Poprzednie części: Nocne myśli
Nocne odbicia
W księżycowe dni patrzę
Na miasto, które płonie blaskiem,
Ciągle za czymś pędzi,
Znika gdzieś między odbiciami okien.
Myśli jak światła migają,
Jedne gasną, inne wracają,
A jeszcze szybciej niż one
Słowa rozpływają się w stronę.
I tylko księżyc nad dachami
Milczy razem z ulicami,
Patrzę, jak noc wszystko chowa,
Zanim zdążę wypowiedzieć słowa.
Komentarze (2)
Ładny obraz zmierzu. drobna uwaga w pierwszym wersie zamiast dni wstawiłabym wieczory albo noce
popr. zmierzchu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania