nowa stylizacja
podajcie nożyce
trzeba przycinać frazy
o głowę skracać wyrazy
zażenowane
wścibskimi cenzorami
obnażone uniesienia
/siadaj na dupie i nie podskakuj
to nie twoje niebo/
wytnę chmury - w strzępy
dziury w słońcu
ćwierć_oczy pół_uszy i w duszy
wyrwy szybkimi szarpnięciami
później półoddech w półpłuca
wychudzę niskokaloryczną dietą
pod tytułem
/patrz z czego chleb... jesz/ i jeszcze
wykroję własne zdanie
dla was
na kreatywne pokąsanie
Komentarze (39)
To mocny i szczery manifest. Ta brutalna metafora „nożyc” i „skracania o głowę”doskonale oddaje ból cenzury. Tak odebrałam ale nie wiem czy dobrze
Tu coś jeszcze chciałam przemycić, ale... może nie sprostałam:)
TseCylia ciekawam
zingara, nie wyjasnie, poczekam na ewentualne kolejne odczytania. Może kiedyś inaczej to napiszę. To świeży, dzisiejszy tekst.
Jakby jakaś silna ingerencja w wiersz i ból artysty... czyżby korektor wszedł za głęboko?
Niekoniecznie, znaczy nie tylko to. Zbyt hermetycznie chyba wyszło.
TseCylia Czuć, że w tym wierszu nie ma miejsca na gładkie słowa. To, że nie jest łatwy w odbiorze, tylko podkreśla, jak bolesny jest proces, o którym piszesz. Absolutnie udane, nie przejmuj się.
TseCylia, chodzi o to, że wiersz po obcej ingerencji, nie należy już do autora?
zingara ulezy się, wtedy zdecyduję czy to wersja ostateczna.
Grafomanka to nie tylko o wierszu. To też o "przycinaniu" osobowości
TseCylia, że ktoś krytyką chce nas zmusić do innego spojrzenia?
Grafomanka, ukrócić, zdyskredytowac, przyciąć skrzydełka, a nawet wyeliminować.
Nowa stylizacja...
/siadaj na dupie i nie podskakuj
to nie twoje niebo/
Właśnie zaczęłam o tym pisać...
TseCylia Chodzi o presję, by myśleć, czuć i pisać „poprawnie" , tak, jak inni chcą?
Grafomanka super, zaprezentuj gdy dokończysz.
zingara tak jak narzucają.
TseCylia, właściwie to już wszystko napisane... wspólnymi siłami xD
Nie można się wyróżniać, jak się wejdzie w określone środowisko, to trzeba się dostosować, a nie po swojemu nadawać, bo można dostać po piórkach, a nawet zostać wyrzuconym na margines... Coś na kształt wzajemnej adoracji, gdzie grupa rządzi, a reszta zlizuje ''mądrości''
Ja lubię z takim czymś walczyć... nawet wtedy, gdy TWA chce koniecznie, żebym do nich dołączyła, ale to ogranicza, a ja kocham swobodę
Grafomanka
Mówili: Pisz łagodniej.
Piszę, tak jak chcą.
Lecz w środku dusi się krzyk.
Pękają litery, rozsypują się,
tworząc szum, którego nie da się uciszyć.
Też kocham swobodę
Grafomanka, ano wolność, o której nota bene, krzyczy się, a jednocześnie się ją łamie, niczym kołem kości.
zingara o to to!
TseCylia super jednak coś nas łączy :)))
zingara jednak tak :)))
Buntownicy są lepsi, mają charakter, a takie kółeczka adoracyjne maja tylko strach, że ktoś wbije szpileczkę w balonik i znikną... i nie pomoże rozpaczliwe trzymanie się ''w kupie'' xD
Walczmy, dziewczyny, do ostatniej krwi... inaczej cóż życie warte
zingara dobranoc, zmykam, bo muszę wstać wcześnie, a pospać lubię :)))
Grafomanka to charakter i charakternosc, niech nam mimo wszystko służy :)))
TseCylia słodkości :) pa
A może "chlebniejesz" jak chleb powszedni, że stajemy się coraz bardziej zwykli? Jeśli sobie na to pozwolimy...
Świetny wiersz.
Dzięki, Roma. Chlebnienie - nisko przy ziemi, albo uziemianie - /nie podskakuj, nie unoś wyżej uzusu /
TseCylia aaa ok. Fajnie było pokombinować :)
Roma dzięki, że uczestniczyłaś w tych rozkninkach :)
Fajnie się czyta różne style a wiersz przede wszystkim powinien być autora. Taki jak ten. Prawdziwy
Zawsze lubiłam pisać w rozmaitych stylach i konwencjach. Dzięki
https://youtube.com/shorts/D191dDocbOI?si=e_miSJluSTniYL1Y
...
zamiast podziwiać
przycinali chmury
może dlatego
świat bywa ponury
...
Pozdrawiam serdecznie 5
Miłego dnia
Być może masz rację.
Pozdrawiam
Niech ci będzie...
A niech!
lękopis
to nie są chińskie krzaczki
po co się napinać
byle profan sobie ulży
bez potrzeby metaforycznej
Ciekawy komentarz. Pozdro
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania