Nowa godzina nie nastanie

Siedziałem na ławce, takiej jak ta, na której ty siedzisz, tylko szlachetniejszej – wykonanej zapewne przez człeka o szorstkich, wytartych rękach, lecz miękkim sercu. Ławka ta stała w parku; wiesz co to, prawda…?

Park to takie miejsce, obszar – tak też można to nazwać, leżący w przytulnym miasteczku, bądź tłocznym mieście. Jest on stworzony przez ludzi… dla ludzi, a sensem jego istnienia jest służenie właśnie ludziom jako miejsce wytchnienia od codziennych rozterek życiowych, prościej mówiąc wypoczynku… Ależ cóż to za dziwny wyraz na twej twarzy? […]

Przede mną przechodził chłopiec ze swą mamą, nieśli zakupy. Mały wyglądał na poczciwego chłopaczynę. Miał na sobie spodnie, które z powodu ilości łat na nich widocznych, zaczynały już powoli przypominać szachownicę, buciory, które klapiąc, ciągle obijały mu się o pięty, a z jego ramienia zwisała wypełniona po brzegi torba widocznie ciążąca na nim, którą co kilka kroków niezdarnie poprawiał, aby ta mu nie spadła. Pomagał kochanej matuli jak tylko mógł.

W pewnym jednak momencie zatrzymał się, a jego bystre oczęta zabłysnęły; uwaga jego skupiła się na czymś leżącym na ziemi. Odruchowo zaciekawiony zacząłem wypatrywać obiektu jego zainteresowania, gdy ten nagle zanurkował w dół i w jednej chwili już coś znajdowało się w małej rączce chłopca. Dopatrywałem cóż takiego on tam trzyma, gdy nagle dotarło do mnie – toż to Orzeł, Orzeł Biały, kochany! Na tarczy amazonek prezentuje swój majestat i godność z koroną na głowie… Mały przetarł Orzełka, przyjrzał mu się dokładnie, po czym ucałował go i schował w kieszeni koszuli, tuż przy sercu.

Ze wzruszenia oczy me zaszły łzami i gdy głupi ja przetarłem je rękawem to zdałem sobie sprawę, iż przede mną nie ma chłopca z mamą. Jesteś tylko ty i ten przeklęty zegar.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • najmniejsza godzinę temu
    Intrygujące i ciekawe zarazem.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania