Nuklearna Miktofala

//1307Z06MAY2045

//30:07J

//Inżynier Pokładowy Pierre Kodak

//**PRYWATNY**

//Jeszcze parę dni i nasza zmiana na Umanie się skończy. Dalej się dziwie, że ta stacja psuje

//się tak mało. Jedyne co to parę dni temu musiałem zalutować panele słoneczne i

//dodrukować nową obudowę jednego z silników korekcyjnych. Jak na kupę stali z

//anulowanego programu Republiki pilnują, by była zadbana. MLOS jest na orbicie od ponad

//roku. Może na serio wydali na naszą stacyjkę za duże Eurasów i szkoda im ją zrzucić do

//Pacyfiku. Ostatnio oglądałem "wodowanie" Huble'a. Był on nieco mniejszy od Umana, lecz

//i z nim nie powinni mieć problemu.

//

//Hans ostatnio zmienił swój plan treningowy. Chyba myśli że go wezmą do trójboju jak

//wróci na Ziemię. Ja na razie dalej się skupiam na bieganiu. Chyba tylko dowódca ma

//większą wydolność. zobaczymy jak tam nasze kości po powrocie.

 

-Pierre, choć no tu, coś mi radar nawala!-Max zawołał, odciągając Inżyniera od pisania raportu.

-Znowu bawiłeś się pokrętłami i nie wiesz, co zrobić?-Piere lekko poirytowany zapytał, sunąc z jego komory prywatnej do mostka.

Jego oczy jednak poszerzyły się i wszedł on w tryb działania, gdy z ekranu radaru znikł znany kształt, stacja przeładowcza Corpu, która znajdowała się stosunkowo niedaleko. Przy spacerach kosmicznych można nawet było zobaczyć smukły kształt windy kosmicznej.

Pierre wziął do ręki panel mobilny i otworzył logi matrycy radarowej. Większość wiadomości błędów nie dawała wystarczającej ilości informacji, choć problem wyglądał na mechaniczny. Uruchomienie automatycznego testu jednak szybko odkryło przyczynę, 2/3 komórek zwracało zbyt duże liczby, coś musiało je zasłonić.

-Konieczny będzie spacer.-Pierre zamruczał pod nosem-Frank! Pójdziesz ze mną? Frank!

Z siłowni ucichły dźwięki bieżni, po czym drugi inżynier wychylił głowę zza drzwi.

-Czego chcesz? Trenuję.

-Radary się zjebały, coś mechanicznego. Musimy wyjść na zewnątrz i to naprawić.

-No dobra, To się powoli ubieraj, ja skoczę po narzędzia.

W międzyczasie Dowódca przygotowywał bazie raport uszkodzeń. Republika przygotowywała szczegółowe statystyki, by rozwinąć własną flotę handlową bez kupowania technologii od Corpu.

-nowa usterka....radar... zniekształcenie sygnału... konieczna interwencja.....do aktualizacji...-Carl burczał pod nosem- Dołącz do tego logi i wyślij centrali w normalnym piorytecie-Zwrócił się do usytuowanego obok Maxa.

Ten zaraz zajął się pisaniem

Inżynierowie już znajdowali się po drugiej stronie śluzy, odizolowani od promieniowania kosmosu kilkoma warstwami tkanin i folii. Lekko białe poszycie stacji odbijało światło latarki nahełmowej. Pępowina łącząca Franka i Pierre dostarczała skafandrom prąd wodór i tlen. Dawca siły, nadziei i życia był też zasadniczo największym zagrożeniem.

Panel dozorowy do radaru już zdradzał problem. Był on pokryty wgnieceniami, a co jeszcze bardziej dziwiące, otwarty. Stalowa płyta majtała się, odbijając w nieprzewidywalny sposób mikrofale.

-Nie dziwę się, że nawet Palmy nie byliśmy w stanie zobaczyć - stwierdził Frank, przypinając uprząż do punktu w poszyciu.

-Jestem ciekaw, resztki której rakiet to zrobiły. Bo żadnej satelity powinniśmy nie mieć na orbicie- Pierre już używał, narzędzia przypominającego masażer do wyklepywania klapy.

Trzeba było wymienić zatrzask. Po szybkiej grze w papier kamień nożyce to Francuz musiał wrócić się do środka. Pierre odczepił się od zaczepu i odleciał wykorzystując uprząż odrzutową, zostawiając w tle Franka i jasne światło spawarki, naprawiającej dziury w poszyciu.

Odzyskujemy sygnał!-krzyknął Hans, po tym jak zobaczył na wyświetlaczu znajomy kształt, co prawda nieco zniekształcony, lecz użyteczny. Po prawej stronie ekranu pojawiła się biała, lekko falująca kropka.

-200/300 metrów. Wygląda na to, że Corp w wrócił z kolejną dostawą. Może w końcu cena złota spadnie? Co myślisz Max?

-Przecież ostatni okręt poleciał po złoto, wcześniejsze zbierały miks platyny i metali ziem rzadkich. Czekaj- Max uruchomił skaner sygnałów identyfikacyjnych i pokrył z radarem. Jego wargi zamarzły w lekko otwartej pozycji - Dowódco, wrzucam ci coś na ER.

-Co zobaczyłeś? Demona?- Hans zapytał się z lekkim śmiechem, po czym spuścił wzrok na wyświetlacz. W jego oczach zamiast Fioletowej literki C odbijała się czerwona poświata.

Ruszōng!- Krzyknął Carl, gwałtownie odwracając głowę w kierunku, z którego nadchodził okręt.-Co tu robi ShenMa? Hans! Łącz mnie z Brukselą! Natychmiast!

Białe rażące światło, sprawiające, że wszystko inne jest jedynie palmą czarniejszą niż gdy zamkniesz oczy w nocy. To widział Frank, kończąc spaw dziury w poszyciu. Na szczęście dystans sprawił, że same moduły były nieuszkodzone. Wylatując z przestrzeni rewizyjnej, zdziwieniem był brak Pierre'a. Nie miał jednak czasu jednak o tym za długo myśleć. Jego uwagę przykuły mrugające światła identyfikacyjne na drugiej względem Palmy. Potężny podłużny kształt wyglądał jakby chciał zadokować do stacji.

Frank wyciągnął z ładownicy lornetkę, by przyjrzeć się temu, jakże rzadkiemu widokowi. Okręt zbudowany był niczym królowa mrówek, Mały, smukły przód z ogromnym odwłokiem, a zasadniczo serią obłych odwłoków wypełnionych różnymi surowcami w ilościach, które na ziemi trzeba byłoby kopać dekadami. Na każdym z składowisk znajdowała się czerwona gwiazda i smuga wznosząca się ku niebu. Frankowi poszerzyły się zierenice. Chińczycy nie handlowali orbitalnie z Corpem.

Zanim mógł zebrać myśli zobaczył rozbłysk, obszar mostku Transportera rozmazał się za chmurą pyłu. Frank złapał się rękoma stacji i oparł się o poszycie w niedowierzaniu. Jego myśli były równie głośne i niezorganizowane, co dźwięki docierające z do tej pory cichego komunikatora.

-Jak to zaatakowali?- rozbrzmiał jedynie lekko niezapokojony głos kobiety z centrali ERS'y.

-Mamy zwiększone odczyty podczerwieni, takie temperatury dają tylko wystrzały!- krzyknął zdenerwowany dowódca,

-2 nowe obiekty, opuszczają atmosferę, rejon morza Arabskiego, trajektor....

-Trafili!-Przerwał Max.

-Mamy potwierdzenie aktu agresji Ruszōng'u na Corp. Oczekujemy na dyrektywy.

-Obiekty zbliżają się do lokacji Palmy. IFF wskazuje na USSF

-Temperatura Palmy wzrosła, analiza sygnału wskazuje na pożar.

-Komputery balistyczne w gotowości, radar namierzający w gotowości

-Tu UMAN mówię jeszcze raz. Czekamy na dyrektywy.

Cisza wypełniała powierzchnię, wszystkie ekrany pokazywały dokładnie to samo, jednak wykryte innymi czujnikami. Całej załodze kształt palmy zniekształcił się , jego prawa strona została przykryta chmurą. Podwyższona temperatura znajdowała się na połowie stacji. to był początek wojny. Myśli każdego przerwała nadchodząca transmisja.

-Czekać. To nie nasza wojna.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Nemo1214 10 miesięcy temu
    Prawdziwe sci-fi w dobrym stylu. Fabuła OK, ciekawie się czyta. Jest dynamika akcji. Dlaczego nie 5 gwiazdek? Dialogi trochę psują, są ciężkie do czytania ze względu na interpunkcję i "dziwne" dzielenie tekstu na wiersze.
  • Tornad 10 miesięcy temu
    Bardzo dziękuję za opinie to pierwsza rzecz jaką napisałem więc się cieszę że się podobało. Myślisz, że jak mógłbym zrobić dialog lepszy?
  • Nemo1214 10 miesięcy temu
    Chodziło mi o czysto „techniczne“ sprawy: stawianie myślników jeśli bohater mówi do kogoś, spacje po obu stronach myślników, rozpoczynanie odrębnej wypowiedzi nawet tego samego bohatera od nowego wiersza. Np. ten fragment jest fajny, potrzebny, przybliżający postać bohatera, ale mętnie wygląda w tekście. Ja musiałem 2 przeczytać żeby zrozumieć kto co do kogo mówi.
    “- Nowa usterka....Radar... Zniekształcenie sygnału... Konieczna interwencja.....Do aktualizacji... - Carl burczał pod nosem
    - Dołącz do tego logi i wyślij centrali w normalnym piorytecie - Zwrócił się [już głośno] do usytuowanego obok Maxa.“
    Lepiej tak do przeczytania?
    Oczywiście, nie jestem polonistą ani nic z tych rzeczy, więc żadna ze mnie wyrocznia ;)
  • Nemo1214 10 miesięcy temu
    Przyznam że i u mnie dialogi powstawały najciężej;) i nie jestem z nich w 100% zadowolony. Ciągle bym poprawiał, ale kiedyś trzeba dać spokój z poprawkami;). Chciałem, żeby styl wypowiedzi w jakiś sposób charakteryzował dodatkowo postacie.
  • Tornad 10 miesięcy temu
    Dziękuję bardzo za radę

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania