Nowy zamordyzm neokomuny z Brukseli. Akta 2. Nowa Dyrektywa Komisji Europejskiej
Nowy zamordyzm neokomuny z Brukseli. Akta 2. Nowa Dyrektywa Komisji Europejskiej
Już za kilka dni neokomuniści z Brukseli będą głosowali nad nowym prawem, które jeśli wejdzie, wprowadzi niemal zupełną cenzurę Internetu. Resztki wolności w sieci bardzo szybko znikną w imię walki z tzw. "łamaniem praw autorskich". Restrykcyjne nowe prawo spowoduje, że nawet publikacja komentarza użytkownika pod dowolnym artykułem, będzie ryzykowna dla wydawcy.
Witam w świecie Georga Orwella 1984.
Pamiętacie, jak Gwiezdnych Wojnach Republika w podobny sposób zmieniła się w Imperium, więc teraz na naszych oczach powstaje Imperium Europejskie, a demokracja upadnie w odgłosach oklasków i zachwytów ogłupionych ludzi podjudzanych przez klakierów i hejterów opłacanych przez tych, którzy chcą ten nowy wątek zamordyzmu wprowadzić.
To, czego jesteśmy świadkami, to nic innego jak kolejny zamach na wolność słowa.
Nie będę tu opisywał wszystkiego, bo łatwiej mi wrzucić kilka linków (właśnie popełniam przestępstwo wg nowych przepisów). One opisują dość dobrze, o co tych komunistom z UE chodzi. Jeden link to od blogera (nie słucham takich), ale ponieważ moja córka lat 15 zrozumiała w miarę, o co biega, wrzucam, bo gość opisuje sprawę bardzo prosto, ale czytelnie.
https://www.youtube.com/watch?v=TAaCMrOUO5I
https://www.youtube.com/watch?v=cJemHlWsRY0
30 FAKTÓW O ACTA 2 - koniec internetu - wpiszcie na youtube
Zapraszam do komentowania.
Komentarze (132)
Proszę mnie uświadomić bez wykrzykników, bo w tym materiale usłyszałem przede wszystkim wrzask
plus, nic konkretnego nie napisał, więc skoro ty dajesz pięć, to ja daję jeden
Pozdrawiam
Baj idę spać
https://www.youtube.com/watch?v=Y08wjdmaJyA
Tu znowu popełniam przestępstwo udostępniając link.
Mam cytaować artykuły?
niedługo będzie strach żyć
Bardzo dobrze że to weszło
Jesteś histerykiem
Nie prosiłrm o linki do oszołomów
Tu się nie da zrobić dyrektywy, bo trzeba by precyzyjnie sformułować definicję debila.
Nośny temat na Opowi.pl :)
Tekst z pewnością nie jest literacki.
Podobnie jak portal.
wcale nie bo jak wydawnictwo ma wykupioną licencję do tej strony a to z którego korzystamy ma to my same z nr im podsyłaliśmy propozycję okładki
Właśnie dlatego chodzi o tekst.
Są portale przeznaczone na dywagacje polityczne.
Ja spadam.
Dyrektywa UE (nawet nie ustawa) to nie ACTA2, bo żaden z jej przepisów się z ACTA nie zazębia. Taką propagandę rozgłaszają właściciele portali w które przepisy mają uderzyć, na przykład Białek, właściciel Wykopu.
Znalazłem dość racjonalne FAQ w tej sprawie, sam wcześniej czytałem w tej sprawie i w zasadzie się zgadza:
“Co teraz? Czy internet jest już ocenzurowany? Przecież odbyło się głosowanie.“
Nie. Głosowanie odbyło się nad dyrektywą. Dyrektywa ma to do siebie, że najczęściej nie precyzuje spraw tak dokładnie jak ustawa, a jedynie wskazuje pewną ścieżkę prawną, w kierunku której kraje członkowskie UE powinny dążyć we własnym ustawodawstwie.
***
”To prawo jest nieprecyzyjne! Jak można tworzyć takie prawo, gdzie nic do końca nie jest ustalone!”
Bo to jest dyrektywa. Dyrektywa, jest aktem prawnym UE, który ma wyznaczyć pewien cel dla krajów członkowskich, które one muszą osiągnąć własnym ustawodawstwem. Czyli dyrektywa musi być ogólna - ona określa tylko pewne założenia, a następnie to rząd każdego kraju UE będzie wprowadzał już znacznie bardziej precyzyjne ustawy regulujące dany temat, w oparciu o prawo krajowe.
***
“Czy to prawda, że internet będą teraz cenzurować urzędnicy w Brukseli?“
Nie. Dyrektywa nie wprowadza żadnej formy kontroli państwowej nad treściami w internecie. Treść artykułu 13, o którym mowa, jedynie nakłada na prywatne serwisy internetowe, gdzie większość treści generowana jest przez użytkowników, na wprowadzenie aktywnych filtrów, które będą wykrywały treści zgłoszone wcześniej jako naruszające prawa autorskie.
***
“Ta dyrektywa zakazuje memów/coverów/gameplayów/streamów itp. Itd”
Nie! Ta dyrektywa niczego takiego nie zakazuje. Ta dyrektywa jedyne co wprowadza, to dodatkowe narzędzie do zarządzania prawami autorskimi w internecie. Jeśli coś było dozwolone w kontekście praw autorskich, to nadal jest.
***
Przecież wykop nie ma jak sprawdzić czy jakiś obrazek/filmik nie narusza praw autorskich kogokolwiek na ziemi! To jest niemożliwe!
Owszem, i dyrektywa nie nakłada obowiązku takiego monitorowania. W treści jasno jest powiedziane, że monitorowanie ma się odbywać we współpracy z właścicielami praw. Czyli to nie wykop ma zakładać, że coś jest objęte prawami autorskimi, tylko właściciele praw muszą się zgłosić do wykopu i wskazać, że nie chcą, by treści, których są właścicielami, pojawiały się za darmo w serwisie.
***
“TO JEST CENZURA!!! CENZURA JEST ZAKAZANA W KONSTYTUCJI!!!“
Nie, to nie jest cenzura (w rozumieniu konstytucji). Cenzura istnieje wtedy, gdy to rząd/państwo ingeruje w to co można mówić w przestrzeni publicznej - czyli np. zakazuje krytykowania rządu.
Prywatne portale mogą sobie “cenzurować” do woli - to dlatego na wykopie dostaniesz bana za pastę o kosmonaucie czy pewne sławne zdjęcia na polu pełnym zboża. Prywatne portale mogą sobie usuwać co tylko chcą, mogą wprowadzić akceptacje komentarzy przez moderatorów, mogą użytkowników banować, uciszać itp. Itd.
W tym przypadku nie ma mowy o cenzurze dlatego, że filtrowanie nie będzie się odbywało pod kątem poglądów treści, a jedynie pod kątem łamania praw autorskich. Dodatkowo to nie rządy będą wpływały na to co filtry mają wyłapywać, a prywatni właściciele praw autorskich.
***
“Dzięki temu będzie można cenzurować treści prawicowe/niewygodne dla rządzących!”
Znowu nie. Powtórzę - dyrektywa nie zakłada żadnej ingerencji w bazę kontrolowanych treści przez polityków. Jeśli jakiś serwis będzie chciał usuwać treści dotyczące np. uchodźców, to może to robić i już teraz!
***
“Ale ja jestem przyzwyczajony do tego, że wchodzę na Wykop/Kwejka/9GAGa/Reddita i widzę wszystkie interesujące mnie treści jak mi wygodnie!”
Fajnie, ale twoja wygoda nie jest ważniejsza od praw autorskich twórców. To, że ty chcesz zobaczyć najnowszy rysunek twojego ulubionego artysty bez wchodzenia na jego stronę, nie oznacza, że on chce, żeby jego prace były powielane w nieskończoność w internecie.
Oczywiście on może tego chcieć, i wtedy nic w tym temacie się nie zmieni.
***
”Słyszałem, że nie będzie można w internecie już wysyłać linków do artykułów, bez płacenia licencji”
Nie. Linki będziesz mógł wysyłać i przesyłać tak jak chcesz. Ograniczenie pojawi się natomiast w tworzeniu tzw. snippetów - czyli automatycznie tworzonych “skrótów” lub “zajawek” artykułów. Obecnie wygląda to tak, że np. w serwisie internetowym wklejasz link do artykułu - następnie serwis automatycznie wchodzi na tego linka, pobiera z artykułu treść, zdjęcia i tworzy z niego tzw. “Snippeta”, którego długość ograniczona jest tylko przez ustawienia algorytmu. Może to być zarówno parę słów, jak i cały artykuł. To często sprawia, że nikt nie wchodzi na źródłowy artykuł, a zadowala się jedynie skrótem wyświetlonym w serwisie internetowym. Czyli użytkownik (jak i przychody z reklam mu wyświetlanych) pozostają w serwisie agregującym treści, a twórca artykułu nie widzi z tego grosza.
***
”Ale po co takie prawo? Przecież serwisy zarabiają na tym, że ktoś do nich linkuje!”
Nie zawsze zarabiają. Ale jeśli uznają, że to im się opłaca, to nikt nie zmusza ich do pobierania opłat - mogą udostępniać je z darmową licencją. Dyrektywa daje im wybór.
***
“Po wprowadzeniu tego prawa wszystkie serwisy ala wykop się zamkną, bo nikt nie będzie chciał płacić milionowych kar za obrazek, który wgrał jakiś użytkownik!”
Dyrektywa ani słowem nie wspomina o żadnych karach. Nie oczekuje również, że automatyczne algorytmy będą w 100% skuteczne. Sama dyrektywa mówi, że środki kontroli muszą być “odpowiednie i proporcjonalne” - czyli nikt nie oczekuje sztucznej inteligencji, która rozpozna każde możliwe potencjalne naruszenie praw autorskich.
***
“To jak to ma niby wyglądać gdy dyrektywa już wejdzie w życie?”
Nikt tego dokładnie nie wie, bo proces legislacyjny się jeszcze nie zakończył, oraz, jak pisałem, dokładna implementacja będzie zależała od każdego z krajów członkowskich.
Wg. mnie najprawdopodobniej będzie to wyglądało tak, że powstaną firmy, które będą, we współpracy z twórcami tworzyły bazy dzieł, które Ci twórcy będą chcieli chronić. Następnie te firmy będą współpracowały z portalami takimi jak Wykop czy Kwejk i przekazywały im informacje jakie treści mają ich algorytmy wyszukiwać.
***
“Skoro ta dyrektywa nie jest taka straszna to dlaczego Wykop i inne serwisy tak nas bombardują informacjami o końcu internetu?!?”
Jak mówi stare powiedzenie - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Właściciele tych serwisów boją się dodatkowych kosztów i odpowiedzialności związanych ze zmianami. Dla nich oczywiście najlepsze jest utrzymanie status quo, gdzie użytkownicy dodają im treści, odpowiedzialność serwisu jest niemal zerowa i skupia się na odpowiadaniu na ew. maile poszkodowanych a reklamodawcy walą drzwiami i oknami by skorzystać na wyświetleniach nabijanych na cudzej twórczości.
***
“Czy to znaczy, że protesty nie mają sensu?“
I tak, i nie. Z jednej strony nie ma co krzyczeć o cenzurze i końcu internetu, bo to jedynie pokazuje brak poinformowania. Z drugiej - jak najbardziej należy naciskać na rządzących w Polsce, żeby wprowadzane przepisy na bazie dyrektywy były praktyczne, logiczne i z jednej strony chroniły prawa twórców, ale z drugiej też pozwalały na wolną wymianę informacjami i treściami w internecie.
***
Podsumowując - każdy, kto korzysta trochę z internetu wie, że prawa autorskie w Internecie są, delikatnie mówiąc, nierespektowane. Obecnie walczenie z naruszeniami praw odbywa się głównie ”reaktywnie” - tzn. gdy ktoś wstawi na serwis plik objętymi prawami autorskimi, to właściciel tych praw musi ten plik znaleźć, zgłosić go właścicielowi serwisu, a właściciel serwisu musi go usunąć. Cały ten proces może zająć godziny, dni, tygodnie a nawet i miesiące. W internecie to nawet minuty potrafią być wiecznością, w której dziesiątki/setki tysięcy osób mogą dany plik zobaczyć, pobrać i przekopiować na kolejne serwisy.
Na takie przeczesywanie internetu i wysyłanie wszędzie pism mogą sobie tak naprawdę pozwolić tylko największe podmioty - duże firmy z działami prawnymi. Zwykły twórca, np. rysownik komiksów czy młody muzyk, musiałby poświęcić większość swojego dnia na walkę z tym, zamiast na tworzenie i swoją pasję.
Dlatego UE chce wprowadzić walkę “aktywną” - tzn. Usunięcie pliku odbywałoby się w momencie próby jego wgrania, jeśli plik został wcześniej zgłoszony jako “zastrzeżony”. Wtedy wystarczy, że taki artysta zgłosi swoje pliki jako zastrzeżone, a systemy będą automatycznie wykrywały naruszenia praw autorskich. Oczywiście artysta nie musi tego zgłaszać, jeśli uważa, że swobodne dzielenie się jego twórczością jest dla niego korzystne - ma wybór.
Ostatnie lata były w internecie prawdziwą złotą żyłą dla serwisów agregujących treści - Wykop, Reddit, Kwejk, Imgur, Bezlitosne, Jebzdzidy, Sadistic itp. itd. Dla nich sytuacja była idealna, bo użytkownicy dodawali do tych serwisów treści bez żadnego patrzenia na prawa autorskie, a serwisy jedynie zbierały pieniądze od reklamodawców. Okazjonalnie tylko musieli coś usunąć, jak dostali zgłoszenie lub ew. podać policji adres IP dodającego. W tym czasie prawdziwi twórcy nie dość, że nie widzieli z tego ani grosza, to jednocześnie tracili kontrolą nad swoimi dziełami, podczas gdy właściciele serwisów spijali śmietankę.
Ta dyrektywa ma to zmienić. Serwisy agregujące treści nie upadną, ale nie będą mogły robić tego tak jak teraz - czyli 0% odpowiedzialności i 100% zysków. Jeśli jakiś twórca się do nich zgłosi i powie, że nie chce, by jego prace były wrzucane do ich serwisu i wyświetlane za darmo, nabijając kasę z reklam portalowi, to będą musieli tego pilnować - proste i uczciwe.
Wszystkim, którzy chcieliby wyrobić własne zdanie na ten temat, zamiast słuchać internetowych mądrali - sugeruje przeczytanie dyrektywy samemu - dostępna jest w języki polskim pod tym adresem:
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:52016PC0593&from=ENźródło
https://www.wykop.pl/wpis/33165531/unia-europejska-cenzuruje-nam-internet-ostatnio-wy/
i to samo w necie, glownego nośnika informacji.
Gdzie w tych przepisach jest o zakazie wpisywania WŁASNYCH tekstów? O zakazie wypowiedzi?
Wszystkie te ograniczenia nie maja na celu ochronę praw autorskich.
Chodzi o ograniczenie wymiany myśli.
Żebyś my sie bali cokolwiek napisac i w końcu przestali to robić.
Miło przeczytać kompetentny tekst, a nie robienie show, co kupują niektórzy.
Tak dokładnie jak mój wywód wygląda to Wasze pieprzenie o pseudopolityce!
Mój dziadek zawsze mawiał - nie umiesz naprawić to chociaż nie spieprz! A pan Mleczko dawno temu (o czym już pisałem!) zamieścił piękny rysunek aktu miłosnego żyrafy z nosorożcem i podpisem "Człowieku nie pieprz bez sensu".
Na problemy kolego Ozar dobry jest środek przeczyszczający. Świadków Jehowy, oraz wszelkich zelotów nie lubiłem, nie lubię i nie będę lubił. To nie jest portal dyskusyjno-polityczny, a żłobek literacki. To co napisałeś to, nawet dla takiego jak ja matołka literackiego, nie jest nawet papier toaletowy, że o super kiczu nie wspomnę. Wstyd Ozar!
WIELKIE DZIĘKI !!!
tekst nie mój, na końcu dałem linka.
Sam nieco wcześniej na inne forum napisałem natomiast taką informację, na podstawie zebranych źródeł:
"Podatek od linków to nie podatek
Postanowiłem poszukać nieco w temacie ostatnio dyskutowanej ustawy, bo informacje medialne na ten temat wydawały mi się mało precyzyjne.
Tzw. "podatek od linków" to w rzeczywistości żaden podatek, tylko mikrotantiemy należne właścicielom praw autorskich na mocy dodatkowych praw pośrednich (ancillary copyright). Prawo o takiej formule od 2013 roku obowiązuje w Niemczech. Przepis jest skierowany przeciwko wyszukiwarkom i agregatorom treści, które wyszukując informacje prasowe udostępniają nie same tylko linki, tylko jeszcze zaciągają z linkowanych stron nagłówki i fragmenty artykułów. W przypadku niektórych agregatorów, wyświetlane fragmenty mogą być dość długie, przez co przeglądający może przeczytać istotną część artykułu, nie przechodząc na oryginalną stronę.
Przepis proponuje aby odprowadzać do stowarzyszeń praw autorskich prasowych opłatę o wielkości adekwatnej do zaciągniętego fragmentu tekstu. W praktyce więc zmusza to strony wyszukujące treści, aby pokazywały nieprzetworzone linki, ewentualnie opatrywały je opisem nie będącym fragmentem artykułu (na przykład napisanym przez ich
dziennikarza). Przeglądając wyszukiwarkę wiadomości prasowych zobaczycie zatem nie:
" [Komisja Prawna Europarlamentu przyjęła „podatek od linków” i ..
dobreprogramy-20 cze 2018
Komisja Prawna przy Parlamencie Europejskim zaakceptowała projekt reformy prawa autorskiego, łącznie z artykułami 11. i 13. Nie brakuje... "
tylko:
" https://www.dobreprogramy.pl/Komisja-Prawna-Europarlamentu-przyjela-podatek-od-linkow-i-filtrowanie-platform,News,88855.html "
Nie jest natomiast tak, że będzie płacić za samo podanie linku, jak to straszą niektóre artykuły.
Przepis dotyczy komercyjnych wydawców internetowych, czyli firm o profilu medialnym zarabiających na wyświetlaniu wyników wyszukiwania wiadomości prasowych i/lub prezentowaniu fragmentów. Ponieważ największy udział w rynku ma wyszukiwarka Google i powiązane z nią aplikacje czy funkcje (Google News itp.), często mówi się, że w istocie jest to prawo wymierzone w koncern Google. Nie obejmuje natomiast blogerów czy prywatnych użytkowników stron, którzy na przykład wklejają fragmenty artykułów prasowych na forum internetowe. Nie obejmuje też cytatów użytych w celu omówienia (prawo cytatu obowiązuje), nie będzie więc pod to podpadał przegląd prasowy cytujący fragmenty omawianych własnymi słowami artykułów.
Problemem jest jednak w tej sytuacji ograniczenie dostępu do informacji - po samym adresie ciężko zorientować się, czy w linkowanym artykule znajduje się to, czego szukamy. Spadek dochodów agregatorów i wyszukiwarek może spowodować zamknięcie tych mniejszych, nastawionych na bardziej wyspecjalizowane treści. W pewnym stopniu ucierpią też wydawcy, których prawa autorskie ma chronić ustawa, bo spadnie ilość klikań na linki do ich treści (w końcu, nawet gdy agregator pokazywał duży fragment artykułu, to jednak ktoś czasem klikał na odnośnik do oryginału). W Niemczech problem ten został częściowo rozwiązany poprzez udzielanie przez koncerny medialne darmowej licencji dla wyszukiwarek, tak aby mogły publikować nagłówki i krótkie fragmenty.
Rozwiązaniem dla stron udostępniających wiadomości, dodawane przez użytkowników, takich jak Wykop, może być na przykład wyłączenie opcji zaciągania nagłówka i fragmentu treści z linkowanych artykułów. Użytkownik musiałby sam napisać tytuł i dodać opis."
--------
https://en.wikipedia.org/wiki/Ancillary_copyright_for_press_publishers
https://openmedia.org/en/what-heck-ancillary-copyright-and-why-do-we-call-it-link-tax
W czym ta Unia jest konkurentem dla Rosji?
Ano we radosnej księgowości i produkcji głupków takich jak ty.
Dół z wapnem dla takich jak ty, bezmózgich łykaczy propagandy.
Do głupków się nie mówi.
Do głupków sie strzela w pusty łeb i do dołów z wapnem.
i idź stąd, pustaku.
Dupci nie będzie, bo jesteś brzydki i głupi.
I nie wiem, co bardziej od Ciebie odrzuca.
To "co" było do Ozara, przeszczepku :)
łeb masz pusty, to się czepiasz przecinka brakującego.
ty muzo natchniuzo
jestem wnuczką byłego więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
tchórzem jestem dla cię?
się możemy spotkać.
jestem gotowa na konfrontację
daj namiary na miejsce spotkania.
przybedę.
szmato
i żądam satyskacji
To baba?!
Na jakim oddziale jest? :)))
Mam faktycznie refluks.
I sama myśl, że można spłodzić podobny idiotyzm ludzki...
Stjaśne.
nie dość, że głupki, to jeszcze niezdolni do czynności honorowych i szowiniści płciowi.
tu nie ma targetu na treści prowokujace do myslenia.
aby się pobawić
Na innych portalach zresztą też.
Mógłbym to, co on mówi opisać, ale gość bardzo ciekawie mówi i to też jest jego zaletą. To takie abecadło wiadomości o UE i jej prawdziwych zamiarach.
Polecam
https://www.youtube.com/watch?v=3fYqhujDlsU
Masz dobre serduszko, jeno nieco poskąpiono u daszku. Da się to zniwel... zamakować. Pisz po prostu, ale zachowaj szacunek dla odmiennego zdania.
Nie wariuj.
Ja póki co, wyraziłem sprzeciw nie co do meritum sprawy, a do formy przedstawiania problemu. Niech się uczy od zaciekawionego jak to należy robić. To co tu nam przedstawił Ozar, ja odbieram jako czystej formy propagandę, czyli wmawianie mi, jak mam myśleć.
Poproszę o suche fakty a myślenie niech pozostawi mi.
Notabene, zdziwiłby się bardzo, jakby poznał moje poglądy, ale ja je dawkuję kroplomierzem, bo to przede wszystkim moja sprawa.
Pozdroxix
"Obejrzałem pierwszy filmik i do niczego mnie nie przekonał. Uświadomił mi jedynie że UE próbuje walczyć z molochami amerykańskimi w postaci facebooka i googla. Co mnie to obchodzi?
Proszę mnie uświadomić bez wykrzykników, bo w tym materiale usłyszałem przede wszystkim wrzask "
Wstawiłem 2 linki, jeden dla młodszych drugi dla starszych, chyba to czytałeś? Trzeba było obejrzeć ten drugi, który tłumaczy zarówno punk 11 jak i 13. A dalej trza było przedstawić swoje poglądy. Byłoby nad czym dyskutować. Ale ok. Kończymy ten watek, który pokazał mi, że UE może sobie robić co chce, nie będzie oporu, ani nawet wiedzy, dopóki przepisy nie wejdą w zycie i dadzą nam wszystkim kopa w dupe, jak juz setki, tysiące razy.
Za komuny nic nie robiłem, a byłem wówczas młody i żwawy, to tym bardziej teraz. Mamy podłożyć bomby w Brukseli? Weź się kurwa odpalantuj ode mnie
Zauważ przy tym, że Ozar w zasadzie nie odniósł się do obu wrzuconych przeze mnie objaśnień, mimo że kompletnie zaprzeczają temu co twierdzi. Bo ilość zakazów to nie jest odpowiedź na argumentację. Wygląda na to, że jego poglądy to cudze filmiki.
Bądź dorosły, pisz o swojej historii i czyn tam lubisz, ale agitkę prowadź gdzieś indziej może?
refluks 3 dni temu
Karawan ty szmato pierdolona.''
XD boże, luuuudzie.
Dobra, tera ja.
Ekhm,
Okropny, Ty bęcwale.
Ozar pisał, że Szwecji już nie ma w takim sensie, że nie ma jej w dawnym kształcie kulturowym, gdyż nasi śniadzi bracia zasiedlili niektóre tereny całkowicie, i policja już tam nie zagląda. Pisał tak, wyjaśniał, że o to mu chodziło, więc jakim prawem przekręcasz i robisz z niego idiotę.
''Panikarz i siewca niesprawdzonych informacji'' - jak Ty się mądrujesz, że homoseksualizm jest normalny, bo był już dawno temu, i że Twoi pocztowi bracia są zacofani, bo tego nie rozumieją i to jest masakra - to gdyby Ci ktoś na to rzekł, że jesteś panikarz i siewca niesprawdzonych informacji, to na pewno byś powiedział, że zacofany tłuk faszysta.
A na Ozara gadasz, bo Ci jego agitka nie w smak Twojej.
Pogląd jest jakąś subiektywną interpretacją zdarzeń, faktów, zapatrywaniem się na daną kwestię. Każdy jest w kwestii poglądów siewcą niesprawdzonych informacji, Ty Dziadzie Ohydny xd.
Szwecja, jak wszystkie kraje, ewoluuje. Taka kolej rzeczy, albo idziemy do przodu, albo stoimy w miejscu i wrzeszczymy, że nam tu dobrze.
Ozar twierdzil, ze Szwecja to kalifat, ze tego kraju juz nie ma i hurr durr gwałco a media milczo, a on jeden zna prawdę i ojeny. Ozar vs rzeczywistość, hah
To raz.
Dwa, co ty znowu do mnie i do homoseksualizmu pijesz? Nie masz co robić? Masz szczęście, że w twojej pracy wszyscy sa tacy oświeceni i mądrzy? Wiedzą, co jest pięć a co dziesięć? W mojej nie, a honoseksualizm to jeden z pierdyliarda tematów, w których ci ludzie nie mają żadnej wiedzy, co nie przeszkadza im się wypowiadać. Jak i ty zresztą, o mojej pracy, pozdro. Mam ci twoje prace wypominać? Kaman, kto ma czas na twoje pożal się boże zemsty i wojenki
Ja nie wyzywam ludzi od faszystów, bejbe, ani od zacofanych tłuków, a jak to robię, jeśli, to im w twarz, w dyskusji, w oczekiwaniu na jebany argument, który nigdy nie nadchodzi.
A bęcwałem, hah, nazwij se to dobre dziecko, co cię z lustra straszy, bejbe.
Xd
Co do reszty:
E tam, zachowujesz sie jak niesprawiedliwie uszczypniety szesciolatek, a nawet nie masz sie o co oburzac, moja wypowiedz byla bardziej podtrzymaniem zapalcztwej konwencji z dyskusji przeczytanej w komentarzach wyzej, niz czymkolwiek innym.
Nikt Ci nie burzy wiezy z klockow, nie placz.
https://www.spidersweb.pl/2018/07/wikimedia-polska-zamknieta-nie-dziala.html
https://bezprawnik.pl/artykul-13-i-artyku-11-sa-szkodliwe/
https://bezprawnik.pl/artykul-13-wyjasnienie/
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1115135,prawo-autorskie-w-ue.html
https://www.liberties.eu/pl/news/list-otwarty-w-sprawie-usuniecia-artykulu-13-z-projektu-dyrektywy-o-prawie-autorskim/13194
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania