N.P. czyli weta i snusy. cz. 21.

cd.

 

Naćpan sprawę założył, przeciw Onetowi,

w sądzie dopiero teraz. Wcześniej niegotowy

był, gdyż w przedprezydenckiej kampanii ryzyko

ujawnienia, że „alfons” to on – nie zanikło.

W sądzie przed wyborami wyrok ledwie w dobę,

w odwołaniu dwie doby. Wytłumaczył sobie

„lepiej zmilczeć, przeczekać”. Z tym mu się udało,

gdyż się na stolcu rozsiadł. „Zatkało kakao”.

…Lecz sprawa niezgaszona. Po roku z okładem

wróciła na wokandę „odgrzanym obiadem”.

 

Przydupasy Pisdęta chcieli tajnych zeznań

świadków, aby lud w Wolsce lekkich nie łączył pań

z Naćpanem, z tych czasów gdy (ochroniarzem będąc

w Grand Hotelu sopockim, bogactwem nie śmierdząc)

dorabiał na panienkach, przywożąc je gościom

(dziennikarze spisali ze skrupulatnością).

Lecz gdy sąd tryb ujawnił i świadek zeznała,

że prawda z sutenerstwem i Naćpan tak działał…

pod przysięgą złożona – wieść powszechną stała

i Naćpan Karol Alfons – imiona mu dała.

-----

cdn.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania