Nostalgia III

Opowiadanie imprezowe na podstawie snu

 

NOSTALGIA III

 

Zbudowany w stylu śródziemnomorskim, Hotel Nostalgia III znajdował się w niedużym mieście leżącym w pobliżu jeziora i niedaleko morza, gdzieś w głębi pięknej podzwrotnikowej krainy o urozmaiconym krajobrazie, przyrodzie i klimacie. Mieścił się nieopodal centrum oraz był otoczony ogrodem, posiadał boiska, salę dyskotekową i basen.

 

Wczesne lato 2004, dzień pierwszy

 

Było ciepło i świeciło słońce. W hotelu Nostalgia III spędzało urlop kilkanaścioro artystów i artystek, którzy nazywali się: Rockman, Rockwoman, Rastaman, Rastawoman, Indianin, Indianka, Latynos, Latynoska, Hipis, Hipiska, Raper, Raperka, Pirat, Piratka, Skejt, Skejtka, Surfer oraz Surferka. Byli ubrani w takie stroje, jakie były sugerowane w ich pseudonimach artystycznych.

 

Rano grali w siatkówkę plażową na jednym z boisk. W środku dnia stało się tak bardzo gorąco, że przebrali się w stroje kąpielowe, wskoczyli do basenu i się wykąpali. O zachodzie słońca byli ubrani w inne ubrania i tańczyli przy muzyce, ale nie na sali tanecznej, lecz na balkonie, bo było ciepło i wilgotno jak w Ameryce Środkowej.

 

Dzień drugi

 

Popołudnie. Wszyscy wyszli z ogrodu hotelowego przez szeroko otwartą bramę oraz przeszli w wesołym i barwnym korowodzie przez jedną z legendarnych, historycznych ulic w kierunku przepięknego Placu Śródziemnomorskiego. Jednak zanim doszli na miejsce, w połowie drogi zatrzymali się aby podziwiać zapierające dech widoki na otaczającą ich architekturę w stylu Imperium Rzymskiego i posłuchać śpiewu licznych w tej okolicy ptaków z wielu różnych rodzajów. Gdy po kilku chwilach przyszli, rozeszli się po całym placu i cieszyli się rozległą wolną przestrzenią, oraz zielenią rosnącej dookoła bujnej roślinności podzwrotnikowej, takiej jak palmy i magnolie.

 

Nadszedł piękny złocisty zachód słońca. Zaczęła się zabawa taneczna, podobna do imprezy sylwestrowej: przyszło bardzo dużo ludzi, był szampan, fajerwerki oraz występ dwóch pięknych, zabawnych i jednocześnie uzdolnionych artystycznie zespołów muzycznych. Spacerowicze wrócili do hotelu o godzinie pierwszej trzydzieści nad ranem, również formując wesoły i rozbawiony, chociaż zmęczony imprezowaniem korowód.

 

Środek trzeciego dnia

 

Imprezowicze wyszli z ośrodka, przeszli przez gwarną środkową część miasta i doszli na lekko skręconą uliczkę między centrum a przedmieściami, a wtedy zatańczyli kilka tańców artystycznych, takich jak breakdance. Niektórzy rapowali, inni śpiewali, ale wszyscy z nich przyciągnęli swoją aktywnością dziesiątki ciekawskich i spragnionych rozrywki przechodniów.

 

Popołudnie

 

Po zakończeniu ulicznego występu, trwającego kilkadziesiąt minut, poszli na otoczony drzewami liściastymi trawnik na przedmieściach, znajdujący się między dużym parkiem a dzielnicą niedużych domów jednorodzinnych z ogródkami, gdzie czekała na nich rakieta, do której wszyscy weszli jeden po drugim i następnie odlecieli na jej pokładzie w kierunku innej planety, aby także i tamtejszej ludności dać pokaz swoich artystycznych umiejętności.

 

Koniec.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Karo 18.01.2016
    Witaj, dałem 3 z wielu powodów. "Dzień drugi" przypadł mi do gustu najbardziej, lecz i tak było to żmudne pisanie, przez co nudziło i zniechęcało do dalszego czytania. Opowiadanie nie ma sensu, czekałem na rozwój sytuacji, a tam powtarzające się sceny. Pierwszy dzień był tak okropnie nudny, że automatycznie chciałem to zamknąć. Musisz popracować nad tym jeszcze kilka dobrych dni zanim znowu to tu zamieścisz. Mam nadzieję, że nie zrazisz się do pisania, przez moją krytykę, która powinna być dla ciebie konstruktywna. Mówię to co myślę i mam nadzieję, że to zrozumiesz.
    P.S. Nie oznacza to ostatecznie, że tekst nie będzie się podobał wszystkim, na pewno znajdzie się osoba, która będzie widzieć w tym dzieło sztuki. Powodzenia w kolejnej twórczości ;)
  • elenawest 18.01.2016
    Też to przeczytałam i miałam podobne odczucia do ciebie, Karo. Z Piotrkiem jest taki problem, ze on wszystkie swoje teksty pisze w takim stylu i nigdy nie stosuje się do rad, które mu udzielamy, więc nie wiem czy w ogóle jest sens tego faceta komentować...
  • Piotrek P. 1988 19.01.2016
    Twoją krytykę uważam za konstruktywną i myślę, że nie zrażę się do pisania. Lubię pisać, ale niestety dosyć często zdarzają mi się opowiadania, w których jest za mało akcji, a fabuła zbyt słabo rozwinięta. Postaram się nad tym popracować. Mam w planach różne rodzaje opowiadań. Są ludzie którzy lubią lepiej lub gorzej wykonane opowiadania. Podobnie rzecz się ma na przykład z filmami, utworami muzycznymi, tekstami piosenek, teledyskami, i tak dalej. Pozdrawiam.
  • elenawest 19.01.2016
    Piotrek P. 1988 oczywiście, zgadzam się z tobą, że każdy ma inny gust i nie zamierzam w tym względzie z tobą na kopie walczyć. Niemniej jednak byłoby miło, jakby twoje opisy były bardziej realistyczne, więcej emocji w nich zawartych. To takie drobne rady :-)
  • Piotrek P. 1988 20.01.2016
    Jestem Wam wdzięczny za uwagi i rady, są one dla mnie cenne. Postaram się do nich dostosować.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania