O dziwnym podobieństwie

Był sobie gangster, rządził w Trójmieście.

Zwali go Nikoś. Ktoś dorwał wreszcie

i tak zakończył swój żywot ziemski…

wspomniany w filmach, w książkowej treści.

 

Książkę, po latach, spisał i Batyr,

kiedyś ochroniarz jak Nikoś, zatem

to zrozumiałe – wspominać człeka,

co jakby krew z krwi… podobna rzeka.

 

Batyr – też pseudo. Nazwisko inne.

Patrząc na zdjęcia – tkwią myśli dziwne,

czy w grę nie wchodzą więzy gorące,

gdyż podobieństwo… nie! To manowce!

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Lotos 4 godz. temu

    Najgorsze jest to, że wielu ludziom to nie przeszkadza i być może przyszli prezydenci to bandyci, a kampania wyborcza będzie szła w tę stronę, kto popełnił większe przestępstwo, ten lepszym kandydatem.

  • Zdzisław B. godzinę temu

    "Podobni wybierają sobie podobnych"...

  • Lotos godzinę temu

    Zdzisław B. No, strach się bać, być może znowu powróci nadczłowiek i jego prawa.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania