Poprzednie części:  Nocne myśli

Nocne odbicia

W księżycowe dni patrzę

Na miasto, które płonie blaskiem,

Ciągle za czymś pędzi,

Znika gdzieś między odbiciami okien.

 

Myśli jak światła migają,

Jedne gasną, inne wracają,

A jeszcze szybciej niż one

Słowa rozpływają się w stronę.

 

I tylko księżyc nad dachami

Milczy razem z ulicami,

Patrzę, jak noc wszystko chowa,

Zanim zdążę wypowiedzieć słowa.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria 2 godz. temu

    Ładny obraz zmierzu. drobna uwaga w pierwszym wersie zamiast dni wstawiłabym wieczory albo noce

  • Barmaria 2 godz. temu

    popr. zmierzchu

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania