nominały
kiedy pytasz o moje imię
widzę miejsce na suficie
w tym domu nie ma kajdan
wiążą nas tylko uczucia
bezimienna wiosna
twoja twarz
wszystko nad wszystkim
potem powieki jak szale wagi
otwierają się zamykają
naprzemiennie
jest pół na pół dogmat
i ciemność
albo zupełnie odwrotnie
Komentarze (2)
Ciekawy wiersz, można przystanąć i pomyśleć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania