Niezwykła dziewczyna (bizarro)

Poznałem wyjątkowo niezwykłą dziewczynę. Przysiadła się do mnie, gdy czekałem na autobus na jednym z tych niekończących się dworców autobusowych. Od razu uwagę przykuwało jej spojrzenie. Potrafiła poruszać każdym okiem niezależnie od siebie, niczym kameleon. Jednym patrzyła na mnie, a drugim spoglądała na przelatujące po niebie ptaki. Zaczęliśmy się regularnie spotykać. Z czasem okazało się, że to dopiero początek całego szeregu niezwykłości, które były jej udziałem.

Piersi miała niewielkie, nawet mniejsze od moich, ale za to sutki przeogromne. Zajmowały większą część klatki piersiowej, wylewały się na brzuch i sięgały pachwin. Niżej raczej standardowo zaczynały się nogi, ale zamiast zwężać ku dołowi, coraz bardziej się rozszerzały, aż w okolicach kostek w obwodzie miały więcej niż ja w udzie. A to co potrafiła robić stopami… Jej zdolności manualne, a raczej pedualne były niesamowite. Potrafiła rysować, malować, a nawet pisać i to zarówno lewonożnie jak i prawonożnie. Do tego stopami przyrządzała mi kanapki, sałatki, a także anchois. Co prawda było to wszystko mało estetyczne, zwłaszcza gdy wracała po całym dniu pracy, zrzucała ciężkie kozaki i trzy pary skarpet, a potem musiałem jej wylizywać masło spomiędzy palców. No ale nie narzekałem, bo kolacja była zawsze przepyszna. Ręce miała w miarę normalne, oprócz dłoni, które wyglądały na męskie, wyjątkowo mocno owłosione. A do tego ten żelazny uścisk. Kiedy łapała mnie za różne członki ciała (albo członka, bo tak też bywało), czułem jakby wszystkie nerwy miażdżyło mi imadło. Nie dziwota, że rzadko kiedy spacerowaliśmy trzymając się za ręce. Jej włosy natomiast wyglądem przypominały szparagi. Kiedyś odłamałem fragment i nawet całkiem nieźle smakował. No to złapałem za kolejnego. Tak się zagalopowałem, że jeszcze chwila i byłaby całkiem łysa. W ustach tez miała prawdziwe dziwy. Każdy jej ząb posiadał nierówności na powierzchni, które po przyjrzeniu się przez lupę okazywały się niesamowicie pieczołowicie wyrzeźbionymi przez naturę budynkami. Były tam nawet ulice i tereny zielone.

Nie lubiła seksu, bo uważała, że to wyjątkowo prymitywne i zwierzęce zachowanie. Ile bym się nie nagimnastykował i nie nawyginał, nie byłem w stanie jej zadowolić. Zawsze wtedy czytała książkę albo rozwiązywała sudoku, co chwilę pytając, czy już doszedłem, bo miała ochotę porobić coś innego. Jej wagina była wyjątkowo nieczuła na moje zaloty, choć próbowaliśmy kilkudziesięciu technik z Kamasutry, aż w końcu przy pozycji 69 prawie się zadławiła i daliśmy sobie spokój. Jak się z czasem okazało jej punkt G znajdował się sporo wyżej. Wystarczyło łaskotać okolice uszu, a osiągała tak ekstatyczne stany jak mnisi buddyjscy po pół wieku medytacji. Niestety przeklinała przy tym w ponad czterdziestu różnych językach. Nie wiem, czy ją to podniecało, ale wszystkie obelgi kierowała pod moim adresem. W końcu czułem się tak zbrukany, że poszedłem do spowiedzi, ale nic to nie dało, bo ksiądz po usłyszeniu mojej historii nawet rozgrzeszenia mi nie dał. Zaczęliśmy się coraz bardziej oddalać od siebie. Bałem się nawet ją przytulić, bo mogłem przypadkowo musnąć małżowinę, a ona zaczęłaby bluzgać. Kiedy już wydawało się, ze trzeba będzie spakować bagaże i uciec z tonącego okrętu, okazało się, że jest w ciąży. Związek uratowany. Patrząc jednak na nią (na siebie zresztą też) zastanawiałem się z pewną obawą, jak będzie wyglądać nasze dziecko.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Tjeri 9 miesięcy temu
    Wprawdzie przy maśle musiałam przerwać, ale potem przezwyciężyłam obrzydzenie i wróciłam. ?
    Dobry kawałek bizarrowy. A to rozłożyło mnie na łopatki:
    "Zawsze wtedy czytała książkę albo rozwiązywała sudoku, co chwilę pytając, czy już doszedłem, bo miała ochotę porobić coś innego." ?
  • fanthomas 9 miesięcy temu
    Dzięki. Z tym masłem to nie było znów aż tak obrzydliwe ;)
  • Tjeri 9 miesięcy temu
    fanthomas - było!
    Ale każdy ma nieco inszą mapę obrzydliwości :))
  • Piotrek P. 1988 9 miesięcy temu
    Hahaha XD! Niezwykły humor i dziwność! 5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania