Noc

kiedy noc zapala swoją księżycową lampę

bezdomne koty ciągną po ziemi

swoje głodne ogony

 

na przygiętych do ziemi gałęziach

brzemiennych w pąki

umilkły ptasie śpiewy

schowane między dźwiękami

myślą o jutrze

 

kałuże wydają się być bardziej czarne

jakby ktoś wylał na nie atrament

w utopionych spojrzeniach zagubionych

przechodniów

 

niebawem poranek zaświeci słońcem

zaspane liście popatrzą sobie

prosto w oczy

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • ireneo 2 miesiące temu
    No i dobrze że to się tak kręci jak u ciebie: wieczór, noc, ranek mimo, że nocy natura na sielankę nie powołała. Choćby głodne ogony dachowców muszą się napaść, albo stać łupem, napadnięte w łańcuchu pokarmowym.
    U ciebie ok - da się wyczytać o czym myśli poklawiaturzyły. I tak trzymać, powko:)
  • Bernadetta12345 2 miesiące temu
    Lubię czasem nocne klimaty … pewnie jestem jak ten kot☺️
  • ireneo 2 miesiące temu
    Bernadetta12345
    może tak, może nie, tutaj ważne, aby dało się odczytać sens mimo metafor. Maluj póki masz nastrój i chęci
  • Bernadetta12345 2 miesiące temu
    ireneo będę obiecuję 😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania