Nocno
Koniec.
Siedemnaście godzin smrodu kuchni, którego sam już nie czuję. Upieczony. Sadza w nosie. Jakbym wychodził z piekła, tylko bez katharsis. Cały dzień płatnych uśmiechów, przytakiwania ludziom, którzy mylą głośność z racją. Cały dzień poprawiania cudzych błędów i brania odpowiedzialności za to, co im się wydaje.
Buty. Kurtka. Nara.
Krakowskie Przedmieście nie jest zalane słońcem. Wcale. A mimo to wiruje mi w głowie, gdy wynurzam się z bramy. Do Nowego Świata. Lubię chodzić tędy o tej porze, choć w sumie nie muszę. Jest inaczej. Spokojniej. Bo nie ma tu ludzi. A jak są, to na wszelki wypadek mam słuchawki. Wyłączone, ale kamuflaż działa. Mniej podchodzą, gdy myślą, że nie słyszysz.
Tu i Chmielna. Zawodowo się do tej okolicy przywiązałem. Sentymenciki.
Patyk. Wielki kutas, pamiątka po tym, że Ruscy tu byli, są i zawsze będą. Nocne podświetlenie sprawia, że wygląda jak ubrany w kolorowego Durexa. Z Pragi go widać, punkt odniesienia. Stąd już chwila. Centralny. Enka. Do domu.
Dwanaście minut. Nie jest źle.
Papieros i kawa z automatu. W sumie... Nie najgorsze są teraz te kawy. A i tak tęsknię za lurami sprzed piętnastu lat. Tak, kawa o pierwszej w nocy. Poziom uzależnienia taki, że muszę pić, żeby chodzić. Niedługo kofeinę będę sobie dawkował kroplówką.
Kurwa, nie.
Idzie typ. Najebany. Tak w trzy, cztery dupy. Już się patrzy. Już mnie namierzył.
- Ej, ej, która godzina? - pyta, trzymając telefon w ręku.
Nie odpowiadam. Patrzę na niego. I na telefon. On. Telefon. On. Telefon. Kurwa, błagam. Zatryb.
Zatrybił. Uśmiechnął się głupio i odszedł.
Ociepla się. Coraz więcej luda będzie łaziło o tej porze. Dlatego wolę zimę. Jest… lepiej.
Ale wiosna. Czuć ją nawet w tym zimnym nocnym powietrzu. Za dużo nocy na ławce po pracy spędzonych, żeby móc się oszukiwać, że jest inaczej.
A może by tak do Norwegii. Noc polarna.
Jest i on, busik. Podjechał cztery minuty przed czasem. Super. Usiądę. Albo nie, bo nie wstanę. Kręgosłup, gdyby mógł, spuściłby mi wpierdol.
A jednak siadam.
Wbija jeszcze dwójka lumpików z dworca. Lecą, biegną, mało się nie połamią.
- Panie kierowco, za ile odjeżdżamy?!
Po chuj się tak drze?
- Jak się umyjemy - odpowiada kierowca, jakby od niechcenia.
Lewy kącik ust sam się unosi.
Jazda. Gdzieś w głowie: '162, sza la la la la." Mecze. Tęsknię. Ale priorytety.
Ten, do którego wracam. Spokój. Cisza. Śpią.
To jest najważniejsze.
Ich spokój to mój spokój.
Nasz.
Szybko. Prysznic. Kanapka. Twitter. Łóżko.
I znów mnie wiezie. Zlewam się z materacem.
Ćwir.
Twitter. Zapomniałem. Wstaję. Wyciszyć. Nic.
Co?
Gdzie powiadomienie?
Ćwir. Ćwir, ćwir.
Gwizdanie.
Muszę kupić śrut.
Wiosna, żesz kurwa jego mać.
Komentarze (55)
Jakby był odbiorcą a nie współtwórcą. Ale jednak, nie robiłby tego co robi gdyby nie wierzył że to nie ma sensu.
Całość brzmi jak zmęczenie pracą, z której się już mentalnie wyrosło, opanowało, potrzeba na coś więcej.
""Nocno Autor: JagVetInte
Kurwa, nie.
Idzie typ. Najebany. Tak w trzy, cztery dupy
spuściłby mi wpierdol.
Po chuj się tak drze?
żesz kurwa jego mać""
Cain godzinę temu
Ciekawa forma zapisu,
Życie jest osiłkiem, wyjdź z domu.
A wszystkie opowijskie ohydne wulgaryzmy by były naj.naj...
Tu Cię boli, skomentowałem Il cuore, że podoba mi się utwór. Podoba. Podoba mi się taki styl, rytm i rym. Myślałem że nie zawsze trzeba się z tego tłumaczyć.
Ale...
Tam nie było personanie do Ciebie. Należę do ludzi, którzy, jeśli się tak zdarza że uważają kogoś za np. chuja, to mówią że uważają kogoś za chuja. Wiesz, jak coś mają do tej osoby. A wiesz? Wiesz. Bo tekst o ireneo komentowałeś, i tam Ci bluzgi się podobały. A to oznacza że jesteś hipokrytą. I za takiego Cię mam. Ale tylko na Twoje osobiste życzenie.
Ja mam dobrą pamięć.
branie odpowiedzialności za to, co ludziom się wydaje.
To też jest w tekście.
Ja za twoje rozumowanie nie biorę odpowiedzialności, bądź duży.
Gdzie powiadomienie?
Ćwir. Ćwir, ćwir.
Gwizdanie.
Muszę kupić śrut.
Wiosna, żesz kurwa jego mać.
5!
__
Mam tak samo jak Ty
piąta rano i Ćwir
słońce świeci mi w pysk
czekam zimy – świat śpi
trala la la
🎶🎶
__
W dawnych czasach były na Starówce najlepsze zapiekanki!
Pozdrawiam wiosennie😆
Pozdro 🙂
już od ponad miesiąca
słyszę ptasi akompaniament
od trzeciej w nocy,
kiedy cisza i samochody
prawie nie jeżdżą.
Dla spokoju
z balkonu rzuciłem petardę,
co mi się ostała z wakacji,
żeby niedźwiedzie odstraszać.
No i dobrze. Cisza.
Po dwóch minutach.
Znowu kurwa wiosna.
„Mam tak samo jak ty”
Pozdrawiam.
Spokojnie, Woźny — komentuję tekst, nie twoje ego.
Jak brak oklasków tak boli, to łatwiej poprawić utwór niż widownię"
Taki i inne kom. od nindźi, gdy tutaj pierwszy raz wziąłem udział w bitwie.
Ja u niego nigdy nie gościłem.
Zajrzyj do mojego tekstu - "List"
Wyzywa mnie od chorych psychicznie.
każdy widzi, że macie parcie na szkło.
Dałem się wciągnąć w jakieś chore "zabawy" teraz muszę się tłumaczyć.
gratuluję wygranej!
NO!
Ja do Ciebie nic nie mam, z resztą wiesz, gdybym miał, to bym powiedział. Wiesz że się nie gryzę w język.
Parcie mam, w pracy. Żeby było tak, jak powinno. Parcie mam by mojej rodzinie niczego nie zabrakło. Parcie mam na zasady. Na zachowanie.
Reszta mi lata i powiewa.
Anyway, dzięki za wyjaśnienie też reszty obrazu.
Co miałem do powiedzenia, już wygdakałem.
Możesz pożalić się do Admina.
Zdrowia życzę!!!
NO!
A nie ważne jak zaczynasz niestety, a jak kończysz 🤔
Gdzie Cię boli? Powiedz, poradzimy coś na to bąbelku 🙂
Z pomocą Admina usuwam "ścierwa" z Opowi. Jesteś? Zdefiniuj się.
A kimże ty jesteś, żebym stawał przed tobą na baczność.
Rób jak uważasz, ale nie wchodź mi w drogę. ty i nińdźia.
Jasne!!!!
NO!
Słuchaj, a kim jesteś Ty, żebyś mi mówił gdzie mam chadzać?
Wyśpij się może.
To ty przyszedłeś pod mój tekst z pretensjami.
Zakończyłem z tobą dyskurs.
powiedziałem : rób jak uważasz. Na mnie też się możesz pożalić.
Żegnam!!!!
NO!
Jestem jeszcze w miarę młody, 5 godzin snu mi wystarczy.
A po co pożalić? Jesteś słaby. Nieistotny. Na żadnej płaszczyźnie.
Ej, bo mam w drogę nie wchodzić Ci. To mam czekać jak dodasz utwór, żeby zszedł z głównej, by nie były razem na ekranie xD? To będzie wejście w drogę xD?
Na "no" to się konie gno xD
„Czego się plujesz, gnojku? Nie pasi ci tekst, to nie głosuj.
Ty żadnym dla mnie przeciwnikiem.
NO!”
„NinjaC,
cużeś się z rana przyczepił do mnie, psycholu?
O co ci chodzi?
NO!”
Troszkę ci się pomyliło wszystko, Woźny. A fakt, że rozpamiętujesz wymianę zdań sprzed pół roku i jeszcze przekręcasz wszystko pod swoją narrację, jest niepokojące. Na tym portalu połowa ludzi przerzuca się błotem i następnego dnia już nikt o tym nie pamięta. Śmieszny z ciebie koleś.
Jak brak oklasków tak boli, to łatwiej poprawić utwór niż widownię"
Co jest obraźliwego w tym komentarzu? 😅
https://zapodaj.net/plik-c3AGRjx3wr
Także z tym że rozpamiętuje, no chodź niechętnie, ale muszę stanąć w jego obronie xD
Reszta natomiast to wiesz... Pokazał sam.
Jeśli mu lepiej
Za mało bystry jednak
Please, tylko żadnego śrutu, ok.?
5!
Dzięki za kolejne odwiedziny 👌
Podoba mi się, szczególnie zakończenie.
Ciekawostka, pracowałem w restauracji która była na rogu Chmielnej i Nowego Światu. Naprzeciwko kwiatami handlowała bardzo miła kobieta. I teraz jest w "hitach polskiego internetu" przez jedną babcie. "Super partia k*two".
Dźwięki nocy dużo mówią o dniach nadchodzących 😏
Ja pamiętam jakiś taki pub, po schodkach w dół... świetny klimat tam był.
Niech mówią, słuchajmy :)
https://www.opowi.pl/koszulka-a113809/
Swoją drogą, jako osoba która Twittera nigdy nie posiadała i jej nie zależy - dobrze mi się wydaje, że ludzie zdecydowanie wolą starszą nazwę niż "X"?
Pozdrawiam~
Dzięki za poczytanie 👌
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania