Nocny ja

W czterech ścianach moja głowa przymknięta,

w karcie otwiera się przestrzeń niepojęta.

To ujście do świata, gdzie myśl nie ma granic,

gdzie mogę być sobą i nie muszę nic udawać.

 

Jestem ja, moje myśli — i ja sam,

czasem nie wiem, który z nich naprawdę znam.

Cały egoista, zamknięty w swej głowie,

niezwykły artysta, co milczy, lecz powie.

 

Jak kantor zamieniam to, co we mnie siedzi,

na słowa, co niosą to, czego nikt nie wie.

Co w środku mam, na zewnątrz wypuszczam,

z ciężaru mych myśli kolejne wersy układam.

 

I tak już kawał czasu to we mnie dojrzewa,

raz cisza mnie dusi, raz wena rozbrzmiewa.

Na kartce zostawiam to, czego nie widać,

bo łatwiej mi pisać, niż wszystko wypowiadać.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania