Noc ciemniejsza niż zwykle
Zegar tyka, północ nadchodzi
na Twą miłość już nic nie dowodzi.
Miało być na zawsze,
a wszystko stawało się coraz słabsze.
Słowa nie brzmiały już tak dobrze,
przeminęły czasy w różowym kolorze.
Sens cały zniknął bez śladu
przygnieciony ciężarem dużego głazu.
W morzu głębokim tonę,
ogniem rozpaczy zionę.
Przechodzą mnie dreszcze
Czy zasnąć tej nocy uda mi się wreszcie?
Komentarze (6)
Sory że się czepiam ale czy nie brzmiało by lepiej Twej miłości już nic nie dowodzi.
Tak poza tym to fajnie się czyta. 5
Do mnie bardziej przemawia pierwotna wersja, więc przy niej zostanę. Dziękuję :)
Bardzo spodobał mi się twój utwór. Jest taki głęboki, a zarazem tak lekki do czytania i zrozumiały. Zostawiam 5 :D
Bardzo dziękuję :)
Ten wiersz z kolei podobał mi się mniej - troszkę przez samą formę i proste rymy, do których dopasowywałaś treść, a troszkę też przez ten wers, o jakim wcześniej wspomniała Tina. Nie urzekło mnie, ale też nie jest źle, więc czwóreczka :)
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania