Nocą…
Noc milcząca, lecz odgłosy jęków
Przebijają ciszę żyletą;
Rana - jak sumienia męki -
Krwawi dymem cygarety;
Noc spokojna, lecz ktoś wyje -
Słychać krzyk matki, dziecka westchnięcie,
Jakby zaciśniętej w pętli szyi
Wmawiano, że jest to objęcie;
Noc bezduszna, lecz niepojęte cienie
Miotają się między świata ściany,
Lodem, powietrzem, płomieniem
Jako anioły, szatany;
Noc niewinna, lecz sąd wielki
Sprawdza winę każdej dusz,
Skaże na męczenia wieki
I napełni krwią kałuże;
Noc kojąca, lecz wspomnienia
Zatruwają życie chwili,
przyspieszają oka mgnienie
Wypełniają łzami i kwileniem;
Noc - marzenie, cisza, lecz myślenie …
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania