O czym szumią liście
0. -Nuda.
-Jak to?
-Normalnie.
1. Tymczasem w nieco innych okolicznościach przyrody gdzieś hen hen ponad chmurami śmigał samolot. Poruszał się szybciej niż dźwięk, co wydaje się być całkiem logiczne, gdyż jeśli nie było go wcześniej w danym miejscu, to przecież nie mógł jeszcze wytworzyć w nim hałasu.
Z tego samego powodu ludzie również poruszają się szybciej niż dźwięk. To całkiem naturalne.
2. Podobnie jak stado liści unoszonych wiatrem wiele łokci niżej. Nie myślały o niczym, gdyż będąc oddzielonymi od wielkiego mózgu ukrytego w pniu drzewa, były tej możliwości pozbawione. Nie mówiły też wiele. Szeleściły tylko.
3. Takie liście nie zawsze znajdą obserwatora. Najczęściej gnane bezmyślnym wiatrem przelatują z kąta w kąt nie skupiając na sobie niczyjej uwagi.
Większość przechodniów zwyczajnie je ignoruje lub co gorsza nawet nie zauważa. Ale nie pewna mała dziewczynka, której widok wirujących liści zawsze kojarzył się ze smutkiem.
4. -Nuda nie jest normalna.
-Oczywiście że jest.
-A skąd. To anomalia.
5. To jak rzucało je z miejsca na miejsce zupełnie bez udziału ich woli. Były tylko maleńkimi okruchami bytu, których los zależał jedynie od siły wiele potężniejszej niż każdy z nich.
„Ciężki los”, pomyślał siedzący na ławce nieopodal mężczyzna.
-A one nawet się nie skarżą -powiedziała dziewczynka uważnie przyglądając się ciemnym okularom mężczyzny i białym futrom w które był odziany.
„Skąd wiesz, o czym szeleszczą?”, spytał.
6. W przestrzeni kosmicznej jako tako nie ma wiatru. A jednak wszystkie te wielkie głazy, ogromne kule gazów i niemałe okruchy lodu są bardzo dalekie od wolności kontrolowane przez inne potężne siły. Z pozoru wszystko jednak wydaje się tu być dość statyczne i w miarę uporządkowane. Zupełnie odmiennie od chaotycznych poruszeń liści.
7. -A pan wie? -odparła pytaniem na pytanie.
„Oczywiście, że nie...”, zawiesił na chwilę myśl. „Jednak mogę się dowiedzieć, jeśli cię to interesuje.”
-W jaki sposób?
Mężczyzna uśmiechnął się tajemniczo.
8. Należy jednak zaznaczyć, że pośród tego pozornego uporządkowania odnaleźć można pewien szczególny rodzaj chaosu. Chaos myśli.
„Też coś”, słychać dość cicho.
„Gadanie”, co wszystko potwierdza.
„Już nie wiedział, gdzie nas wcisnąć”, być może.
9. Dziewczynka patrzyła pytająco na mężczyznę.
„Zamknij oczy”, pomyślał.
Posłuchała go.
-Już? - zapytała po dłuższej chwili.
Gdy odpowiedź nie nadeszła, otworzyła oczy. Mężczyzna zniknął.
10. Jednak w jej dłoni pojawił się niewielki liść pokryty białym futrem. Na łodyżce miał również maleńkie ciemne okulary. Zaszeleścił z cicha.
11. -Nieprawda.
-Prawda.
-Wcale nie...
Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy nuda jest tutaj usprawiedliwieniem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania