Nieznajomy
Nieznajomy w mojej głowie
Słów miliony
Znajomego coś powie
Ja z tym niezaznajomiony
On to dusza, rozumna, inteligentna
Ciało je ogranicza niczym pokrywa mętna
Ograniczenia spadają na niego
Jak koszmar lata minionego
Zostaje znajomy nieznajomego głos
Zakłopotany ja, co mam z nim zrobić?
Przecież nie spadnie mi włos
Jeśli w słowa go miałbym wrobić
Komentarze (1)
Trudno cokolwiek o tym napisać, ale najważniejsze w mojej skromnej tetralogii (Zmęczenie, Brak szczęścia, Nieznajomy, Ludzi wrak) jest to, że to zobrazowanie moich przemyśleń, mam nadzieję, że ktoś będzie mógł z tym się też utożsamić, miłego czytania :)
Ps. Dacie ocenę proszę? Krytyką też bym nie gardził
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania