O! Cena

Zapłacisz

za to, żeś nie wszedł

między naszych braci,

czy raczej siostry, za swoje riposty.

Za pogląd na życie, za mrok, brak słodyczy.

Za to, że liczysz – sylab się nie liczy.

Za swoje zdanie, tak inne, tak obce,

i że wilkiem wolisz, kiedy wokół owce,

że łzy nie uronisz, gdy wzruszone panie,

i za wskazywanie, co jest pod dywanem.

Że w miłość nie wierzysz, że ją wręcz wyśmiewasz,

że strącasz wartości z wysokości nieba,

zrównując je z błotem, że chwalisz brzydotę,

w której piękno widzisz, że jej się nie wstydzisz.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Bettina wczoraj o 10:39

    Zalogowałam

  • najmniejsza wczoraj o 12:37

    Popieram

  • Arjaman wczoraj o 14:23

    Lekkie w języku, miły ukłon w stronę bardziej klasycznej postaci wiersza, nieco humorystyczne, a obrazy i zwroty pozostawiają pole do interpretacji. 5

  • rymonauta wczoraj o 19:48

    Ileż ty masz lat, żeś tak zgorzkniały? Że ci te panie nawet wstyd wywiały? Ale się nie zamartwiaj, i to kiedyś minie. Że przestaniesz nawet rozważać o winie.

  • Absens wczoraj o 23:34

    Wina to ja lubię, wytrawne czerwone
    Wstyd omijam, mam z nim nie po drodze
    Ile lat mam? -zapisałem już niejedna stronę
    Własnymi ścieżkami po literach chodzę

  • ireneo dzisiaj o 4:24

    O, tania grafomania!

  • Absens 9 godz. temu

    Kurcze znowu ten zapach. Mówiłeś coś. Czy się spierdzialeś

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania