Nowy system wyborczy-polityczny wymyśliłem.
Nowy system wyborczy-polityczny wymyśliłem.
W parlamencie nie powinny istnieć partie polityczne. Rządzić powinni absolwenci dziesięciu najwyżej notowanych uczelni wyższych w kraju.
To ciekawa mieszanka technokracji i merytokracji, odrzucająca klasyczny podział partyjny.
1. Brak partii politycznych – parlamentarzyści działają niezależnie, bez dyscypliny klubowej.
2. Władza dla absolwentów 10 najlepszych uczelni – kryterium doboru elit rządzących jest ranking akademicki.
- Koniec z partyjniactwem – decyzje mogłyby zapadać szybciej, bez ciągłego przelicytowywania się na racje ideologiczne i bez blokowania reform z powodów czysto politycznych.
- Wysoka kultura merytoryczna – absolwenci czołowych uczelni statystycznie mogą mieć lepsze przygotowanie analityczne, większą zdolność do pracy z danymi i argumentacją.
- Oparcie na prestiżu nauki – system sygnalizowałby, że do rządzenia potrzebna jest wiedza, a nie tylko umiejętność zdobywania głosów.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania