O chorobie
Strach chowam w kieszeni
w domu walczę ze śmiercią
wychodząc walczę z życiem
Słabość ukrywam za szkłem
nie pozwolę Ci przestać oddychać
Nie teraz.
Strach chowam w kieszeni
w domu walczę ze śmiercią
wychodząc walczę z życiem
Słabość ukrywam za szkłem
nie pozwolę Ci przestać oddychać
Nie teraz.
Komentarze (23)
Bardzo dosłownie i co najgorsze zwroty grzecznościowe z wielkiej litery... skąd ta maniera?
To nie maniera. To zwrot bezpośredni z szacunku do osoby o której pisze.
Atylda, w poezji tego nie stosujemy. Jeżeli coś wystawione na widok publiczny, nie jest prywatne. Tak tylko w bezpośrednim kontakcie, na portalu literackim, to błąd.
MartynaM nadal pozostaje prywatne. Dla mnie. Zabieg zastosowany celowo. Żeby podkreślić to, że zwracam się bezpośrednio do niej.
Atylda, nie, teraz jest jak pismo urzędowe, a nie wiersz. Ale przecież Ty to wiesz...
MartynaM na pismach urzędowych znam się jak nikt. Więc nie porównywałabym z nimi kilku linijek mówiących o bólu jaki czuję człowiek, kiedy nie chce się pogodzić z czyimś odejściem
Atylda, ja też się znam, dlatego zwracam Ci uwagę, że w poezji, tej wystawionej na widok publiczny, nie stosujemy zwrotów z wielkiej.
MartynaM ok. Rozumiem i dziękuję. Być może kiedyś mi się to przyda :) jednak w tym, konkretnym utworze pozostawię to jak jest :)
Czytałam Twój piękny wiersz, dlaczego zamiast wstawiasz tylko ''głodne kawałki''?
Bo dla mnie liczy się to co ja czuję do danego wiersza, nie to czy jest piękny dla odbiorców. Może być najbrzydszy, ale jest prawdziwy. Napisany pod wpływem chwili, emocji ma większe przesłanie.
Atylda, tamten wiersz napisany był z wielką znajomością warsztatu, szybko go usunęłaś... tylko tamten styl był znany... dobra, nie wnikam w tę grę. Popatrzę.
MartynaM stąd nie da się nic usuwać. A mój styl cechuje się tym, że go w zasadzie nie ma. O własnym stylu można mówić jak się napisze już trochę kawałków
Atylda, proszę Cię nie pleć bzdur, edytować można wszystko... i to zrobiłaś, ale ja czytałam...
Atylda, Niekoniecznie, można pisać bez konkretnego stylu cały czas, także będąc ugruntowaną literatką.
ten ja ale jednak często używa się charakterystycznych zwrotów
ten ja staje się rozpoznawalnym po sobie opisów, prowadzenia dialogów np
Metafora cudnie była zbudowana. Byłam zachwycona tym wierszem, dlatego nie pozwolę Ci go zabrać z pamięci... sorry!
Atylda, To względne, można takie wymijać.
ten ja ale po co? Jeżeli ktoś wypracuje własny styl i rozpoznawalność w moich oczach zyskuje. Sama bym tak chciała :)
Atylda, Nie każdy tak musi chcieć, za siebie piszę - powinienem był dodać.
średnie
Atylda↔Dużo w tym tekście, Ciebie. Pewnego buntu nawet. Też czasami tak mam. Zatem rozumiem. Chyba?
Pozdrawiam?:)
Piękne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania