O czym to ja chciałam...?
Przestałam lubić wizyty u kosmetyczek i fryzjerek, bo coraz gorzej znoszę ich paplaninę, która przypomina swoiste ptasie radio. Udaję, że słucham, ale tak naprawdę wyłączam się i zatapiam we własnych myślach. A mimo to w uszy wpadają dźwięki "tibi ti, pi ri pi pipi, a tu tu tu, o mimi mi tralalu..."
Najgorzej jest, gdy spomiędzy dźwiękotoku wyrwie się pytanie skierowane pod moim adresem i atakuje mnie nachalnie: "A pani co myśli o takich wąziutkich brwiach...?"
Noż, ku...! Ja wcale o nich nie myślę i myśleć nie zamierzam! Ale, no dobra, coś tam wyburczę, że "co kto lubi...". I wreszcie koniec zabiegu, sru na ulicę, pooddychać.
Od tych upiększaczek stanowczo wolę dentystów. Nie atakują pytaniami. Bo jak, gdy pacjentka z rozdziawioną buzią toczy ślinę. A jeśli już pytanie pada, to można bez żadnych oporów wymruczeć "mmmymmmyyślurp" i po sprawie.
Szczęśliwie mogę odhaczyć dzisiejszą kosmetyczkę, stomatolożkę...
A wy, dziewczyny, jak się dogadujecie z dentystą, fryzjerem, kosmetyczką, ginekologiem...? Ha?!
Komentarze (13)
- dużo tej trawy do koszenia
- prawie osiem arów
- u nas też trzeba kosić
- nie mam kurwa czasu
Dlatego chodzę od wielkiego dzwonu i jak na ścięcie :)
Dzięki, dobrze wiedzieć, że nie ja jedna...
Kiedyś takie gadki odbywały się w maglu;) Teraz inne miejsca przejęły pałeczkę. ;)
Pozdr.
Zwłaszcza o mnie. W czym jest mi do twarzy i o czym ja nie wiem?
Skrócić, wyrzucić coś na szrot. Kawałek mnie, mojej osobowości.
Oczywiście profesjonaliści być może, ale tam są kolejki i cena.
Jednak czasem trzeba się udać i do fryzjera i do stomatologa.
Do ginekologa koniecznie chociażby raz w roku.
Okazja do pokazania się w samonośnych :)
Wszędzie jesteśmy traktowane przedmiotowo dla zysku.
Ostatnio głośno jest o współpracy na linii kosmetolog-dermatolog-pacjent.
Kosmetolog nie będzie mógł wykonywać pewnych zabiegw, bo nie ma do tego narzędzi. Nie może wystawić recepty.
Pozdrawiam
No ale czasem mus znaleźć się w takim miejscu ;)
https://www.enzopolska.pl/wyposazenie-fryzjerskie/noze-i-brzytwy/brzytwy/9886,brzytwa-fryzjerska-grzebien-do-strzyzenia-cieniowania-wlosow
Można też bez grzebyka, wystarczy zebrać włosy na czubku głowy, oddzielić drugą gumką włosy do podcięcia i wyjdzie piękne stopniowanie - profesjonalne.
https://www.youtube.com/watch?v=KfAaAv-KKqs
Nie używam farb, są naturalne metody na podkolorowanie włosów ¬‿¬
Nie trzeba wychodzić z siebie, wystarczy zamontować lusterko na ruchomym ramieniu, takie jak w łazienkach hotelowych:
https://www.leroymerlin.pl/produkty/rozsuwane-lustro-lazienkowe-skladane-lustro-do-makijazu-czarne-1-szt-92094971.html?srsltid=AfmBOoperQgxob7Vgbu2hKNRvw2sD4oiK7zrz1rlRjS5hicLYTeE9FpF
A jeszcze jak się opanuje technikę dzielenia włosów na sekcje, to musi się udać, aczkolwiek metoda gumkowa jest prostsza i też się sprawdza ¬‿¬
Bob to fryzura ponadczasowa i prosta jak drut, gdy się np. chce fryzurę z cięciem skośnym, to lepiej udać się do fryzjera.
Można sobie poćwiczyć 'boba' na perukach halloweenowych, tanie są.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania