N.P. czyli weta i snusy. cz. 11.
cd.
W Sejmie też nie jest nudno. Wybrano nowego
sędziego Trybunału. Konstytucyjnego.
Kancelista Naćpana (Szpicbródką jest zwany
albo także Dzierżyńskim… wprost „jak wykapany”)
chciał, by dla jego pana Marszałek Czarzasty
(Sejmem dyrygujący; nie z pisowskiej kasty)
potulnie materiały o tym sędzim nowym
dał, by Pisdęt ocenił, może i pogonił.
To co, że Konstytucja nie dała uprawnień?
„Pałac Duży chce więcej, spragniony jest pragnień”.
Marszałek… dawnym słowem Szpicbródce odkazał:
„Czytajcie Konstytucję. Cały Sejm obraża
uzurpacja ponad to, co zawarte w prawie.
W Polsce to nie prezydent decyduje w sprawie
wyboru tychże sędziów. Nie jest Królem-Słońce,
co w jednej swej osobie trzyma lejców końce:
uprawnień prezydenta, marszałka, premiera;
monarchii absolutnej już nie trwa kariera.
Poznaj trójpodział władzy, Pisdęt niech się wypcha”.
(Zwrot brzmiał dyplomatyczniej, ciął jednak jak brzytwa).
------
cdn.
Komentarze (2)
Tniesz ostrzej od brzytwy.
...gdyż opieram się na faktach. Nie muszę nic konfabulować. Wystarczy tylko w słowa "według epopeyi naszey" rymowane ubrać. Satyriadę - pastisz znaczy zastosować. Trochę to kosztuje czasu, namysłu i wprawy, ale już trochę jej nabyłem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania