Nikomu już nie chce się kochać
W tym całym kieracie życia
nikomu już nie chce się kochać
pomyleni szaleńcy
łamią wartości na pół
liczą od końca
serce dzielą na ćwiartki
a później wielce zdziwieni
że miłość tylko na ekranach kin.
Wracają w półmroku, nad ranem
samotnie wpatrzeni w ruch
każdy z nich na bezludnej wyspie
dotykiem szuka wielkich fal.
Rozmywa się ta nadzieja, przelewa przez palce
nie widzą, nie wiedzą, że to tłum
i każdy samotnie chce kochać
oczami dzielona tęsknota
zgubieni przez własne lęki
z cierpienia ścielą swe łoża.
Do domu dotrzeć nad ranem
zmyć z siebie resztki jego snu
nikomu już nie chce się kochać
lepiej marzyć, niż całość oddać
taka ich miłość na pół.
Komentarze (11)
Mi się chce, bardzo chce, nawet za bardzo, ja wręcz kocham do szaleństwa. Ale ja nie jestem wszystkimi, to oczywiste, jak i oczywisty jest problem, który poruszyłaś - istotny problem, który mnie osobiście przeraża, napawa politowaniem, współczuciem i lękiem, że coraz mniej w nas ludzi, tego ciepła i uczuć, zdolności do empatii i kochania, czynników, które sprawiają, że nie licząc anatomii, różnimy się od maszyn, sztucznych inteligencji i temu podobnych. To raz, dwa: ludzie stają się coraz bardziej egoistyczni, nastawieni na siebie, a miłość przecież polega na zainteresowaniu, opiekowaniu się i dbaniu o dobro drugiego człowieka. Jak można oczekiwać miłości, będąc nastawionym tylko na branie? Trzecią kwestią jest pęd XXI wieku, tryb życia, przyjęte "standardy" i schematy, ale to w sumie łączy się ze wcześniej wymienionymi punktami, więc pozwolę sobie tego nie rozwijać. Takie moje małe przemyślenia. Wiersz jest smutny, do mnie przemawia i trafia, więc mnie przejmuje, wywołuje emocje. Podoba mi się dobór słownictwa, związki wyrazowe, cóż, nie wiem za bardzo co więcej napisać, jestem na tak, choć "niechceniu kochania" mówię stanowcze nie.
Dziękuję za to, że stanęłaś po mojej stronie :)
Cześć,
Piszę do ciebie w sprawię twojego fanowskiego opowiadania ,,Kruk". Wysłałem do ciebie wiadomość na twój adres e-mail :)
RaptorPL nie jestem jego autorką.
xxECxx :) bardzo surowy wiersz jak na Ciebie, brak mu tego rozmarzenia, tak charakterystycznego dla twojej poezji ale pasuje to do wydźwięku wiersza, jego przesłania. Napisany jest smacznym językiem ale niczego innego bym się po tobie nie spodziewał ;) 5.
Myślę, że - tak jak napisał Okr - jest maleńki cień tego mojego rozmarzenia, a temat trudny, bo życiowy, z którym walka to jak walka z wiatrakami... daremna, bo ludzi i świata nie zmienisz, chyba, że tylko swoje otoczenie. Dziękuję, że zawsze mnie odwiedzisz :)
A ja właśnie wprost przeciwnie, widzę to rozmarzenie, a raczej może jego echo, posmak, cień?
Takie spojrzenie właśnie niczym wyrwanie z rozmarzenia do rzeczywistości, jakby podmiot liryczny nie pierwszy raz to przeżywał, a jednak wciąż napełniało go to goryczą.
Każdy jednakowoż kocha inaczej, co osoba to obyczaj lub nieobyczaj, a być przy tym wszystkim poetą - to już całkiem przejebane.
Myślę, że w naszych czasach każdy ma przejebane :)
Ale, co do Twoich obserwacji, trafne...
Dziękuję za odwiedziny :)
xxECxx always
Bardzo piękny ale jednocześnie surowy wiersz. Daję 5 :3
Nie wiem czemu, ale skojarzył mi się z Małgorzatą Hillar. Nie umiemy kochać, gryziemy z bólu ręce... ech . 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania