No i klops
A niech mnie biją myśli moje,
niech cierpi bardzo moje ego,
od dzisiaj wszystko będzie twoje,
ja się wyrzekam już wszystkiego.
A było fajnie tak niedawno,
byłem bogaty, byłem zdrowy,
ale to wszystko już przepadło,
to dla mnie w życiu okres nowy.
Po jasnym niebie orszak zmierza,
kareta i sześć pięknych koni,
napewno jadą po żołnierza,
powożą nimi dwa anioły.
Z wielką pokorą to przyjmuję,
jestem gotowy na spotkanie,
niczego mi już nie brakuje,
naprawdę bardzo czekam na nie.
Choć bardzo kocham swoje życie,
choć było ono tak bogate,
to chciałbym odejść bladym świtem,
i tak by nikt nie cierpiał nadto.
21.08.2026 r.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania