Nitrox w zachwycie
Uczucia nie mają grawitacji, więc od głębin morskich po dal kosmosu można nurkować do swojej własnej woli. Kręcić piruety, przeskakiwać od jednej do drugiej i jeszcze się w niej jak tlen bąbelkami otulać. Rozbłyskać jak gwiazda. I w krwi krążyć barierą mózg–serce. Tym Rh minus, płynąć w zachwycie jak rybka, która mi się podoba, tchnąć brakiem erytrocytu na swojej orbicie.
Wow!
Ale masz flow,
bejbe.
By w olejadziunia i chakuna me kul pa popłynąć nośnikiem swej własnej inwencji osobniczej. Patrzysz na hrezantemy bez witaminy C i te groby zniczami pokryte latarniami iiii, qurwa, śmiać Ci się chce, że to istnienie to up Say Yes! Gdy w oku sztuczna łzą powleka liposomalnym filmem spojówkę, przez szkło okularów śledzisz bajki z gazet i ten oksytocyny hormn, by ówstecznić ten odpływający przypływ zamyśli zza siedmiu mórz gfzie statki na niebie w odbiciu ,sklepiają ich dwoje w tej gigantycznej bzdur alegorze. W tej myśli, co o latarni świeci iskierką tak błyszczy,o monument Twojego istnienia-pokrzyczy. Taka cykliczność w potędze istnienia. Zawsze za plecami, bo oczy po coś dane są z przodu, i ten glow, że Ty joosz know, a oni jeszcze w powijakach swojej bani, banieczki bądź bańki zachwyceni.
Nie wiem, czy szyfr każdy zna, ale gryps jest taki, że nie musisz być jak każdy.Nawet to cedziłko mlekiem przesiąknięte i na wietrze na drucik suszone ,niech pachnie jak mokra sierść długowłosa, bo czemu nie- gdy nie Bojanie w Bojanie nie ,przechodzi przez pleksę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania