujący resztki snów nieprzespanych nocy
Przyjdę do Ciebie ukradkiem, na palcach
Wybudzisz się otulony samotnością
Choć obok będę ja
Niezapowiedziana
Komentarze (7)
Piękne :) Zostawiam piąteczkę :)
Dziękuję bardzo ! :)
daje dużo do myślenia...super 5 ;)
Dziękuję, o to właśnie mi chodziło :)
Podoba mi się, piąteczka :)
Dziękuję ! :)
Świetny wiersz, Twoje opisy są tak obrazowe i chwytające za serce. Potrafisz opisać proste rzeczy w tak nietypowy sposób i to mnie najbardziej urzeka. No i zakończenie - genialne :) Zostawiam 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania