Nim wzejdzie słońce
Pragnę uronić ostatnią łzę
Spoglądać jak powoli ku ziemi mknie
Posłuchać przez kroć chwili jej cichego głosu
Delikatnego krzyku samotności i miłości.
Pozwolić ustom zawołać raz jeden jeszcze
Rzucić na wiatr ostatnie wyznanie
Ujrzeć na kolenie jego krwawy ślad.
Posłuchać ostatniego uderzenia serca
Niech wzniesie się ku niebiosom
Zagra swą pieśń poległym herosom
I tam na olimpie zastygnie.
Odwiedzić starego Morfeusza
Niech namaluje na mych powiekach obraz
Piękny jej czarnych włosów portret
Przytulony przez ogniste języki.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania