nikt
nie chce słuchać
nikt nie chce,
opowiadać
pytać, moje gwiazdy wylały się
na twarz, obca dłoń, niepotrzebne słowa
a to tylko chwila, pięknie się układa
noc, twoje wzruszenia
śmierć zagadała do mnie wczoraj,
zanucę jej piosenkę, napiszę podziękowanie
dla ciebie
z wdziękiem wyuczonym
lękiem
Komentarze (4)
"...moje gwiazdy wylały się
na twarz,,"
- to dobrze, czy zrobiły sobie krzywdę.
Nadmiar cieczy zapewne, ale dlaczego na gwiazdziste twarze, - czyżby tak ciemne te twoje one?
Myślałam, że każdemu wylewają się na twarz gwiazdy, gdy patrzy w niebo, wtedy są naprawdę jego, przez chwilę...człowiek całe życie sie uczy, dzięki za komentarz:)
może od twoich gwiazd jaśniały źrenice, opromieniowały twarze i coś tam można jeszcze uwzględniając strukturę ich ciała.
Bywają gwiazdy otoczone wodą albo z wodą na powierzchni, ale nic nie wyleje się przez atmosferę, nawet w przenośni, a cieknąca gwiazda to trup. Myślałem o metaforze z taką gwiazdą i nic.
Dziękuję, przyznam, zapomniałam o astrofizyce pisząc ten wiersz, och niemądra ja...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania