Wieczór przy świecy
Drży ogień świecy
Od oddechów
Które niszczą światło
Pozbawione zmaz
Drży ogień
Gdy za oknem deszcz
Do szyby gna
By złączyć żywioły...
Choć jeden raz
Drży ogień
A świeca niestała
Topi się powoli...
Gdyż piękna ognia
Nie wytrzymała
Drży życie
Niesione świecy płomieniem
Drżę cała
Bo blask świecy...
Może też być zgubieniem
Komentarze (11)
Cudowny wiersz! Nie wiem co tu więcej pisać, ale jest w nim taka magia!
Dziękuję ^^
Super :) 5 :D
Dziękuję :)
Piękne
5
Rewelacyjny wiersz :)
5
Piękny wiersz! 5 ^^
Bardzo ciekawie wykombinowałaś tę końcówkę. Nie takiej puenty się spodziewałam, ale właśnie tę nutę tajemnicy w Twoich wierszach lubię. Zostawiam 5, piękne opisy :)
Dziękuję raz jeszcze wszystkim powyżej :)
No to co .. lecimy do mojej babci żeby Ci załatwiła karierę? XD
Ale... ;-;
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania