Poprzednie częściNocne bolero

Nocne tango

Zygmunt Jan Prusiński - Sowiński

 

NOCNE TANGO

 

Wracam do miejsc w Bydlinie

jak to szukaliśmy starego młyna.

 

Zamiast młyna znaleźliśmy łąkę

godzinny piknik z lubelską cytrynówką

i jagodziankami choć były nieświeże.

 

Pić można pod drzewem

pod słonecznymi parasolami

czas wolny sprzyjał by zrelaksować

mieszczański tłok letni w Ustce.

 

Tańczyliśmy nocne tango

więc i na tej łące tangiem zagrało

skupieni na jednej rosnącej jabłoni

która obrodziła owocami -

wrócimy we wrześniu po jabłka.

 

W tym dniu ważny był dmuchawiec

szeleściła miłość pomiędzy nami.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania