Niezły diabeł
Thats his power, the biggest trick the devil ever pulled was convincing the world he didnt exist.
A wszystko dlatego, że reakcje na zagrożenie ma się do wyboru trzy: atak, ucieczkę i bezruch, mordercę saren. Zaczynało się od ucieczki, ale jak ścigają sprawniej, to na mecie nagość, głupiość i wstyd. Zawsze można ich rozśmieszyć - powiada mały Włoch ze Stracha - i za to właśnie nie lubi się małych smarków, pociesznych kurdupli, dlatego strach mieć syna. Dziewczynki mądrzejsze, na swoją zgubę jakimś trafem. I nie wie się jak wszędzie, ale w osobiście zastanym świecie trudno nie podłapać gaszenia uśmiechów i momentami nawet nieźle umieć, kochają za to, łudząc się, że wszystkim, tylko nie im, tyle że i tak na końcu płaci się lichwiarski procent, a tam zawsze wstyd, durny jakiś chłód. Toteż nie lubi się malców, którzy próbują się wyłgać i pewnie stąd sympatia do skurwieli, tanga na odległość trzech serc i w końcu to, że nie ma mnie bardziej, niż jesteś, światło. A póżniej się zobaczy.
Komentarze (2)
A jak taki Diabel sam sobie stworzy zagrozenie, a potem gra na te trzy takty? To jest jeszcze lepszy, bo sam z siebie wychodzi po angielsku? Niech bedzie, ze powiem, jak bardzo mi sie to nie podoba i podoba, zawsze podobaly mi sie Twoje wiersze i magiczne sztuczki, moze to Krzysztof we mnie zasial, on tez od stuleci ceni Twa tworczasc. Mnie tez. Ma gust, specyficzny, moim zdaniem.
I have no idea
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania