O dziwnej stworze
(z cyklu "Zabawy słowem")
Z rana łechta, czka z wieczora…
Cóż to jest za dziwna stwora?
Czemu o niej mało mówią,
chociaż lubić… bardzo lubią.
Następne części: O dziwnej ciszy w sobotę O dziwnej stworze 2
(z cyklu "Zabawy słowem")
Z rana łechta, czka z wieczora…
Cóż to jest za dziwna stwora?
Czemu o niej mało mówią,
chociaż lubić… bardzo lubią.
Komentarze (8)
Mam nadzieję, że to o wódzie.
Strzel sobie pięćdziesiątkę i pozostań przy nadziei.
Zdzisław B.
hłe, hłe
łeh, łeh, touch* Ka-
rolu, lecz taktowanie,
bo ta schadzka,
jeszcze ci uszkodzi głownię ?
*/tʌtʃ/ - dotykaj
Szpilka
Szpilka, to chyba nie do mnie piszesz> ;)
Zdzisław B.
Do Karola ?
Wiesz Zdzisławie, to jest pomysłowy wierszyk. Idealny na opowi czy Zacisze, ale na innych portalach wstydziłabym się publikować...
Ja się nie wstydzę, gdyż natura to nie wstyd. Wstydzić się trzeba kłamstwa, zaprzaństwa, oszukiwania itp. ludzkich złych cech charakteru :)
Zresztą, jak powyżej - o wódzie jakoś ujdzie ;)
Zdzisław B.
No niby tak... :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania