O Asi
(z cyklu "Zabawy słowem")
Jak podejść tę Asię?
Może dzisiaj da się?
Nie jestem chłoptasiem,
nie jestem przy kasie,
lecz złowię karasie
z czystych wód – Podlasie.
Jak rzeknie „głuptasie”,
gdy wręczę karasie…
Nie jestem kochasiem,
lecz poważnym Jasiem.
Przecież rozum ma się…
są też inne Asie.
Wiersz ten zaś w Parnasie
Sięgnie szczytu zasię.
Komentarze (24)
zażywając Jasia
i chili w swojej chałupie
komplet kosmosów miała w dupie
dosiadła Jasia,
a Jaś jełopa,
no i mu opadł ?
To to jest z Asiami...
czasami ;)
Niech się Jaś nie łasi
do rozwiązłej Asi ?
Zrezygnuje z Asi
i pójdzie do Kasi ;)
Z Kasi brzydka jest dziewucha,
przecież takiej nikt nie... kocha ?
Ot i prawie brzydkie słowo...
dobrze czasem być... niemową ;)
Brzydkie słowo ukryć trzeba,
bo nie wpuszczą nas do nieba ?
To nie o niebo się rozchodzi,
tylko czy na portalu uchodzi ;)
na portalu świńskie ryje,
wal po ryju, niech zawyje ?
Fakt, tutaj i tak się zdarza,
kiedy nie ma gospodarza :)))
bo to polska jest kultura,
gumofilce, no i fura,
włazi taki na salony,
nic że gnojem uwalony ?
Czasem chwali się "kapuchą",
myśląc, że ujdzie na sucho,
kiedy w gumofilcach włazi,
jeszcze innych tym zarazi.
Więc od niego jak najdalej,
"Twoja fura? Sam nią szalej!" ;)
Bez odbioru.
Proste wyjście - nie zaglądaj.
Mnie nie podchodzą twoje, więc nie zaglądam.
Trudno. Nie wszystkich zadowolę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania