No to zostaliśmy sami.
No to zostaliśmy sami,
za oknem księżyc gwiazdy porozwieszał,
wpadł na chwilę z dalekiego nieba
popatrzył na nas i jakby pocieszał.
No to zostaliśmy sami,
w czterech ścianach samotności
gdzie zaczął się i skończył
przeklęty sen o wiecznej miłości.
No to zostaliśmy sami ,
wraz z nadzieją i ślepą wiarą,
które się stały naszym katem
a myśmy się stali ich ofiarą.
No to zostaliśmy sami,
oplątani wyobrażeniami
popijając kielich gorzkich łez
bo samotność nie smakuje wieczorami.
No to zostaliśmy sami,
zupełnie nie myśląc o jutrze.
Zostaliśmy sami,
ja i moje odbicie w lustrze.
Komentarze (12)
Pięknie! 5
Pięknie to może kiedyś będzie;) tal czy inaczej dziękuję;)
Cudny wiersz 5
dziękuję;)
Dobre. 5
Dziękuję;)
Dający do myślenia, głęboki i mądry wiersz. 5
Pozdrawiam.
Dziękuję;)
Głębokie i wzruszające, 5 :)
Dziękuję;)
Nie wiem czemu ale się wzruszyłam.
5
Starałam sie zawrzeć w tym wierszu emocje może temu;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania