O Bohaterze który przeżył podróż w gaciach kumpla i innych osób.

ROZDZIAŁ 1: Śniadaniowa kryjówka i zęby giganta

Nasz bohater bardzo się pomniejszył. Świat wokół niego stał się ogromny i niebezpieczny. Chcąc się gdzieś schować, postanowił wejść na talerz, na którym leżały przygotowane kanapki. Rozejrzał się szybko i schował się pod szynką, myśląc, że tam będzie bezpieczny. Nagle do pokoju wszedł jego najlepszy kumpel. Był bardzo głodny i od razu zaczął jeść kanapki. Nasz bohater nawet nie zdążył zareagować, gdy wielkie zęby zaczęły miażdżyć wszystko wokół niego. Wokół szalały kęsy jedzenia, a on ledwo uszedł z życiem koło zębów, unikając zmiażdżenia w ułamku sekundy.

ROZDZIAŁ 2: Podróż do wnętrza brzucha i pierwszy wystrzał

Porwany przez kęs jedzenia, nasz bohater poleciał w dół i trafił prosto do żołądka. Tam panował absolutny chaos. Wpadł w same wiry w jedzeniu, które mieszało się i bulgotało. Musiał walczyć z całych sił, żeby nie utonąć w tej trawiącej się mazi. Gdy wiry go przepuściły, pokonał długą drogę do jelita grubego. Wędrował w całkowitej ciemności i wiedział, że stąd nie ma już wyjścia. Nagle w całym brzuchu kolegi zaczęło mocno bulgotać. Nasz bohater usłyszał ogromny huk. I nagle ogromny pierd, z niesamowitą siłą i ciśnieniem, wypchnął go z jelit na zewnątrz, przez co wylądował prosto w majtkach swojego kolegi.

ROZDZIAŁ 3: Uwięziony między pośladkami

Nasz bohater po tym potężnym wystrzale nie wiedział, co się dzieje. Był strasznie wystraszony i zupełnie nie wiedział, gdzie się znajduje. Ani ten potężny pierd, ani żadne inne tego typu rzeczy w brzuchu go nie zabiły. Gdy po chwili trochę się uspokoił, jego oczy przyzwyczaiły się do mroku. Rozejrzał się i nagle zobaczył potężne pośladki swojego kolegi. Vidok z tej perspektywy był absolutnie obrzydliwy, a nasz bohater poczuł ogromne obrzydzenie. Nagle kolega siada na krześle, a on zostaje mocno przyciśnięty twarzą prosto do pośladka. Jeszcze przed chwilą brzydził się w ogóle tego dotknąć, a teraz był wgnieciony całą twarzą w tę wielką skórę. W tej potwornej i obrzydliwej pozycji przeżył tak 20 minut. Później kolega wstał i poszedł na spacer. Wszystko zaczęło się kołysać i trząść przy każdym kroku. Na całe szczęście gacie były luźne, więc mógł oddychać, ale beżowe spodenki, które kolega miał na sobie, były ciasne i sztywne, blokując mu drogę ucieczki. Nie dało rady wyjść przez nogawkę, bo mógłby tamtędy wypadnąć, zginąć na ziemi lub zostać przygnieciony przez idącego kolegę.ROZDZIAŁ 4: Ulubione majtki i rewolucja w łazience

Po godzinie spaceru kolega kładzie się na łóżko i przygniata znowu bohatera, ale tym razem twarzą bezpośrednio do gaci. Nasz bohater widzi, że to są ulubione majtki jego kolegi, które ten nosi nawet przez 2-3 dni z rzędu i ma jeszcze jedną taką samą parę na zmianę, tak jak i skarpetki. Na szczęście jeszcze zbyt długo w nich nie chodził. Kolega uciął sobie drzemkę, ale przez sen znowu pierdnął i potworny smród rozszedł się wszędzie. Nagle kolega budzi się z drzemki, idzie do łazienki i gwałtownie ściąga spodnie z gaciami. Nasz bohater ledwo uchodzi z życiem, puszczając materiał i łapiąc się gołej skóry pośladków kolegi. Kolega siada na kibel i zaczyna srać. Nasz bohater wie, że jeśli wpadnie do kibla, to mógłby się tam utopić w wodzie, wpaść w gówno lub zostać doszczętnie zmiażdżony. Trzyma się mocno. Widzi z bliska, jak gówno wychodzi z ciała kolegi. Gdy jest po wszystkim, kolega się wyciera papierem i podciąga gacie ze spodniami. Nasz bohater jest w jeszcze gorszej sytuacji – kolega jest prosto po sraniu, więc jest potwornie gorąco, parno i śmierdząco.

ROZDZIAŁ 5: Fasolka po bretońsku i zalanie spermą

Kolega o nim nie wie i go nie widzi, a nasz bohater osunął się głęboko i trafił tuż koło odbytu, zaciśnięty między pośladkami. Kolega poszedł do kuchni, zjadł wielką miskę fasolki po bretońsku i poszedł spać. Zanim się położył, zdjął czarne spodenki, koszulkę i wczorajsze skarpetki, zostając w samych gaciach. Bohater myślał, że będzie miał luz, ale kolega położył się na brzuchu, rozsunął pośladki, mocno go przygniótł i zasnął. Nasz bohater spędził tam całe 8 godzin nocy. Rano kolega się obudził, zjadł jedzenie i poszedł grać na komputerze przez 40 minut, bezlitośnie gniotąc bohatera. Gdy skończył, znowu pobiegł gwałtownie srać. Przy ściąganiu gaci bohater stracił przyczepność i wylądował na samym przodzie majtek. Kolega ostro srał, a gdy skończył, podtarł się i podciągnął gacie. Bohater na przodzie gaci na początku się cieszył, myśląc, że ma więcej miejsca, ale szybko zmienił zdanie – poczuł potężny wstyd, zażenowanie i obrzydzenie, gdy uświadomił sobie, obok czego siedzi. Przecież to jego najlepszy kumpel, z którym kiedyś zbijał piony i robił dziwne rzeczy, a teraz głowa bohatera ledwo mieściłaby się w tych gaciach, gdyby był normalny. Nagle penis kolegi gwałtownie stanął, a zebrana tam sperma trysnęła i całkowicie go zalała. Z potwornego pragnienia bohater nie miał wyjścia – napił się tej spermy, po czym wygrzebał się i uciekł z powrotem na tył gaci.ROZDZIAŁ 6: Zamknięty w odbycie i czarne skarpetki

Kolega chodził w samych gaciach, po czym położył się na brzuchu. Bohater wdrapał się na szczyt pośladka. Nagle nastąpił gwałtowny ruch – chłopak stracił równowagę, poślizgnął się i wpadł prosto do odbytu! W tym samym ułamku sekundy odbyt zamknął się i zatrzasnął. Na szczęście zaraz potem fasolka wywołała potężną eksplozję – ogromny, śmierdzący i głośny pierd wystrzelił bohatera z wnętrza ciała z powrotem w gacie. Kolega wstanął, ubrał ciasne, beżowe spodenki, koszulkę oraz wczorajsze, czarne skarpetki i poszedł na długi spacer. V parku usiadł na ławce, a siła tąpnięcia znowu wystrzeliła bohatera w stronę odbytu, ale tym razem chłopak nie wpadł do środka, tylko zawisł zakleszczony dokładnie pomiędzy dwoma pośladkami. Minęły kolejne dwa dni, podczas których leniwy kolega nie zmieniał gaci ani skarpetek. Zapach stał się piekielny. Gdy w końcu kolega zaczął się przebierać, bohater trzymał się skóry pośladka, bo wiedział, że jeśli zeskoczy na podłogę, zmiażdży go wielka stopa w czarnej skarpetce. Kolega nie umył się, tylko założył drugą parę ulubionych gaci. V nowych gaciach bohater poczuł zimno, ale kolega od razu pobiegł znowu srać. Po wszystkim kolega zapomniał się podetrzeć! Gdy podciągnął majtki, bohater zobaczył świeże resztki kału wokół odbytu. Z potwornego głodu, po tylu dniach bez jedzenia, bohater stracił rozum i zaczął zjadać ten świeży kał, byle tylko przeżyć. Sam nie wierzył w to, co zrobił, i czuł paraliżujący wstyd. Kolega wrócił do pokoju, zrobił obiad i siadając na krześle, puszczał tak okropne, siarkowe bąki, że bohater prawie zemdlał. Vieczorem kolega rozebrał się do samych majtek i zaczął się masturbować. Wszystko wokół bohatera potężnie się trzęsło, a obrazy te na zawsze zapisały się w jego pamięci. Po wszystkim kolega wytarł się majtkami, zostawiając lepką plamę, po czym włożył rękę do gaci i zaczął się drapać, gniotąc bohatera. Chłopak w końcu zasnął zrezygnowany, wtulony tyłem ciała w odbyt kolegi.

ROZDZIAŁ 7: Ucieczka na stopy i dno adidasaROZDZIAŁ 7: Ucieczka na stopy i dno adidasa

Rano kolejny głośny pierd rzucił bohatera twarzą prosto w plamę po podtarciu (gówno). Chłopak szybko się wytarł. Kolega zjadł śniadanie i poszedł pod prysznic. Bohater uciekł z majtek i schował się między pośladkami, cudem przeżywając kąpiel i spływającą wodę z mydłem. Kolega wrzucił stare gacie do prania, ubrał świeży zestaw i wczorajsze czarne skarpetki. Chodził bez skarpetek po pokoju, po czym na chwilę odsunął pasek gaci. Bohater bez zastanowienia wyskoczył, ale zamiast na wolność, wpadł głęboko w spodnie i przykleił się do materiału na wprost odbytu. Kolega usiadł na krześle i puścił bąka – fiiiiu! – prosto w twarz unieruchomionego chłopaka. Następnie pobiegł do łazienki sikać, gwałtownie ściągając gacie. Przez ten pęd bohater zdołał się odkleić, spadł i wślizgnął się do wnętrza nogawki, bo gdyby wypadł poza nią pod gołą stopę kolegi, ta by go zmiażdzyła. Gdy wrócili do pokoju, kolega położył się na łóżku, a wygłodniały bohater przemieścił się na przód i zaczął lizać resztki spermy z jego penisa, choć wiedział, jakie to obrzydliwe. Gdy kolega gwałtownie obrócił się na leżaku i naciągnął gacie na dupie, bohater znowu pożałował, że został z przodu, bo z tyłu miałby idealną okazję do ucieczki. V końcu chłopak wyczołgał się na materiał leżaka, ale poślizgnął się i znowu wpadł prosto do odbytu! Odbyt zamknął się na 20 minut. Gdy wrócili na łóżko, kolega puścił bąka, odbyt otworzył się w ostatniej chwili i druga fala niszczycielskiego pierdu wydmuchała bohatera prosto w gacie. Chłopak czuł ulgę, bo wiedział, że gdyby cofnął się do żołądka, kwas strawiłby go na śmierć. Kolega poszedł spać, rano znowu ubrał te same czarne skarpetki i poszedł srać. Bohater wisi na skraju odbytu, gdy kolega z potężnym stęknięciem wypycha ogromne, długie gówno. Chłopak znowu z głodu złapał kroplę ciepłego gówna i ją zjadł. Po wszystkim kolega się podtarł i został w samych gaciach i skarpetkach. Kolega zaczął intensywnie ćwiczyć, majtki były luźne, ale znowu seryjnie pierdział. Nagle kolega ściągnął majtki, a bohater, chcąc ucieć, przyczepił się do podeszwy jego gołej stopy. Niestety, kolega od razu ubrał czyste majtki, koszulę i beżowe spodenki, a bohaterowi po tylu dniach zaczęły się już te zapachy podobać – wolał tam zostać. Jednak kumpel chwycił stare, czarne skarpetki i wbił w nie stopę. Dla bohatera zaczął się nowy koszmar. 24-letni kolega miał dużą stopę, więc chłopak chował się w zagięciach skóry, ale kumpel wyszedł na spacer i jedząc w locie, mocno tupał, wciskając bohatera w podeszwę. Vieczorem kolega położył się spać w skarpetkach, więc w nocy było luźno. Rano kumpel wstał, znowu przydeptał śpiącego bohatera i pobiegł srać. Następnie w przedpokoju ściągnął skarpetki tuż przy butach, a bohater został na dnie i został wciśnięty gołą stopą na sam przód ciemnego adidasa! Przez cały dzień spaceru chłopak musiał wąchać parny, kwaśny smród starych butów, gnieciony wielkim paluchem kumpla. Vieczorem kolega znowu założył te skarpetki, a w nocy rozebrał się do naga i położył spać. Bohater został przygnieciony pod jego nagim pośladkiem na łóżku. Rano kolega obrócił się na plecy i pierdział w materac, co bohaterowi już się podobało. Kumpel szybko ubrał skarpetki i pobiegł srać. Bohater wylądował na skraju odbytu. Kolega zaczął ostro srać, ogromna brązowa masa całkowicie zalepiła twarz bohatera, a ten znowu zaczął jeść to gówno w szale głodu. Gdy kolega wstał, odbyt otworzył się na oścież i chłopak wpadł głęboko do środka. Spędził tam pół dnia, przetrwał pierwszy pierd, aż kolega znowu poszedł srać. Słysząc pędzące z głębi gówno, bohater obrócił się tyłem, poleciał razem z nim i w ostatniej chwili wdrapał się na pośladka. Jednak gdy kumpel kucnął, by poprawić czarną skarpetkę, bohater ześlizgnął się i wpadł z powrotem na samo dno tej brudnej skarpetki. Przez kolejne trzy dni kumpel nie ściągał tych skarpetek, a bohater z pragnienia lizał kwaśny pot bezpośrednio z jego gołej skóry stopy, całkowicie zakochany w tym okropnym smrodzie. Po tym czasie chłopaki w końcu zobaczyli się, gdy skarpetki spadły na dywan, a kumpel cofnął stopę. Efekt pomniejszenia nagle puścił – bohater urósł do normalnych rozmiarów i siedząc na krześle, wyznał swojemu 24-letniemu przyjacielowi każdy, najbardziej drastyczny i obrzydliwy szczegół z gaci, odbytu, spermy i skarpetek. Kumpel spalił się ze wstydu, ale ostatecznie chłopaki pogodzili się, uznali, że nie mają przed sobą żadnych tajemnic, zaczęli chodzić po domu nago i bez problemu masować sobie nawzajem stopy.

ROZDZIAŁ 8: Druga awaria i stary ojciec w krzakach

Niestety, maszyna do pomniejszania znowu zawiodła. Bohater chciał zmniejszyć się tylko trochę, a znowu stał się tak samo malutki, a przycisk powrotu został wysoko na stole. V tym samym momencie do domu niespodziewanie przyjechali 45-letni rodzice kumpla. V pospiechu i panice bohater uciekł przez szczelinę pod drzwiami na pole (podwórko), czując się całkowicie pozbawiony sił przy każdym kroku biegających wokół ludzi. Schował się w krzakach, nie wiedząc, że to ulubione, sekretne miejsce 45-letniego starego ojca jego kolegi do niecnych czynów. Mija długa godzina. Nagle w krzaki wchodzi stary ojciec, błyskawicznie ściąga gacie tuż nad głową bohatera i wypuszcza potężnego, niszczycielskiego, trwającego całe 10 sekund bąka – pffffffffffffffffffffff! Smród od 45-latka był stęchły, kwaśny i paraliżujący. Po kolejnej godzinie stary wraca, znowu ściąga gacie i kucając nad krzakami, puszcza kolejny długi pierd – pfffffffffffffffffffff! Gdy gazowa fala się skończyła, odbyt starego faceta gwałtownie cofnął powietrze. Powstało potężne podciśnienie, które w ułamku sekundy zassało bezbronnego bohatera prosto do wnętrza odbytu starego chłopa! Stary podciągnął gacie i wrócił do rodziny.

ROZDZIAŁ 9: Horror w ciele 45-latka i pozorny koniec

Mijają kolejne godziny pełne strachu. Stary z matką wracają do domu, stary ściąga spodnie i chodzi w samych rozciągniętych gaciach. Vtedy puszcza kolejny wielki bąk, a siła wybuchu wystrzeliwuje bohatera z taką siłą, że ten uderza w materiał gaci. Chłopak zobaczył wielką dupę i uświadomił sobie, gdzie dokładnie jest – fuuuuuuuu, dlaczego?! Gacie były luźne, więc miał trochę miejsca, po czym położył się tam spać. Po 7 godzinach snu stary puszcza kolejnego, ogromnego i strasznie śmierdzącego pierda. Potężny huk budzi bohatera, który czuje się zupełnie przygniecony pośladkiem. Godzinę profesjonalnie stary wstaje i idzie jeść, a po posiłku kieruje się do łazienki. Nasz bohater z obrzydzeniem łapie się pośladka starego, gdy ten ściąga gacie i siada na kibel. Z jego dupy zaczyna wychodzić ogromne, długie gówno. O nieee! Stary po oddaniu stolca od razu zaciąga gacie, zupełnie się nie podcierając. Bohater jest doszczętnie obrzydzony tym, co tam widzi. Stary kładzie się na brzuchu na łóżku, a bohater utknął między pośladkami, widząc ten brudny odbyt. Znowu głodny, nie mając wyboru, z obrzydzeniem zjada resztki gówna z ciała starego. Nagle stary mocno pierdzi, a gacie napinają się tak mocno, że aż widać to z zewnątrz. Odbyt nie zdążył się zamknąć i bohater z powrotem wpada do środka ciała starego. Mija kolejne 8 godzin. Stary ściąga gacie, bo nikogo nie ma w domu, i siada gołą dupą na drewnianym krześle. Po 10 minutach puszcza ogromnego pierda, który aż mrozi mózg bohatera w każdym boku. Chłopak uderza o twarde drewno krzesła i o mało nie ginie – wie, że jeśli stary nagle wstanie, to ruch skóry może go całkowicie zmiażdżyć i zakończyć jego życie. Trzyma się więc kurczowo skóry obok odbytu. Stary naciąga gacie i w ten sposób mijają kolejne dwa potworne dni. Po tych dniach stary przez sen mocno rozluźnia odbyt, a bohater wpada bardzo głęboko, lecąc na sam dół, aż po 4 godzinach przemieszczania się przez układ pokarmowy wpada do samego żołądka starego faceta... Niedługo później stary wraz z matką idą z wizytą do domu kolegi (czyli do domu naszego bohatera). Po godzinie rozmowy stary czuje potężne skurcze w brzuchu, biegnie w krzaki na polu, ściąga gacie, przykuca i zaczyna ostro srać. Nasz bohater, będący już częścią tej trawionej masy, zostaje wypchnięty z ciała, przygnieciony w gównie i całkowicie uwięziony na samym dnie podwórka. Chłopak widzi z tej potwornej perspektywy, jak wszystko wychodzi z odbytu starego, który sra i sra, a na koniec po prostu zakłada gacie i odchodzi. V ten tragiczny sposób nasz bohater kończy swoje pierwsze życie w gównie ojca swojego najlepszego kumpla. Na sam koniec tej historii, tą samą ścieżką w krzakach idzie niczego nieświadomy kumpel i jego wielka, goła stopa z impetem następuje prosto na to gówno, pieczętując ten niesamowity i mroczny los.

ROZDZIAŁ X: SZKOLNY RESET, GABRYŚ I 16-LATEK

Okazuje się, że to wcale nie był ostateczny koniec! Wszystko nagle się zresetowało i wymieszało. Nasz bohater znowu zamienia się w tego samego miniaturowego człowieka, jakim był we wcześniejszych historiach. Znajduje się w szkole, ale jeszcze nie wie w jakiej. Dopiero po 10 minutach skapnął się, że to jego stara szkoła. Wszystko się jakby pomieszało, jakby jego rocznik jest teraz tu i on sam jest taki młody. Teraz są lekcje, a nasz bohater w czasie lekcji ukrywa się w szkolnej łazience. Bohater jest zdezorientowany i podchodzi pod ścianę.

Mija 5 minut, przychodzi jego wróg z klasy. Był on bardzo dziwny. Nasz bohater od razu go rozpoznał. Nagle coś się stało – wróg ściągnął gacie i niefortunnie przykucnął nad naszym bohaterem. Nasz bohater zaczął widzieć ogromną dupę, był wręcz zesrany ze strachu. Wróg nagle zaczyna tak śmierdząco i głośno pierdzieć prosto w naszego bohatera, bohater jest obrzydzony, ten pierd trwa przez 10 sekund. Lecz o nieee! Wróg zassysa go swoim odbytem. Nasz bohater zostaje uwięziony w odbycie wroga, a on jak gdyby nigdy nic wraca na lekcję.

Nasz bohater jest przerażony, obrzydzony i wściekły, że jest tam, gdzie jest. Kończy się lekcja i wróg idzie znowu do łazienki. Znowu ściąga gacie, lecz tym razem siada gołą dupą na kafelkach. I nagle prff! – pierd wydmuchuje bohatera prosto na podłogę. Nasz bohater leży uwięziony pod wielką dupą wroga. Lecz to nie trwa długo – wróg znowu go zasysa do środka i ubiera gacie. Jednak po chwili nagle trochę je ściąga i pierdzi tak mocno, że wystrzeliwuje bohatera z odbytu jak z procy! Na całe szczęście bohater żyje i znowu znalazł schronienie pod ścianą, a wróg wraca na lekcję.

Jednak lekcja się kończy i jego klasa idzie przebierać się na WF – tym razem bez wroga. Chłopaki wchodzą do szatni i zaczynają się przebierać oraz ściągać buty. Nasz bohater niestety przeszedł na sam środek pomieszczenia wcześniej, a teraz bardzo tego żałuje, bo paraliżuje go potworny wstyd. Nagle jeden z jego serdecznych, dobrych kolegów z klasy niechcący przydeptuje go swoją wielką stopą – fuuu! Gdy kolega zabiera nogę i bohater próbuje lekko uciekać, następny jego kolega z impetem znowu go przydeptuje! Chłopak ucieka resztkami sił pod ścianę. Chłopaki kończą się przebierać i wychodzą z szatni. Zaczyna się lekcja, a po 5 minutach samotny bohater jest całkowicie zdruzgotany i odurzony gęstym zapachem przepoconych stóp swoich kolegów.

Nagle do łazienki przychodzi chłopak z 6. klasy – Gabryś. Jest on lekko walnięty i wszystko robi dla żartów. Kuca nad naszym bohaterem i puszcza lekkiego, ale potwornie smrodliwego bąka. Lecz to nie koniec, bo końcówka wybuchu wciąga bohatera prosto do jego odbytu!

Mijają lekcje i 6-klasista Gabryś wraca do swojego domu. V pokoju rozbiera się do samych gaci i puszcza tak śmierdzącego i dużego bąka, że nasz bohater zostaje wstrzelony z jelit prosto w materiał majtek młodszego od siebie Gabrysia. Chłopak czuje się dziwnie v gaciach obcej osoby, zwłaszcza że nie pamięta już zapachów z gaci swojego dawnego kumpla. Gabryś idzie zjeść obfitą kolację, a po jedzeniu jedzie na pole spotkać się ze znajomymi. Vśród nich jest ten sam starszy kolega bohatera, który przydeptał go jako drugi w szkolnej szatni. Gabryś wsiada na rower i jedzie, a po 50 minutach jazdy zatrzymuje się. Gdy Gabryś się schyla, starszy kumpel podchodzi i dla żartu łapie go mocno za tyłek, lekko robiąc palcem między pośladkami. Nasz bohater przeżywa tragiczny zwrot akcji – poczuł, jak zostaje wciśnięty w pośladek Gabrysia i poczuł dotyk wielkiej ręki swojego własnego kolegi!

Gabryś wraca do domu, rozbiera się do gaci i idzie spać, ale przedtem wali strasznie dusznego bąka. Ponieważ leży plackiem na brzuchu, cała ta toksyczna chmura zostaje uwięziona w ciasnej bieliźnie. Nasz bohater dusi się i płacze w tej ciemności, ubolewając nad swoją sytuacją. Mija 8 godzin nocy. Rano Gabryś idzie srać, gwałtownym ruchem ściąga gacie, a bohater szybko łapie się za jego pośladek. Gabryś zaczyna srać, a bohater patrzy z obrzydzeniem, jak wielki kloc powoli wychodzi z ciała i z głośnym pluskiem wpada do wody. Niestety, 6-klasista w ogóle się nie podciera i od razu naciąga majtki. Przy tym szarpnięciu bohater traci uchwyt i przelatuje na drugą, przednią stronę gaci. Po chwili zauważa małego kutasa Gabrysia – myśli sobie: „Heh, mojego kumpla był większy”, bo to akurat zapamiętał. Nagle sytuacja się odwraca, penis Gabrysia staje, dociskając bohatera, i po chwili zalewa go przezroczystą spermą przedwczesną.

Mija 10 minut. Bohater wraca na tył gaci, ale wtedy dzieje się jedna rzecz – Gabryś kładzie się i tak mocno rozluźnia odbyt, że chłopak bezwładnie do niego wpada, krzycząc: O nieee! Odbyt się zamyka. Mija 30 minut. Gabryś znowu idzie na pole spotkać się ze znajomymi. Starsza ekipa daje mu zadanie – ma pierdnąć prosto w rurę wystającą z ziemi. Ta rura doprowadzała świeże powietrze do podziemnej bazy, gdzie akurat zupełnie sam, nago, bez żadnych majtek leżał na brzuchu starszy, 16-letni chłopak w słuchawkach, z gołą dupą wycelowaną prosto w wylot rury. Gabryś i inni o tym nie wiedzieli, rura miała daszek, więc go ściągnęli. Gabryś zsunął gacie, zasłonił ręką przód, bo postanowił, że kutasa im nie pokaże, przyłożył dupę i puścił tak potężnego bąka (prffffffffffffffffffffffx20), że wszyscy zaczęli się głośno śmiać. V tym samym ułamku sekundy ciśnienie gazów wystrzeliwuje bohatera z odbytu Gabrysia. Chłopak leci przez ciemny przewód rury w zwolnionym tempo – najpierw widzi nad sobą dupę Gabrysia, a potem zauważa gołą dupę 16-latka. Odbyt nastolatka odruchowo się rozluźnia i bohater z pełną prędkością wpada prosto do środka jego ciała.

Nasz bohater jest przerażony, że wpadł do jakiejś obcej dupy. To jednak długo nie trwa, gdyż 16-latek ostatecznie wstaje i zakłada same gacie – bokserskie majtki, bez spodni. Mija 20 minut, w trakcie których bohater siedzi w ciemności. Nagle, po 5 minutach od ubrania gaci, nastolatek potężnie pierdzi, a siła wybuchu wystrzeliwuje bohatera z odbytu jak z procy prosto w majtki 16-latka.

— Fuuu! — przerażony krzyczy w duchu bohater, gdy uderza w niego kolejna fala gorących gazów. Mija kolejne 40 minut. Bohater leży na materiale, myśląc, że nic gorszego go nie spotka. Ale nagle z odbytu zaczyna wychodzić gęste, brązowe gówno – fuuu! Gorąca, potworna maź momentalnie zalewa naszego bohatera od stóp do głów. 16-latek po prostu zejsrał się w majtki! Chłopak jest kompletnie załamany, desperacko próbuje wygrzebać się z tego gówna i krzyczy w myślach: „Cały jestem w gównie!”.

16-latek idzie do łazienki zmienić majtki. Bohater, który zdążył już z najwyższym trudem wytrzeć twarz w czystą jeszcze część majtek, kurczowo łapie się gołej skóry pośladka. Nastolatek dokładnie się podciera papierem i zmienia bieliznę na świeżą. Ale to nadal nie koniec tego koszmaru. 16-latek ma straszne gazy, które potwornie śmierdzą – i tak bez przerwy pierdzi co chwilę przez następną całą godzinę, doprowadzając bohatera do szału. Nagle, podczas jednego z ruchów, 16-latek lekko odwija ręką nogawkę gaci. Nasz bohater natychmiast wykorzystuje ten moment, ześlizguje się i przez nią wylatuje na podłogę! Lecz o nieee! Wielka, naga stopa nastolatka opada z góry i staje prosto na naszym bohaterze. Chłopak w panicznym odruchu łapie się skóry tej stopy – nic bardziej nie czuje, chce tylko przeżyć i nie dać się zmiażdżyć. Zaraz potem chłopak zakłada swoje stare, wczorajsze, znoszone skarpetki.

— Fuuu! — woła w duchu bohater, gdy materiał skarpetki zamyka go na brudnej podeszwie. 16-latek idzie sobie gdzieś na górę, prosto do domu Gabrysia, lecz bohater o tym nie wie. Wszystko strasznie śmierdzi starym potem, a w dodatku ta wielka stopa bezlitośnie gniecie go przy każdym kroku. Po drodze okazuje się, że ten 16-latek to jakiś jego znajomy. Gdy wchodzą do pokoju Gabrysia, nastolatek siada na łóżku i energicznie ściąga brudne skarpetki, a bohater wylatuje w powietrze.

Lecz.. nasz bohater spada bezwładnie, a stojący obok Gabryś natychmiast niechcący go przydeptuje swoją wielką, bosą nogą! Zaraz potem chłopak podnosi z podłogi swoje stare, 3-dniowe skarpetki i wpycha w nie stopę, ponownie więżąc bohatera pod brudną podeszwą.

— O nie, znowu! Fuuu! — krzyczy bohater w duchu. Mija kolejne 40 minut potwornego ucisku i wąchania starego potu. V końcu, gdy Gabryś kładzie się na łóżku i na chwilę rozluźnia materiał, bohaterowi udaje się wydostać przez ściągacz skarpetki. Zeskakuje, odbija się od prześcieradła i chce uciekać na podłogę.

V tym samym ułamku sekundy Gabryś gwałtownym ruchem wstaje, wciąga gacie i z całym swoim ciężarem siada prosto na naszym bohaterze! Na dodatek od razu potężnie i głośno sobie popierdział, bo dokładnie tak mu się marzyło po ciężkim dniu. Dla naszego bohatera to był absolutny, paraliżujący koszmar. V akcie totalnej desperacji zdołał jedynie złapać się mocno skóry pośladka, gdy Gabryś zakładał resztę ubrań.

I niestety los bohatera tutaj się kończy. Musi już na zawsze żyć tutaj, towarzysząc Gabrysiowi w staniu i w gaciach, zmuszony jeść jego gówno z niepodtartego odbytu. Chowa się bezradnie w fałdach pośladków chłopaka, który zmienia gacie zaledwie co 3 dni, i bez przerwy wącha jego potężne, niszczycielskie bąki. Niestety, najwidoczniej to był jego ostateczny, pisany mu od samego początku los.

Ułożenie Z pomocą AI

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania