Nieznajoma z pociągu
Wybacz mi moją ciszę
Słowa wszystkie z ust wyrwałaś
Pięknymi jak ocean oczami
Słonecznymi włosami wzrok porwałaś.
Gdzieś w ciemną krainę pojechałaś
Zostawiając jedynie dziurawe płótno
Po, którym wspomnieniami maluję
Portret zaginionej Afrodyty.
Stoję dniami i nocami pośród stali
Marzeniami szukam Ciebie w oddali
Słońce zachodzi po raz setny
A ja wciąż tutaj samotnie trwam.
Komentarze (11)
Te kobiety nieuchwytne w pociągach ;D Zostawiam 5 ;)
Dawno niczego nie pisałem i naszła mnie do tego ochota, a temat wpadł tak jakoś dzięki pięknej dziewczynie spotkanej w pociągu :)
D4wid Bardzo dobrze ci to wyszło ;D
Bardzo mi się podoba. 5
Dzięki :D
Opisałeś coś, co brzmi jak przelotny zachwyt, a jednocześnie jak refleksje po rozstaniu. Podobało mi się. 5
Mniej więcej miałem taki zamiar :)
Podoba mi się daję 5
Dzięki :AD
Dziewczyna z pociągu. Tak ulotna... 5
Miała być żoną, a została nieznajomą ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania