O człowieku który bał się życia
Chciał opisać swoje życie
Po krótce wytłumaczyć sobie scisle
Dlaczego tak własnie postępował ?
Dlaczego tyle czasu zmarnował?
Dlaczego nie spał ?
Dlaczego swe marzenia w jednej chwili potargał i wyrzucił do kosza ?
Jak jakąs nie potrzebną kartkę papieru.
Jakimi myslami się wtedy kierował...?
pole pytań a żniw ich brak...
Był rozdarty, przywarty do muru, zakłopotany, zniechęcony.
Pomału tracąc chęci do życia.
Długo lecące łzy ojca i matki.
Jego wyskoki były jak nóż w ręku którym nacinał kolejną szramę na ich ciepłym i przepełnionym miłoscią sercu... za każdym razem kolejną...
Również nacinając je na swoim sercu... tak na swoim
Nie rozumiał swiata który go otaczał.
Nie rozumiał dlaczego odwrócili się Ci których uznawał za swoich przyjaciół.
Kiedy on ich najbardziej potrzebował.
Jedna chwila skresliła wszystko.
Wmawiając sobie że to co się dzieje złego w stosunku do niego to tylko jego wina.
Powinien odejsć... Tylko takie widział rozwiązanie
Nie zważając na konsekwencje.. uciekał
Wszystko w domu miał ciepło miłosć zrozumienie
A jednak to robił po raz kolejny i kolejny...
Nie miał poczucia swojej wartosci
Nie znał swojej ceny
Wciąz nucąc sobie słowa piosenki Lady Pank-
"Są tacy - to nie żart,
dla których jesteś wart
Mniej niż zero"
Jakie to prawdziwe- ciągle sobie to powtarzał
Utożsamiając się z tymi słowami, pogrążał się coraz bardziej
Coraz głębiej wpadając w głąb studni swojej beznadziejnosci
coraz głębiej, coraz głębiej....
Mysląc że już nic ani nikt go nie uratuje
To już koniec.. koniec wszystkiego
Łzy pojawiły się w jego oczach i pomału spływały po jego twarzy
Ktos rzucił mu linę po której wspina się do góry..
Lecz ta wspinaczka potrwa
Sam jednak nie wie ile czasu potrzebuje na wychodzenie z tej studni.
Wie jednak że nie jest sam
I ma wiernych kibiców...
Chciał opisać swoje życie
Wytłumaczyć sobie scisle
Dlaczego ?
Jeszcze nie jest na to czas...Lecz nadzieje ma że odpowiedzi znajdzie.
Komentarze (6)
Dużo stawianych pytań, dużo również błędów.
"nie potrzebną" razem - tak wyrywkowo.
Trzeba tu poczyścić, bo w tworze uzurpującym sobie prawo do miana wiersza wszystko jest dwa razy bardziej widoczne.
Tu masz LanguageTool albo Ortograf.
Przepuść przez któryś. Możliwość edycji w profilu
Pozdrawiam
Bez oceny.
Do połowy dobrnąłem. Nie dam rady w tym wydaniu wiecej. Powinienem powiedzieć co mi się nie podoba, ale chyba wszystko mi się nie widzi. Taki słowotok wyszedł. Błędy i sprawy techniczne pomijam, próbowałem skupić się na przekazie i nie wytrzymałem natężenia mocy.
Gdybys to odchudził, zestawił to co potrzebne wywalił zawalacze myśli, moze cos by z tego wyszło. Pokombinuj jeszcze z tym tekstem.
Podzielam zdanie Maurycego
Pomiędzy słowami jest jakaś historia, może ona poruszyć, ale - tutaj podepnę się pod wypowiedź Canulasa - trzeba uporządkować formę.
Pozdrawiam!
Dziękuje za te słowa krytyki. Ale nie pisze po to żeby trzymać się jakieś formy bo to nie jest na ocene na język polski. Poprostu wylałem to co chciałem, to co miedzy innymi przeżyłem
nie da się tego przeczytać do końca. chujnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania